reklama

Kolejnych słów kilka o Photoshopie CS6 — Content Aware Move

Strona główna Aktualności

O autorze

Kobieta o wielu talentach, użytkowniczka OS X kochająca fotografię, kuchnię wschodnią, ciężką muzykę i poprawną polszczyznę.

Na kanale YouTube poświęconym Photoshopowi niezmiennie ukazywały się kolejne filmy prezentujące możliwości nadchodzącej wersji CS6 programu. Bez zbędnych wstępów, Adobe przedstawia Content Aware Move.

W wersji CS5 pakietu pojawiło się narzędzie, które szybko i bez zbędnego kombinowania pozwalało usunąć z obrazu niechciane elementy — Content Aware Fill — zaś w wersji CS4 dodano możliwość skalowania obrazu z zachowaniem proporcji obiektów znajdujących się na pierwszym planie — Content Aware Scale. Do kolekcji dołącza narzędzie, dzięki któremu możliwe będzie przenoszenie obiektów. Obiekt z pierwszego planu jest wycinany w sposób gwarantujący minimalną ilość artefaktów na krawędziach, a miejsce po nim jest inteligentnie wypełniane, aby zapewnić jednolite tło. Zapowiada się nieźle i wygląda na to, że CS6 wyniesie fotomontaże na jeszcze wyższy poziom.

W poprzednich odcinkach przedstawione zostały inne, może mniej rewolucyjne, ale równie przydatne nowości. Osoby pracujące sporo z wektorami z pewnością ucieszą się na myśl o tym, że w CS6 możliwe będzie rysowanie linii przerywanych i kropkowanych, podobnie jak w Illustratorze. Demonstrację można obejrzeć w trzeciej części cyklu. Z kolei drugi odcinek prezentuje poprawki wydajności programu. W CS6 duże obrazy i duże pędzle będą dużo większe, efekty będą działać dużo szybciej, a ponadto będzie można pracować na obrazach podczas gdy w tle zapisują się inne pliki. Ciekawostką jest efekt Liquify, który w CS6 będzie wykonywany na procesorze graficznym, dzięki czemu w końcu będzie można obserwować efekty w czasie rzeczywistym.

Adobe nadal nie podał daty wypuszczenia pakietu Creative Suite 6 na rynek, a użytkownikom coraz bardziej cieknie ślinka.

© dobreprogramy
reklama

Komentarze

reklama
Polecamy w WP TechnologieWP TechnologieNie wiemy, co jemy - państwowe badania to kropla w morzu. Projekt FoodRentgen chce to zmienić