Intel chwali się 8-rdzeniowymi procesorami mobilnymi i Ghost Canyon NUC z dGPU

Strona główna Aktualności
fot. Shutterstock.com
fot. Shutterstock.com

O autorze

Wyprzedzając główną część CES 2020, Intel zorganizował dla prasy wydarzenie specjalne, Performance Workshop, na którym zaprezentował pokrótce produkty przygotowane do przedstawienia na targach. Krótko mówiąc, trochę tych zabawek jest.

Danie główne stanowią procesory Comet Lake-H, maksymalnie 8-rdzeniowe i 16-wątkowe jednostki do laptopów, wytwarzane w procesie litograficznym klasy 14 nm++. Jak podaje producent, topowy Core i7 może osiągnąć częstotliwość zegara taktującego rzędu 5 GHz, przy TDP równym 45 W, a Core i9 będzie ponoć jeszcze szybszy.

Niestety, dokładnych parametrów poszczególnych modeli, z owym szybszym Core i9 na czele, jeszcze nie znamy. Wiemy za to, że Comet Lake-H stanowią odpowiedź Intela na konkurencyjne układy AMD Renoir, które także mają do ośmiu rdzeni na pokładzie.

Druga spośród nowości Intela to komputer Ghost Canyon, pierwszy NUC z możliwością instalacji samodzielnej karty graficznej. O tym nietypowym sprzęcie mogliście już na dobrychprogramach czytać. Przypomnę tylko, że jest to pecet oparty na koncepcji modułowej, w którym nawet procesor, a właściwie moduł procesorowy, instalowany jest w slocie PCI Express.

Intel ujawnił, że wyjściowo Ghost Canyon sprzedawany będzie z Core i9-9900HK, Core i7-9750H lub Core i5-9300H, a do tego pomieści ITX-owego GeForce'a RTX 2070.

Ostatnia z zapowiedzi to zajawka procesorów Tiger Lake, których to jednak jeszcze nie zobaczymy w akcji. Intel tę część konferencji nazwał raportem z trwających prac. Dowiadujemy się, że producent z Santa Clara chce uczynić Tiger Lake układami w pełni zgodnymi z technologiami AI.

Mają one obsługiwać rozszerzenia wektorowe dla sieci neuronowych (AVX-512 VNNI) i typ BFloat 16, a przy tym zapewniać układ graficzny zbudowany na bazie architektury Intel Xe, która pojawi się także w najbliższej generacji samodzielnych kart graficznych Intela. Przy czym to raczej odległa przyszłość, bo Tiger Lake są anonsowane jako następcy Ice Lake, a w międzyczasie czeka nas odświeżony rzut tych drugich. Tak więc przed rokiem 2021 raczej nie ma co na te jednostki liczyć.

© dobreprogramy
s