Trwa konkurs "Ogól naczelnego", w którym codziennie możecie wygrać najnowsze maszynki systemowe Hydro Connect 5 marki Wilkinson Sword.

Więcej informacji
Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Retromaniak: HP LaserJet 4P – niezniszczalna drukarka, którą uwielbiam

Czy można polubić drukarkę? Być może świadczy to o jakichś zaburzeniach kwalifikujących się na wizytę u specjalisty ;) Bohaterka tego wpisu – drukarka HP LaserJet 4P – zdobyła jednak moją olbrzymią sympatię. Dlaczego? O tym poniżej.

Na przestrzeni lat, przez moje ręce przewinęła się masa drukarek. Od pierwszego urządzenia tego typu, używanej igłówki Star LC-15, odkupionej z jakiegoś zakładu pracy. Poprzez najprzeróżniejsze drukarki atramentowe oraz – przede wszystkim – laserowe, produkcji firm Panasonic, NEC, OKI, Xerox, Konica-Minolta, Samsung oraz oczywiście HP. Zawsze najbardziej ceniłem właśnie laserówki, doceniając trwałość wydruków i ich jakość, a na tym polu bardzo długo były one bezkonkurencyjne.

Prywatnie, moją pierwszą drukarką tego typu była OKI Okipage 4w Plus – sympatyczne z wyglądu urządzonko typu GDI, tyle że praktyce koszmarnie kiepskie. Stąd też jako pierwszą drukarkę do redakcji dobrychprogramów zakupiliśmy nie żaden wynalazek, ale cenioną HP LaserJet 4000N, czyli model z tzw. wyższej półki. Co prawda egzemplarz używany, ze sporym przebiegiem, sprowadzony z Niemiec (takie były trudne początki), ale sprawował się świetnie, generował przepiękne wydruki z idealnymi marginesami i wzorowym pokryciem. Służył nam przez długie lata i służyłby pewnie do dziś gdyby nie pomysł aby pewnego pięknego dnia zaaplikować do niego toner "regenerowany", który okazał się totalną porażką i doprowadził drukarkę do ruiny (do wymiany kwalifikowały się elementy przewyższające jej wartość).

Później w redakcji mieliśmy już drukarki Xerox oraz Konica-Minolta. I choć były znacznie nowocześniejsze, przede wszystkim kolorowe, to z perspektywy czasu i one nie okazały się idealne. Po dłuższej eksploatacji zdarza im się nierówne prowadzenie papieru, nieprecyzyjne nakładanie poszczególnych składowych koloru (choć są to drukarki tzw. jednoprzebiegowe). Generalnie przy mniej typowych wydrukach (grubszy papier, wydruk dwustronny), mają swoje humory. Nawet topowy kombajn Samsunga, za kilkanaście tysięcy złotych, jaki gościliśmy kiedyś w redakcji, nie był idealny. W moich oczach idealne było więc tylko to stare HP.

Ten przydługi wstęp jest niezbędny żeby wyjaśnić jaką estymą traktuję sprzęt drukujący HP, szczególnie ten starszy i z wyższych serii, bo – powiedzmy sobie to otwarcie – podstawowe drukarki HP, począwszy od czasów niesławnego modelu LaserJet 1100, zwykle rewelacyjne już nie były. Gdy więc, kilka lat temu, w moje ręce wpadła drukarka HP LaserJet 4P, ogromnie się ucieszyłem. To piękny kawałek sprzętu, jak na swoje czasy (debiut w 1993 roku) niezwykle kompaktowy, nowoczesny (600 dpi), o ponadczasowym wzornictwie.

Lata jednak mijały, drukarka stała i stała, co z nią zrobić? Oddać, wyrzucić, sprzedać? Nigdy w życiu! Używać? Ale jak? Czaro-białą drukarkę sprzed 24 lat, drukującą 4 strony na minutę, bez WiFi, gniazda sieciowego, czy chociażby USB, a jedynie z antycznym Centronicsem?

Tak się jednak złożyło, że nosiłem się z zamiarem zakupu drukarki laserowej (atramentówki uznaję tylko do wydruku zdjęć, dokumenty nadal wolę drukować na laserówce), postanowiłem więc dać jej szansę. Zadanie karkołomne, bo przez te lata nie sprawdziłem nawet... czy moja HP LaserJet 4P w ogóle działa ;) Dotąd była dla mnie wartością samą w sobie, ze względu na kompaktową bryłę, piękny design, świetne wykonanie (obudowa, mimo upływu lat, bez śladu zużycia i zażółcenia), polskie napisy na panelu (!), słowem – z szacunku dla konstruktorów, którzy zaprojektowali tak imponujące urządzenie.

Z duszą na ramieniu podłączyłem drukarkę do prądu, w głębi serca będąc przekonanym, że nic z tego nie będzie, i wcisnąłem przycisk power. Włączyła się! Nic nie wybuchło, nie było zwarcia, pożaru, nie muszę szukać gaśnicy – pierwszy pozytyw. Jednak co dalej? Self test ciągnie się w nieskończoność. W końcu na wyświetlaczu pojawił się napis "Ready" – hurra! To jednak dopiero połowa sukcesu. Pytanie czy w ogóle coś wydrukuje. Trochę po omacku zacząłem szukać w menu jakiejś opcji która wyzwalała by wydruk strony testowej i w końcu ją znalazłem. Chwila zastanowienia i kolejny sukces – drukarka zaczyna wydruk, co więcej ten wychodzi i jest całkiem OK. Kilka paprochów i niedobory tonera to wszystko, do czego można się przyczepić. Przy kolejnym wyszło już prawie idealnie, paprochy zniknęły, widać tylko, że toner bezsprzecznie jest "na wykończeniu". Ufff...

W kolejnych krokach dokopałem się do wydruku diagnostycznego z którego wynikało, że drukarka ma przebieg zaledwie niespełna 30 tys. stron. Tymczasem jest to model w którym żywotność kluczowych podzespołów producent określił na 100 tys. stron. Pytanie więc tylko czy do tak wiekowej drukarki da się znaleźć jeszcze oryginalny toner? Strona HP nie nastrajała optymistycznie – nie można na niej pobrać choćby instrukcji obsługi, ale równolegle okazało się, że w sieci nadal występuje sporo materiałów eksploatacyjnych do tego modelu. Niestety praktycznie w 100% są to zamienniki. Po dłuższych poszukiwaniach udało mi się jednak znaleźć oryginalny cartridge HP (toner + bęben) do LaserJet 4P i to na wyprzedaży (cóż za zaskoczenie ;), za jedyne 142 zł. Biorąc pod uwagę deklarowaną wydajność na poziomie 4000 stron to całkiem dobry deal – ryzykuję i biorę!

