r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Koniec Linuksa w Monachium – rządząca koalicja stawia na Windows i „standardowe produkty”

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Patrząc na układ sił w radzie miejskiej Monachium można już dzisiaj powiedzieć, że to koniec wielkiego eksperymentu z Wolnym Oprogramowaniem w administracji stolicy Bawarii. Rządząca tam koalicja CSU-SPD przymierza się do całkowitego zreorganizowania infrastruktury informatycznej miasta, bazującej od 2003 roku na autorskiej, linuksowej platformie LiMux. Do 2020 roku miasto wrócić ma do Windowsa i innych standardowych produktów na rynku (oryg. „marktübliche Standardprodukte”).

Na stronach magistratu można zapoznać się z pismem poświęconym strategicznej reformie IT Monachium, a adresowanym do wydziałów jego administracji, które miałyby reformę wprowadzić w życie. Pismo nie pozostawia wątpliwości co do wyboru technologii. Mowa nim o przygotowaniu nowej wersji oprogramowania klienckiego na bazie Windowsa, jak również opracowaniu ujednoliconej architektury klienckiej, która wspierałaby standardowe funkcje biurowe, tj. pracę z tekstem, arkuszami kalkulacyjnymi, prezentacjami, dokumentami PDF, pocztą elektroniczną i WWW.

Co szczególnie ważne, te wszystkie standardowe produkty miałyby być kompatybilne z innymi produktami software’owymi. Za przykład postawiono klienta SAP. No cóż, Niemcy najbogatszy kraj Europy, Bawaria najbogatszy kraj Niemiec, Monachium najbogatsze miasto Bawarii – kto bogatemu zabroni wdrażać klienta SAP w administracji samorządowej? W praktyce wymóg ten oznacza też, że LibreOffice na Windowsie też nie wchodzi w grę, standardowym produktem kompatybilnym z klientem SAP jest oczywiście Microsoft Office.

r   e   k   l   a   m   a

Zarazem jednak, jak czytamy w dokumencie, aplikacje miejskie („die städtischen Anwendungen”) miałyby działać niezależnie od systemu operacyjnego urządzenia końcowego – miałyby to być więc aplikacje webowe, zwirtualizowane, lub dostarczane przez zdalny pulpit.

Jednocześnie CSU i SPD chcą okresu przejściowego, trwającego do 2021 roku, podczas którego urzędnicy będą mogli wybrać albo nowego windowsowego klienta ze standardowymi produktami, albo korzystać jak do tej pory z mieszanej architektury z LiMuxem i Windowsem. Obecnie ta mieszana architektura to 15 tysięcy linuksowych maszyn i około 5 tys. z Windowsem i Microsoft Office.

Nie wiadomo, ile to wszystko będzie kosztowało, choć pewnie można sądzić, że chodzi o wiele milionów euro. Opozycja w postaci Partii Zielonych i Partii Piratów nic jednak nie zrobi, rządząca koalicja chrześcijańsko-socjalistyczna ma 49 głosów w 81-osobowej radzie – oponenci mają 19. Musiałby więc zdarzyć się jakiś polityczny cud, by linuksowy system w Monachium ocalał.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.