Po jednym dniu roboczym cartridge był już do odbioru w paczkomacie (brawa za doskonałą obsługę dla sklepu dobretonery.pl i InPostu, oczywiście zbieżność nazwy tego pierwszego z dobrymiprogramami jest przypadkowa ;) Przed zainstalowaniem cartridge'a doszedłem jednak do wniosku, że drukarkę należałoby gruntownie wyczyścić bo – jak się zapewne domyślacie – po 24 latach od wyprodukowania jej stan zewnętrzny nie był idealny. Jak to się jednak mówi nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu. Po doczyszczeniu, włożeniu nowego cartridge'a i włączeniu drukarki pojawił się... błąd. Byłem zdruzgotany.

Szybkie zapytanie do Google'a, wraz kodem błędu, przyniosło wskazówkę, że przyczyna leży prawdopodobnie po stronie wentylatora. Faktycznie, coś nie było go słychać. Po bliższej analizie "materiału dowodowego" okazało się, że wlot wentylatora od środka obudowy oryginalnie przysłonięty był taką a'la gąbką, która miała za zadanie wyłapywać kurz i inne zanieczyszczania. Jednakże po 24 latach, przy jakimkolwiek dotknięciu, ta gąbka rozpadała się na niewielkie fragmenty, które najwyraźniej zablokowały śmigła wentylatora. Był to uboczny skutek czyszczenia otworów wentylacyjnych... No cóż – konieczne było rozebranie drukarki.

W sieci nie można nigdzie znaleźć skanu instrukcji obsługi dla użytkowników końcowych, ale – o dziwo – bez problemu można odszukać instrukcję serwisową. Studiując krok po kroku jej zapisy, udało mi się w końcu (choć nie bez stresu) zdjąć pokrywę drukarki i dobrać się do tego nieszczęsnego wentylatora. Pozostałości po gąbkowym filtrze zostały usunięte, a całe wnętrze wyczyszczone. W miejscu oryginalnej gąbki założyłem... wycięty kawałek syntetycznej, kraciastej ścierki kuchennej i przymocowałem go – tak jak oryginalną gąbkę – przy pomocy dwóch cienkich pasków taśmy samoprzylepnej. Całość została zmontowana, i wyczyszczona z zewnątrz. Czas na ostateczny test!

Przyznam, że na efekt czekałem dosłownie z duszą na ramieniu. Ilość energii jaką włożyłem w potencjalne przywrócenie tej drukarki do życia z pewnością nie była racjonalna. Porażka byłaby więc sromotna i stanowiła skazę na honorze retromaniaka. Obawy te okazały się jednak niepotrzebne – drukarka bowiem tym razem uruchomiła się bez najmniejszego problemu! Co więcej, zakup nowego cartridge'a okazał się strzałem w dziesiątkę – wydruki są idealne, a ich jakość, bez cienia przesady, nie odbiega od obecnych drukarek! Nawet cienkie linie drukowane są bez "schodków", przejścia tonalne bez zarzutu, a czerń jest idealnie jednolita i czarna. Byłem zachwycony. A to wszystko za cenę 140 zł i odrobinę pracy.

Drukarkę oczywiście sprawdziłem też po kablu – wykopałem starego notebooka z Windows 3.1 i wykonałem wydruk testowy z Writera ;) Ponownie wszystko bez zarzutu. Teraz pozostaje więc pójść dalej i wpiąć drukarkę do sieci, przy pomocy jakiegoś print servera, żeby można było z niej skorzystać także z poziomu bardziej współczesnych komputerów. Do tego może jakiś RAM, bo standardowe 2 MB to zdecydowanie za mało. Ma ktoś na zbyciu 4- lub 8-megabajtowe SIMMy 72-pin typu FPM? ;)

c.d.n. 

sprzęt hobby

Komentarze

0 nowych
Spioszek1985   11 #1 05.04.2017 01:53

Hmm, a co myślicie o starszej drukarce Samsunga typu ML-3471 z duplexem i działaniem w sieci LAN po skrętce ;)?

Krogulec REDAKCJA  22 #2 05.04.2017 02:02

@Spioszek1985: Starszej, ale nie takiej starej - to drukarka bodaj z 2009 roku ;) I do tego ponoć całkiem niezła.

Generalnie, ten wpis miał na celu uświadomienie, że nie zawsze ślepy pęd za najnowszymi modelami ma faktyczne uzasadnienie. Często mamy w zasięgu ręki sprzęt, który przy odrobinie zaangażowania może jeszcze długo spełniać swoje zadanie. No i dbamy w ten sposób o środowisko - odpada utylizacja starych urządzeń, ograniczamy energię na potrzeby wyprodukowania nowych itd.

  #3 05.04.2017 02:19

Fajnie, ze sa jeszcze ludzie, ktorzy maja zaciecie, aby tchnac drugie zycie w stary sprzet :).

PolishNetwork   5 #4 05.04.2017 03:33

Moja przygoda z drukarkami HP jest dość przykra. Otóż jeszcze nie spotkałem żadnej takiej, która by była ekonomiczna i nieproblematyczna, czy u siebie, czy u znajomych. W mojej pierwszej ich drukarce tusze były przesadnie drogie, mimo że drukarka nie najtańsza. Potem kupiłem laserową, żeby było wydajniej i taniej. Dosłownie dwa lata po zakupie nagle przestał działać skaner - po prostu skanuje puste kartki (tutaj już miałem dosyć). Potem już ze dwa razy były różne wieści w internecie, niefajnie ukazujące HP - jeden z nich to zaplanowane ograniczenie funkcji (czy coś takiego) w danym dniu, gdzie duża część drukarek na świecie przestała normalnie funkcjonować.

Z tych oto względów niestety już drukarki HP nikomu nigdy nie polecę.

ficca2   7 #5 05.04.2017 03:34

Bardzo, bardzo fajny wpis. Też jestem zwolennikiem naprawy starych fajnych sprzętów, dłubania przy nich, niż kupna nowych "smart" urządzeń które robiąwszystko poza podstawowymi funkcjami, żywotność mają niską, a jakość... już nie tą, co kiedyś.
No i można fajne rzeczy zrobić samemu, ogarnąć jak działają - choćby i próba integracji tego z siecią :)

Swoją drogą, brakuje mi Twoich czy Doceta wpisów. Od kiedy Was jest mniej a Eimiego więcej, ten portal poszedł na dno.

dr.boczek   9 #6 05.04.2017 06:08

@Spioszek1985: ja mam taką w biurze, wymieniałem w jakiejś firmie bo chcieli nową a samsunga wyczyściłem, wymieniłem rolki i pięknie mi służy już drugi rok.

dr.boczek   9 #7 05.04.2017 06:12

dodam, że miałem kiedyś dziwne przygody z tymi tanimi drukarkami, w jednej ze szkół że dwa HP laserowe (P11xx) padły w tym samym czasie choć jeden był tylko używany a drugi sporadycznie. Podejrzewałem celowe działanie producenta bo próbowałem na wszystkie sposoby je uruchomić, z rożnych komputerów i systemów i nic. Postały u mnie z rok, znowu sprawdziłem i działają jakby nigdy nic się nie stało.

Deliryk   11 #8 05.04.2017 06:18

Ja do dzisiaj używam i chwalę HP 5Si [A3]. Kupiona używana dekadę temu za grosze. Musiałem tylko zainwestować w przejściówkę z portu szeregowego na USB.
Do wydruku projektów marzenie - szybka i tania w eksploatacji.

macminik   17 #9 05.04.2017 06:33

W mojej poprzedniej firmie był podobny HP choć wydaje mi się, że bez tego panelu z guzikami. Strasznie tyrany, a działa do dziś, choć w drugiej linii. Prawdziwe czołgi drukarkowe.

  #10 05.04.2017 07:29

Poszukam tych SIMMów, mam w domu całe pudełko z różnymi, czasem bardzo archaicznymi i egzotycznymi pamięciami. Jak widać, opłaca się chomikować - można czasem uratować komuś życie.

KyRol   18 #11 05.04.2017 07:45

Ja kupiłem drukarkę Brother HL-4040. Sprzęt nie taki retro, choć z poprzedniego milenium. Zachęciła mnie pojemność tonerów - po 5000 stron wydruku w trybie eko na kasetę. Kolorowy laser. Kupiłem bo zasadniczo kolorowy laser zawsze mi chodził po głowie, tylko problemem zawsze była cena i koszt eksploatacji. Kupiłem ją z usterką i dostawą za 80 złotych z kompletem oryginalnych tonerów. Dotarła do mnie niestety połamana tu i tam, ale nic to, mam podręcznik serwisanta, za te pieniądze nie narzekam. Dziś można dodrukować sobie niektóre elementy na drukarce 3D bądź też kupić pojedyncze części zamienne z Chin. Nie wiem kiedy za nią się wezmę, mam nadzieję, że wcześniej niż później.

Autor edytował komentarz w dniu: 05.04.2017 07:46
qrvishon   3 #12 05.04.2017 07:54

Ostatni dobry HP to 840C

PAMPKIN   11 #13 05.04.2017 08:04

U mnie śmiga HP LaserJet 4MP z dodatkowym lanem.

Azi   12 #14 05.04.2017 08:04

"Tysiącsetki" też były nie do zdarcia, w '97-mym roku serwisowałem je dziesiątkami - mocno pyliły tonerem (fakt).
Czasy wdrażania pierwszej bankowości elektronicznej - ech, co to były za czasy (ale to już później) a LJ1100 dalej sobie drukowały...
Jedyne co przy nich się zużywało to korek w podajniku - wycierał się niestety po czasie, trzeba było wklejać nowy.
Ale mniejsza o model drukarki, za @macminik jedno jest pewne - już się takich czołgów nie robi...

  #15 05.04.2017 08:04

Hehe, ja mam drukarkę HP LaserJet 5N, która działa do dzisiaj wyśmienicie, a ma jedyne 10k stron wydrukowane ;) Kiedyś robili sprzęt...

Krogulec REDAKCJA  22 #16 05.04.2017 08:07

@Azi: No ja właśnie mam zakodowane w głowie, że LJ1100 to był złom ;) Wszystkie egzemplarze tego modelu z którymi się zetknąłem miały jakieś problemy - zwykle krzywo ciągnęły papier, brudziły wydruki itd.

Krogulec REDAKCJA  22 #17 05.04.2017 08:09

@dr.boczek: Może przyczyną była po prostu wilgoć?

  #18 05.04.2017 08:23

@PolishNetwork: Na dzień dzisiejszy używam w domu OKI B430, natomiast w pracy mam do czynienia z drukarkami HP. U siebie w biurze mam HP LaserJet 1020 i HP LaserJet P2015d. Ta pierwsza pozycja wydrukowała ok 100 000 stron gdzie był czas kiedy ta drukarka drukowała po 5 tys stron dziennie. Fakt faktem, że trzeba było ją chłodzić co jakieś 500 stron. Ale nawet przy takim obciążeniu, kiedy rolki piszczały od nagrzania radziła sobie całkiem nieźle. Druga zaś drukarka wydrukowała ponad 50 tysięcy i póki co jest w porządku, nawet przy dużym obciążeniu nie nagrzewa się jak HP LJ 1020. Mam też nowsze drukarki takie jak samsung ml-3710nd - bardzo szybka, jakość druku jest rewelacyjna, ale wątpie że wytrzyma tyle lat ile wskazane wyżej HP. OKI b430, którą mam w domu nie miałem okazji sprawdzić przy obciążeniu ale ma świetne możliwości konfiguracji. FTP, SMTP, TELNET, FIREWALL. Wydaje mi się, że przy odpowiednim użytkowaniu trzeba przyznać że HP robi najbardziej żywotne drukarki.

przemo188   8 #19 05.04.2017 08:39

Ja mam 10-cio letnią drukarkę Brothera. Atramentówka, 3in1 - skaner, druk i ksero. DCP-357W - jubileuszowe wydanie DCP353. Dostarczana do klienta za śmieszną cenę wówczas 240 złotych wraz z 50 arkuszami papieru foto. To z okazji 50 cio lecia Brothera w Europie. Drukarka ma kolorowy, odchylany ekran, wszelkie możliwe porty na karty pamięci, USB - pamiętam mój szok, gdy po podpięciu ówczesnej Nokii E50 drukarka na ekranie zaczęła prezentować zdjęcia w pamięci telefonu - wiedziała gdzie ich szukać - i samemu można była na ekranie drukarki wybrać zdjęcie do druku, nawet je poprawić - edycja nasycenia, kontrastu, jasności.

Brother ma inna taktykę sprzedaży - może i drukarka nieco (ale tylko nieco) droższa, ale tusze rewelacyjnie śmiesznie tanie - za komplet zamienników w lokalnym sklepie płacę 24 złote.

Niestety, zaniedbałem mojego Brotherka - mało drukuję. Bardzo mało. W dodatku zapomniałem uzupełnić czarny zasobnik. A ta drukarka musi być cały czas pod prądem, ponieważ czyści sobie co jakiś czas swój układ podawania tuszu. Bo tu tusz jest w pojemnikach, i do głowicy jest dostarczany rurkami.

Zapomniałem kupić czarny tusz, drukarka stała nieużywana kilka miesięcy, a jako że wiedziała, że czarnego tuszu nie ma, to nie wykonywała samoczyszczenia. W rezultacie głowica czarnego zaschnięta, tylko kilka dysz jest sprawnych. I od miesiąca walczę z ich wyczyszczeniem. Kupiłem specjalny płyn, który wlałem do pustego pojemnika po czarnym tuszu i kilkanaście razy puściłem ksero w najwyższej jakości czarnego pola, by płyn z pojemnika doleciał do głowicy, podłożyłem pod głowicę drukującą nawilżony tym płynem ręcznik papierowy i czekam z nadzieją, że zaschnięty tusz puści.

Mam taką nadzieję.

gaijin   5 #20 05.04.2017 08:43

A ja do tej pory mam przy swoim komputerze niezawodną HP LJ 2300. Wadą są wałki które zacinają się na dupleksie i drogie tonery, gdyż zamienniki często są kiepskiej jakości. Mam ich (2300) w pracy jeszcze kilka i do momentu uszkodzenia wałków nie wymieniam.

  #21 05.04.2017 08:52

Mnie w pamięci utkwił Lexmark Z31. Firma wyśmiewana wówczas, ale ten model był nie do zdarcia. I na tych samych kartridżach jechałem od nowości przez całe studia. Wlałem w nie litry tuszu zamiennego, a ta złośliwie wciąż działała. Pozbyłem się jej w końcu, bo dorobiłem się komputera bez portu równoległego :D

mszark   4 #22 05.04.2017 09:01

HP LJ 1010 ~ 140tyś w tym czasie wymieniona raz folia teflonowa. Potem zaczęła się sypać po całości-wałki, rolki itd. LJ1000 działa już kilkanaście lat bez napraw(jedynie wymiana rolki pobierającej). Przebiegu nie da się sprawdzić.

deepone   12 #23 05.04.2017 09:08

@Krogulec: Znam tę drukarkę i jeszcze w poprzedniej pracy parę lat temu była używana dość intensywnie. Nie chciano wymieniać sprzętu bo była podłączona do jakiegoś aparatu medycznego z którego drukowano jakieś dane. Wymiana drukarki nie wchodziła w grę na nowszą ze względu na to że niestety ale sprzęt medyczny to specyficzna branża i często producent takiego sprzętu chce sporej kasy za nową drukarkę (np 50 tyś).
Osobiście używam w domu HP LaserJet 1020 i jest to chyba jeden z ostatnich sprzętów HP z dolnej półki bez liczników w tonerach. Drukarka ta ma oczywiście spore wady - jak np problemy z wydrukiem w Linuxach. Jednak do typowych jakiś wydruków raz na jakiś czas jest świetna i szkoda mi jej wyrzucać - zwłaszcza że drukuje na zamiennikach i ta drukarka bardzo dobrze je toleruje.
W pracy korzystamy z Canona z centralnym wydrukiem, Konica (swoją drogą świetny sprzęt), Toshiba oraz Lexmark - tutaj tylko jeden model T640 i jest to naprawdę dobra drukarka. Toshiby też nieźle pożyły ale niektóre się już skończyły po paru milionach wydruków.
Nie jestem zwolennikiem wyrzucania starego sprzętu ale teraz też taka trochę moda jest (w końcu producenci chcą sprzedać nowe) i informują (czy to reklama czy coś innego) że to jest lepsze, bardziej energooszczędne, potrafi więcej itp...

Waka   10 #24 05.04.2017 09:16

Ja mam LaseJet 5N, niezatapialna machina ;)

wiesios1   4 #25 05.04.2017 09:16

Ja mam sentyment do HP LJ 1200. Pracuję w obecnej firmie 14 lat, kiedy się zatrudniałem już tu była. W dni robocze drukuje po kilkanaście - kilkadziesiąt stron, przeżyła mocne zakurzenie, w naprawie była 1 raz (nie licząc wymiany folii grzewczej, którą wykonałem samodzielnie z pomocą YouTuba). Stosuję wyłącznie tonery zamienniki. Nie wygląda, żeby się szykowała na emeryturę. Kupiłem sobie taką samą, używaną, do domu. Stosunkowo rzadko w domu drukuję, ale kupiłem ją za 200 zł z tonerem, a było to prawie 2 lata temu. Zero problemów. Wcześniej miałem wielofunkcyjną atramentową HP (C4280), ale zasychanie tuszy, a nawet zgłaszanie dziwnych problemów przy oryginalnych tuszach, spowodowało że poszła do ludzi za darmo.

DjLeo MODERATOR BLOGA  18 #26 05.04.2017 09:20

drukowałbym

  #27 05.04.2017 09:43

@deepone: 1020 na ubu serwerach działa bardzo dobrze. Koszerny (nie z repo) foo2zjs + cups o ile dobrze pamiętam. Minusy to mały bufor i reset button w formie klapki :) I faktycznie, tonery to takie po 10zł przepuszczają na kilkaset stron dziennie od wielu lat bez zająknięcia.

eimi REDAKCJA  17 #28 05.04.2017 09:55

@ficca2: nie martw się, już mnie będzie mniej, więc mniej będziesz miał okazji do zapluwania się z wrogości.

Ale wątpię, byś w zamian dostał więcej Krogulca czy Docenta.

  #29 05.04.2017 09:58

@PolishNetwork: Z HP jest jak z dziewczynami. Jedna będzie z Tobą długie lata, a drugiej masz już dość po kilku spotkaniach. U mnie w biurze stoi MFP M1530, łyka najtańsze tonery aż miło, a drukuje codziennie i to nie mało. Żaden kombajn nie wytrzymałby takiej eksploatacji i mam świadomość, że druga taka już się pewnie nie trafi. Może to dobry moment na kupno drugiej, którą czym prędzej trzeba zakonserwować i schować do szafy :).

Radek68   19 #30 05.04.2017 10:03

Fajny wpis, też lubię sprzęt retro, jak najbardziej rozumiem Krogulca, że mu się chciało. :)
U mnie też stoi jedna taka HP LJ4P, nawet nie wiem czy sprawna, nikt jej nie chce (a nawet już nie może chcieć, bo oficjalnie to już jej nie ma), stoi sobie też HP LJ 5L, też nie mam pojęcia czy sprawna. A że teraz mam dużo innej roboty, to nawet nie mam czasu, aby to sprawdzić.
Ale wiem, że jak te drukarki były w użytku, to raczej nikt na nie nie narzekał.

Autor edytował komentarz w dniu: 05.04.2017 10:04
Radek68   19 #31 05.04.2017 10:06

@eimi: Ale weź się nie wygłupiaj i bądź, bo akurat Twoje artykuły są moimi ulubionymi!

Szern   9 #32 05.04.2017 10:07

@eimi: Oj Eimi, niektórzy patrzą na świat wyłącznie przez szparę własnej skrzynki na listy. Niewielkie są szanse, że Twoje felietony trafią do tej grupy użytkowników. ;)

h5n1toja   2 #33 05.04.2017 10:09

A ja uwielbiam swoją HP1300 . Kochana kobieta parę razy próbował ją zutylizować ale nie pozwoliłem . pogrzeb z orkiestrą i kompanią honorową wyprawie jak niebiedzenie tonerów lu nastąpi nieodwracalna awaria

WODZU   17 #34 05.04.2017 10:11

Kiedyś (z bardzo dużym naciskiem na "kiedyś") HP produkował świetne drukarki. Swego czasu posiadałem swoją pierwszą atramentową HP DeskJet 660C. To był jeden z pierwszych modeli na rynku, drukujący w pełnym CMYK, posiadający naboje o pojemności 40ml, a nie jak dzisiaj 10ml z chipem zabezpieczającym. Sprzęt nie do zdarcia. Po latach, nadal sprawną, oddałem komuś na części. Później z HP było coraz gorzej i musiałem przeskoczyć na produkty innych firm. Aktualnie, od kilku lat, jadę na ledowej OKI i póki co nie ma problemów.

Azi   12 #35 05.04.2017 10:15

@Krogulec: Na krzywo ciągnięty papier to w zasadzie odpowiedziałem, zresztą na brudne wydruki też :) W zasadzie to 1100 te dwie wady miały - resztę miały dosyć trwałe. Tylko nawet drugi co do wielkości bank w którym swojego czasu pracowałem używał zamienników i to wielokrotnie napełnianych (nagminny proceder w tamtych czasach) to i wydruki były jakie były (a drukarka czarna w środku) :D

Daemos   4 #36 05.04.2017 10:18

@Krogulec: Nie chcę niczego obiecywać, ale może uda mi się pomóc w kwestii simmów. Jeżeli tego nie oddałem lub nie przekazałem do utylizacji, to powinienem wykopać nawet kilkadziesiąt kości

eimi REDAKCJA  17 #37 05.04.2017 10:26

@Radek68: to i jestem. Ale już za nic tu nie odpowiadam, więc proszę na mnie więcej psów nie wieszać. :>

lunareth   5 #38 05.04.2017 10:57

Ja mam LJ2300 gdyby nie jej gabaryt to prawie w ogole bym nie narzekał. Drukuje sporadycznie ale jakos bez problemu.

  #39 05.04.2017 11:13

A u mnie bezawaryjnie od kilkunastu lat działa HP LaserJet 2200 wpięta do sieci a za kolorowe wydruki odpowiada HP DeskJet 970cxi.

wojtekadams   18 #40 05.04.2017 11:20

@eimi: dostałeś awans?

  #41 05.04.2017 11:35

Bez tego panelu oznaczenie miała "4L" bodajże. Jeśli tak, to miałem. Niestety, koszmarnie wolna i prądożerna. Mam trochę alergię na ten smród z laserówek, więc upodobałem sobie plujki HP z serii od 960 wzwyż. Drukarkę i tusz 42ml starczający na rok co najmniej niezbyt częstego drukowania i bezproblemowa współpraca z zamiennikami to pikuś, bo drukarkę można wyrwać za 50-100zł a czarny tusz już od 30zł.

eimi REDAKCJA  17 #42 05.04.2017 11:40

@wojtekadams: na odwrót, degradację :>

wojtekadams   18 #43 05.04.2017 12:10

@eimi: to też jest forma awansu - tylko że odwrotna ;)
oby się w kasie zgadzało ^^

Autor edytował komentarz w dniu: 05.04.2017 12:11
Cuba43   8 #44 05.04.2017 12:10

Moją pierwszą drukarką był drukarka igłowa do Commodora 64 :-). Następne już był Hp 610C. Jak na tamte czasy miód. Ale niezatapialną drukarką okazała się HP LaserJet 1018. Ile już wydrukowała nie zliczę a jadę na tonerach regenerowanych. Nie wspomnę już, że działa świetnie pod linuksem i od windowsa XP w górę.

Samurai   16 #45 05.04.2017 12:13

Oj pamiętam te stare drukarki HP. Niektóre modele były praktycznie nie do zajechania jak się je tylko czyściło co jakiś czas.

  #46 05.04.2017 12:19

Kość pamięci do tej drukarki jest dostępna na Allegro:
http://allegro.pl/pamiec-16mb-hp-laserjet-5-5si-4-4-5p-4p-6p-i6341990907.html

dr.boczek   9 #47 05.04.2017 12:23

@Krogulec: wątpię, w szkole pracowały w dwóch różnych pomieszczeniach.

mahe   1 #48 05.04.2017 12:25

@Daemos: O! Także poszukuję pamięci do mojej HP LJ 5M. Konkretnie chodzi o SIMMy 72pin FPM (Fast Page Mode) 70 ns lub wolniejsze. Chętnie kupię 4 moduły po 16MB, ewentulanie 4*8MB. Jak znajdziesz to proszę o kontakt: mahe@gazeta.pl

WODZU   17 #49 05.04.2017 12:43

@ficca2: Nie przypuszczałem, że problemy ze zrozumieniem ciekawych, choć czasem złożonych, zagadnień technicznych poruszanych przez Eimiego mogą wywołać aż taką frustrację.

takijeden.ninja   7 #50 05.04.2017 12:52

Stare drukarki to było to, nowe obliczone są na kosztowna eksploatację na materiałach z data przydatności do użycia (koszmar).
Mistrzowie druku, podpowiedzcie proszę jakiś tani z drugiej lub nawet 3 ręki laser (kolor) do formatki A3.

vbruder   7 #51 05.04.2017 13:18

@eimi: To kto teraz cyrkiem steruje?

takijeden.ninja   7 #52 05.04.2017 13:18

@eimi: Nie ściemniaj tu z degradacją! Formalny brak rednacza oznacza po prostu, że nie ma już kogo gryźć na samej górze. Cały szczękościsk trzeba teraz socjalistycznie rozłożyć na ogół wszystkich redaktorów.
A jak się gryzie wszystkich to tak jakby nie gryzło się nikogo, czy jak tam starsza pani z reklamy wybielacza Ace kiedyś mówiła ;-)

Daemos   4 #53 05.04.2017 13:19

@Krogulec:, @mahe: Piwnica przekopana i nic... Pytałem znajomego, czy przypadkiem nie było jakichś kości w tym co mu oddałem. Stwierdził, że coś tam kojarzy, ale niestety już się tego pozbył. Zajączek nic w tym roku nie przyniesie... niemniej jednak będę miał sprawę na względzie i jeśli coś się pojawi, to dam znać

Autor edytował komentarz w dniu: 11.04.2017 09:47
deepone   12 #54 05.04.2017 13:21

@Sedesowski (niezalogowany): Może się jeszcze temu przyjżę ponownie.

pocolog   12 #55 05.04.2017 13:28

@eimi: Dołączam się do pytania: Na kim teraz można psy wieszać? :D

Rico_ET22   5 #56 05.04.2017 14:03

Cieszę się, że napisałeś o tej niezawodnej drukarce :) Poznałem ją u mojego wujka (wersja niemiecka), całkiem fajna, leci z nowym kompem po adapterze... Mi by wystarczała, ale szkoda, że nie ma koloru... Ale miłośnicy prywatności będą zadowoleni, bo 4P nie wypluwa żółtych kropek.

Autor edytował komentarz w dniu: 05.04.2017 14:04
Krogulec REDAKCJA  22 #57 05.04.2017 14:41

@Anonim (niezalogowany): Dzięki, ale to nie jest kość pamięci pasująca do tej drukarki - ona obsługuje maksymalnie 3 moduły po 8 MB ;)

@Daemos: Gdyby coś Ci udało wykopać daj znać, dzięki ;)

ficca2   7 #58 05.04.2017 15:40

@WODZU: nie chodzi o to - jeśli ktoś forsuje Asystenta Pobierania który wciska zwykłym użytkownikom malware i nie oferuje żadnej przydatnej funkcjonalności, a potem udaje że nic się nie stało; jeśli ktoś przykłada się głównie w tekstach sponsorowanych robiąc z tego portalu pannę negocjowalnej cnoty, a potem pisze felietony o tym jak to wielkie złe korporacje i rządy łamią nasze prawa, naruszają wolność i prywatność, no to coś tu jest nie halo. Ktoś cechujący się tak porażającą hipokryzją zasługuje jedynie na wiadro pomyj, które w wolnej chwili chętnie dostarczam ;) Swoją drogą - w poglądzie tym nie jestem odosobniony, o czym świadczy to ile osób popiera moje komentarze. Sam eimi nie odniósł się do nich w sposób merytoryczny - ciekawe, czemu? Czyżby kaganiec nałożony przez sponsorów przeszkadzał? ;)

A, zapomniałbym: ktoś, kto dopuszcza Kristova do sprzętu to już w ogóle zbrodnię przeciwko ludzkości popełnia.

ficca2   7 #59 05.04.2017 15:50

@WODZU: wracając do tematu (bo widzę że swoim krótkim dopiskiem w komentarzu zrobiłem OT za co przepraszam autora wpisu) z nie-drukarkowym sprzętem od HP wcale nie jest lepiej. Jakiś czas temu miałem wątpliwą przyjemność pracować w firmie gdzie postawiono właśnie na sprzęt tej firmy, nie polecam. No i ostatnio również pomagałem znajomemu z poleasingowym laptopem HP - niby klasa sprzętu biznesowa, a jakość i design okropny, plus okazuje się, że HP wymyśliło sobie whitelisty na np. karty sieciowe - generalnie jeśli coś nie jest od nich, to nie zadziała.

eimi REDAKCJA  17 #60 05.04.2017 16:00

@ficca2: nie ma do czego się odnosić. Ty myślisz, że dostarczasz pomyj. W swoich fantazjach być może. Z mojej perspektywy dostarczasz jedynie śmiesznych stęknięć – jak choćby to dotyczące asystenta pobierania. Naprawdę myślisz, że ja go wprowadziłem?

  #61 05.04.2017 16:46

HP 5Si, 790.000 stron. W dwa lata.

  #62 05.04.2017 16:57

@eimi: Po co odpisujesz trollowi? Nie wiesz, że wieśniak karmi się Twoją irytacją?

takijeden.ninja   7 #63 05.04.2017 19:22

Zawiodłem się na Was Panowie @eimi i @ficca2. Wróciłem z terenu, zerkam w ramach zluzowania mózgu, kto kogo lepiej i sprawniej łajnem obrzucił, a tu "pomyje vs śmieszne stęknięcia".
Co to ma być, erotyk dla pań na zmywaku?!

krzysztof.marcin   4 #64 05.04.2017 20:23

@WODZU: Ja do dzisiaj używam HP DeskJet 710C bezproblemowo.
Nawet pod Windows 10 działa bez instalacji jakichkolwiek sterowników.
Drukarka jest jeszcze z XX wieku, chyba 1998 lub 1999 rok. Pamiętam jedynie, że kosztowała 800zł, co było dość dużą kwotą, jak na tamte czasy.

mly   8 #65 05.04.2017 20:32

@macminik: HP LJ 1018 już 10 lat i działa bez zarzutu.

WODZU   17 #66 05.04.2017 20:41

@vbruder, @pocolog: Zawsze ktoś jest na dziobie okrętu, ale lepiej uważać, bo może mieć przy sobie karabin maszynowy ;)

@krzysztof.marcin: Moja też działała, ale wydajność i nietrwałość na wilgoć atramentowego wydruku zmusiła mnie do zmiany. Swojego DeskJeta 660C kupiłem w 1996 roku za 1700zł - pamiętam do dziś, bo później ceny drukarek, jak i pojemność zbiorniczków z tuszem poleciały na łeb, na szyję, a ceny "nabojów" zaczęły wyrównywać niskie zyski ze sprzedaży samych drukarek :)

blackangel   3 #67 05.04.2017 21:16

@Spioszek1985: Dostałem do firmy w gratisie przy zakupie zestawów kila sztuk tej drukarki. Teoretyczne 10 tyś stron i większych problemów z nią nie ma. Na chyba dwóch padł czujnik otwarcia drzwiczek i trzeba było to obejść ale tak to sprawdza się. Dla porównania HP 4250 w międzyczasie był już 3 razy w naprawie

  #68 05.04.2017 22:19

@Krogulec: Troszkę sentymentalne wspomnienia u mnie się pojawiły po przeczytaniu tego wpisu.W pracy korzystałem z drukarki LaserJet 4V z 1997roku. Po prostu "miód malina". Nie była oszczędzana i miała wiele pracy także dla innych użytkowników w zespole. Zawsze jasne komunikaty o bolączkach i potrzebie sprawdzenia stanu podzespołów. Na oryginalnych tonerach nie widziałem lepszych wydruków, niestety potem problem z ich kupnem i oszczędnością firmy dał o sobie znać pogorszeniem jakości. Po 2012r zakończyła swoją karierę w firmie (zmiana na sieciową). Dzisiaj żałuję, że nie skorzystałem z możliwości jej zabrania do domu (trochę duża i ciężka w warunkach domowych) Ach to był sprzęt!

AlbatrosZippa   13 #69 05.04.2017 23:02

@qrvishon: Miałem tą drukarkę i z czystym sumieniem żałuje że ona pewnego dnia postanowiła się nie uruchomić

ettidinad   6 #70 05.04.2017 23:15

Co do LJ 4P - wolałem 4M/4M+ z PostScriptem. Do tego miała bardzo fajny duplex i sieć :-) Miłe wspomnienia... Zastąpiona przez HP 1320n, która też była udana i wytrzymała bardzo dużo.
A potem jakoś jakość zaczęła spadać, a ja zacząłem mieć pecha do drukarek.

Nie jestem za tym, aby stary sprzęt utylizować, ale przyznam, że na co dzień już z 4P bym nie korzystał. Takie rozsądne minimum to LJ1200/1300/1320/101x/2200/2300. Przynajmniej te, które mają USB + mile widziana sieć. Polecam wydrukować e-booka z PDF zrobionego jako skan książki nawet na LJ5. Jeśli w ogóle będzie w stanie go wydrukować (jeżeli nie ma dołożonej pamięci) to samo przesłanie pliku do drukarki po LPT będzie trwało wieczność. Niestety walory użytkowe takich dinozaurów (poza wybranymi zastosowaniami) powoli są zatracane.
Bardzo dobre wspomnienie dla mnie to także Epson SC 740 :) Ale tę drukarkę to chętnie bym przygarnął z powrotem do siebie.

Co do trwałości nowych sprzętów to też nie ma aż tak wielkiej tragedii (ale dobrze też nie jest). Dobrej klasy drukarka sporo wytrzyma.
Jeżeli ktoś dużo drukuje (i ma miejsce) to jako drukarkę najlepiej jest używać kopiarkę. Eksploatacja jest baaardzo tania nawet na oryginałach.
Jakiś czas temu zamieniłem Konicę 7235 na Canona ir4570 i muszę przyznać, że drukowanie na kopiarkach jest praktycznie po cenie papieru (w zależności od modelu ceny różne, ale do mojego Canona mam toner za około 250zł na 24000, w firmowym Bizhubie 250zł za 33000 stron, a zamiennik za 100zł; cena bębnów do zniesienia), a do tego wiele urządzeń tej klasy jest bardzo mocna (przebiegi po kilkaset tysięcy i w górę to nie problem) i dobrze wyposażona. Ja swoje odkupiłem od firmy przy wymianie na nowe.

@takijeden.ninja: jak kolor A3 i laser to bierz coś z Bizhubów Koniki Minolty.
Nie mówię o nowym, bo to może być koszt około kilkudziesięciu tysięcy złotych, ale używane dostaniesz. I kupuj tylko z gwarancją u sprzedawcy w okolicy.

majkel0100 (niezalogowany): powiedzmy sobie szczerze - 10 tysięcy stron to jest tyle, co NIC.

Autor edytował komentarz w dniu: 05.04.2017 23:55
Krogulec REDAKCJA  22 #71 06.04.2017 00:24

@ettidinad: Z LaserJet 4M też kiedyś korzystałem, ale nie zamieniłbym swojej 4P na 4M, bo pierwotna seria 4/4M/4M+ była koszmarnie krowiasta. Jak już to na 4MP (ale i do 4P można dołożyć moduł PostScriptu więc staje się właśnie 4MP).

Co do reszty w większości się zgadzam - eksploatacja takiej drukarki, nawet po doposażeniu o maksymalną wielkość pamięci, będzie wymagać pewnych kompromisów. Nie przeraża mnie to jednak - to trochę tak jak ze starymi, zabytkowymi Mercedesami, nie oczekujesz że będą miały zwinność i szybkość najnowszych samochodów sportowych, doceniasz jakość wykonania i zapach prawdziwej skóry... ;) Poza tym nie drukuję ebooków ze skanami książek, raczej pojedyncze dokumenty (proste pisma, faktury itp.), słowem nic co zabiłoby taką drukarkę.

  #72 06.04.2017 07:37

Pamiętam, że 10 lat temu sam doradziłem koledze zakup tej maszyny i oczywiście do tej pory działa bez zarzutu (mimo że już w momencie zakupu trochę miała na liczniku). Zaś co do starych sprzętów to pamiętam jak doskonale wykonany był skaner Agfy - Duoscan Hid t1200, co przekładało się na jakość skanowania w 1200dpi, na moim biurku stoi jeszcze jeden z pierwszych monitorów LCD firmy Ezio (nie pamiętam teraz modelu) w którym producent za wszelką cenę (dosłownie i w przenośni) chciał uzyskać obraz z monitorów CRT. (16 świetlówek i 6 barw podstawowych)

ettidinad   6 #73 06.04.2017 09:24

@Krogulec: Co do 4/4M/4M+ to zgoda, małe to one nie były :-) Ale też 4+/4M+ była (można powiedzieć) szybka, jak na swoje czasy (12 ppm).
Taka ciekawostka (ale pewnie i tak większość wie): hp dodawał na końcu modelu literę M (lub i MX), jeśli dana drukarka była przeznaczona do pracy z Macintoshem.

Ja producentom zasugerowałbym przemyślenie konstrukcji modułu duplexu w drukarkach od średniej półki w górę. W kopiarkach A3 i niektórych urządzeniach A4 jest to dobrze przemyślane: jak jest drukowana "pierwsza strona" na pierwszej kartce i zostaje ona "wciągana" to w międzyczasie drukowana jest już trzecia strona na drugiej kartce, a po obróceniu pierwszej kartki jest drukowana druga strona. I tym sposobem mamy pełną prędkość druku w duplexie.
Bo nawet jeśli kupiłbym drukarkę, która drukuje 40-45 stron na minutę to będzie ona wolniejsza w dupleksie od drukarki, która drukuje z prędkością ~20-25 stron na minutę.
Co ciekawe, rzadko kiedy zdarza się, aby producent podawał informację o prędkości druku w dupleksie.

A co do reszty to również zgoda. Jak pismo, czy fakturę wydrukować, to dlaczego by nie korzystać? :-)
Sam retro sprzęt jest bardzo fajny, zwłaszcza jeśli znajdzie się dla niego zastosowanie do pracy na co dzień :-)

Autor edytował komentarz w dniu: 06.04.2017 09:35
takijeden.ninja   7 #74 06.04.2017 10:09

@ettidinad: Dzięki za kierunek, rozeznaję powoli jeszcze używane "klocki" od Lexmarka i Ricoha.

WODZU   17 #75 06.04.2017 11:49

@ettidinad: "jak kolor A3 i laser to bierz coś z Bizhubów Koniki Minolty"

Czy zmieniło się u nich coś z obsługą klienta? Gdy kilka lat temu kontaktowałem się z centralą w sprawie zakupu drukarki, olali mnie sikiem płaskim. Natomiast w OKI już na wstępie zaproponowali, że mogą zrobić wydruki próbne na podstawie dostarczonych przeze mnie plików testowych. Wybór firmy był więc oczywisty.

Krogulec REDAKCJA  22 #76 06.04.2017 13:21

@WODZU: OKI zawsze chętnie pokazywało rzeczywiste wydruki ze swoich drukarek. Swego czasu, gdy pracowałem jeszcze jako handlowiec w firmie komputerowej, dostawiliśmy sporo takich próbek do pokazywania klientom. Do firmy mam więc wiele sympatii, choć nie popartej osobistymi pozytywnymi doświadczeniami - cóż takie są uroki urządzeń z segmentu entry-level.

@takijeden.ninja: Nie mam doświadczenia w sprzęcie A3, ale spojrzałbym jeszcze na XEROXa.

ettidinad   6 #77 06.04.2017 13:56

@WODZU: Ja z centralą to nie miałem do czynienia, więc im reklamy, czy antyreklamy robił nie będę. A tak poza tym, to chyba takijeden.ninja nie zamierza kupić nowego urządzenia. Zresztą po nowe (a zwłaszcza używane) można iść do lokalnego sprzedawcy. Dobry sprzedawca nie robi żadnych problemów. Wydruki próbne - żaden problem. Jak widać, że ktoś chce kupić sprzęt, a nie kombinuje, to i maszynę na testy wstawią.
Co do OKI, to mają nawet fajne drukarki (np. stara C5900 - wydruki super) , ale eksploatacyjnie nie wychodzą już tak różowo.

@takijeden.ninja: Ricoh to dobra firma, podobnie Kyocera. Z Xerorem (już nie taki sam jak kiedyś) możesz nieźle popłynąć na eksploatacji. Chyba, że chcesz na dzierżawę i płacisz od ilości wydruków - wtedy to każda maszyna będzie dobra.
Porównaj sobie koszt eksploatacji, np. starszego Bizhuba C253 i Oki C822dn, a do tego pogadaj jeszcze z serwisantami (nie handlowcami) na temat drukarek i kopiarek. Wtedy podejmiesz decyzję.

Autor edytował komentarz w dniu: 06.04.2017 13:57
WODZU   17 #78 06.04.2017 14:03

@Krogulec: Ja niestety nie ma możliwości spojrzenia na szersze spektrum produktów OKI, a patrząc przez perspektywę swojego nie mogę być obiektywny.
Przy okazji - Wszystkiego Najlepszego :)

Krogulec REDAKCJA  22 #79 06.04.2017 14:46

@ettidinad: Jasne, że XEROX ma drogie materiały eksploatacyjne, ale na całość kosztów wpływa jeszcze koszt zakupu urządzenia oraz intensywność tejże eksploatacji. Na formacie A3 nie trzepie się zwykle setek tysięcy wydruków z wyciągami ;) Może się więc okazać, że różnica w eksploatacji nie ma aż tak dużego znaczenia, natomiast łatwiej/taniej będzie nabyć urządzenie o pożądanej funkcjonalności i w pożądanym stanie. Oczywiście to tylko takie rozważania, ale warto mieć z tyłu głowy różne scenariusze. Nie siedzę w rynku używanych drukarek A3, ale tu trzeba chyba patrzeć główne na rozwiązania jakie są wykorzystywane za naszą zachodnią granicą, a tu XEROX - stawiam - będzie popularniejszy od bardziej egzotycznej, mimo wszystko, Kyocery.

vbruder   7 #80 06.04.2017 16:56

@WODZU: A więc teraz rządzi Pan Olanicki. Tylko czy nie powinien wyjść na ten temat jakiś komunikat? Gdyby nie komentarz Adama pewnie jeszcze przez lata nie wiedziałbym o wyborze nowego 'prezesa'.

WODZU   17 #81 06.04.2017 17:03

@vbruder: Ale ja nie wiem kto teraz rządzi :)

vbruder   7 #82 06.04.2017 17:12

@WODZU: Aha, myślałem, że mówiąc o dziobie statku i karabinie maszynowym wskazujesz jego jako następcę, bo taki ma obecnie opis ustawiony: "Na dziobie okrętu. Stawia znaczące nad znaczonym, lubi czapki z daszkiem, teorię gier, tłumaczenia maszynowe i karabiny maszynowe."

takijeden.ninja   7 #83 06.04.2017 17:19

@vbruder: "A więc teraz rządzi Pan Olanicki."

Na dziobie okrętu jest ten kogo fale mają ochlapać, a mewy podziobać. W spółkach kapitałowych rządzą udziałowcy/akcjonariusze.

ficca2   7 #84 06.04.2017 18:14

@eimi: Tak się jakoś złożyło że te wszystkie zmiany na gorsze - asystent pobierania, reklamy, wysyp artykułów sponsorowanych, "clickbaityzacja" - zaczęły się jak Ty zostałeś rednaczem.
Dzisiaj w większości firm jest postępujący trend że "nikt nie jest za nic odpowiedzialny", i pewnie tak jest najłatwiej - ale ktoś to musiał zatwierdzić, ktoś rzucił ten (niebywale durny swoją drogą) pomysł a ktoś to przyklepał. Twoje nazwisko pojawia się w większości sponsorowanych artykułów, do niedawna byłeś rednaczem... tak to wygląda. Chyba że zdradzisz nam kto jest autorem tego wspaniałego pomysłu, kto go poparł, zatwierdził - ale szczerze w to wątpię; lepiej dalej monetyzować co się da, chować głowę w piasek, a potem pisać felietony o wolności ;)
Ale sam przyznasz, chyba coś te moje "stękania" zdziałały, bo widzę zmiany - w redakcji jak i w stylu Twoich ostatnich wpisów. Myślę, że to bardzo nieładnie, że w ten a nie inny sposób traktujecie Waszą społeczność użytkowników, no ale cóż - żeby się przyznać, coś zmienić, odrobić szacunek to trzeba mieć jaja i nie być na smyczy sponsorów, a Wam niestety którejś z tych rzeczy (lub obu) brakuje. Szkoda.

Autora tego wpisu przepraszam za OT, z mojej strony EOT.

Autor edytował komentarz w dniu: 06.04.2017 18:15
ettidinad   6 #85 07.04.2017 17:35

@Krogulec: Tonery, bębny jedno, serwis drugie, popularność trzecie.

W sumie to trzeba na kilka rzeczy uważać: w niektórych jest regionalizacja urządzeń i zachipowane tonery, do tego dostępność zamienników, możliwość wymiany chipów do unitów oraz dostępność serwisu i części (Xerox ma swoją politykę).

Najlepiej postawić obok siebie KM, Canona, Kyocerę, Ricoha oraz Xeroxa i porównać. Do tego sprawdzić, który serwis jest najbliżej i nie jest drogi :-)
Co innego serwis Xeroxa + zamawianie części. Kto wejdzie, ten się przekona, jak działa ich polityka :-)

  #86 09.04.2017 00:44

Ja drukuje na atramentówce od Brothera od 7-8 lat od nowości na zamiennikach, a dalej drukuje jak nowa, a zamienniki po 1,50 zł/szt
Model: DCP-357C
Ale ma ona pewne wady, tak dużo atramentu leje że wydruki mokre :D Ale chociaż się nie psuje :)

  #87 09.04.2017 12:52

Ale staroć, ale drukuje.

Daemos   4 #88 11.04.2017 09:46

@Krogulec:, @mahe: Piwnica przekopana i nic... Pytałem znajomego, czy przypadkiem nie było jakichś kości w tym co mu oddałem. Stwierdził, że coś tam kojarzy, ale niestety już się tego pozbył. Zajączek nic w tym roku nie przyniesie... niemniej jednak będę miał sprawę na względzie i jeśli coś się pojawi, to dam znać

Autor edytował komentarz w dniu: 11.04.2017 09:47
Krogulec REDAKCJA  22 #89 11.04.2017 12:15

@Daemos: Mimo wszystko dzięki serdeczne za starania :) W międzyczasie @GBM użyczył mi kilku kości, niestety żadnej z nich nie widzi moja drukarka... Czeka mnie więc z tym trochę zabawy...

  #90 31.07.2017 23:35

Ja chyba mam takie kości.napisz maila do mnie,to wyślę zdjęcia.
xxxxxxxxxxxxx@o2.pl

Krogulec REDAKCJA  22 #91 31.07.2017 23:52

@Anonim (niezalogowany): Hej, serdeczne dzięki za info, ślę maila :)

dawidsab   9 #92 01.08.2017 17:54

Ja już mam trzecią "HP".
Najpierw miałem "HP DeskJet 930C", potem "HP Photosmart C5380", a teraz "HP DeskJet 4515 Inkjet".
Szkoda tylko, że wszystkie "HP" mają zaledwie rok gwarancji.

Gratulacje!

znalezione maszynki:

Twój czas:

Ogól Naczelnego!
Znalazłeś(aś) 10 maszynek Wilkinson Sword
oraz ogoliłaś naszego naczelnego!
Przejdź do rankingu
Podpowiedź: Przyciśnij lewy przycisk myszki i poruszaj nią, aby ogolić brodę.