Krótki test Navitel R650 NV: w poszukiwaniu idealnej kamerki nocnej

Strona główna Lab Inne
Niedroga i przyzwoita kamerka samochodowa
Niedroga i przyzwoita kamerka samochodowa

O autorze

Testowałem już wiele kamerek i za każdym razem, nawet gdy wszystko było OK jeśli chodzi o funkcje, dodatki, jakość wykonania itp. pojawiał się jeden drażniący problem – jakość nocnych nagrań. Ja wiem, że nie dla każdego jest to ważny aspekt, ale wziąłem sobie na cel, aby znaleźć kamerkę, która oprócz podstawowych cech zaoferuje również dobrą jakość nagrań nocnych. Pierwsza w kolejce: kamerka Navitel R650 NV.

Oczywiście do testów wybieram modele, które posiadają deklarowaną przez producenta zdolność do rejestrowania dobrej jakości nagrań nocnych. W przypadku Navitel R650 NV, na stronie produktu możemy przeczytać: „NAVITEL R650 NV to kamera samochodowa wyposażona w zaawansowany sensor SONY 307 (night vision) oraz szklany obiektyw, dzięki czemu filmy pozostaną szczegółowe nawet podczas nagrywania przy słabym oświetleniu.” Warto również zauważyć, że kamerka kosztuje 299 złotych w oficjalnym sklepie producenta, a więc dość rozsądnie. Czy niedroga kamerka może nagrywać dobrej jakości materiały w nocy? Przekonajmy się!

Z czym mamy do czynienia?

Na pierwszy rzut oka testowane urządzenie nie wyróżnia się niczym na tle konkurenci z podobnego pułapu cenowego. Na drugi rzut oka… również. To po prostu przyzwoicie wyposażony wideorejestrator, który nagrywa obraz w jakości Full HD (1920x1080) z prędkością 30 kl./s. Kąt obiektywu ma szerokość 170 stopni, zaś za rejestrowanie obrazu odpowiada sensor SONY 307 (night vision). Ekran TN ma przekątną 2 cali i rozdzielczość 960 x 240 pikseli. Producent zastosował soczewkę z 4-warstwowego szkła, posiada auto-start, G-sensor, tryb parkingowy, obsługuje karty pamięci do 256 GB itp. Navitel zastosował w modelu R650 NV dwie baterie Li-Pol o pojemności po 180 mAh. Dodatkowo z kamerką dostajemy 12-miesięczną licencję Navitel Navigator. Miły dodatek.

Jak się sprawdza w praktyce?

Nie będę opisywał kwestii obsługi bo tu nie ma większych różnic w porównaniu do innych modeli np. Navitel R300 GPS. W nawigacji na pewno pomaga większy ekran o wyższej rozdzielczości. Wpływa on również na jakość odtwarzania zapisanych materiałów, choć oczywiście jest to sposób „awaryjny”, by rozstrzygnąć proste spory na miejscu. Korzystniejsze jest oczywiście odtwarzanie na komputerze, w ostateczności na smartfonie.

Jakość nagrań w ciągu dnia nie budzi zastrzeżeń, ale mówiąc kolokwialnie, to ciężko zepsuć. Rozdzielczość Full HD oraz nagrywanie z prędkością 30 kl/s to absolutny standard w dzisiejszych czasach. Trochę boli brak możliwości rejestrowania obrazu z prędkością 60 kl/s, ale nie to jest najważniejsze. Liczy się szczegółowość obrazu oraz jego ostrość po zatrzymaniu, a tu nie ma z tym większych problemów.

Jeśli chodzi o nagrania nocne, jest dobrze, jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że mamy do czynienia z urządzeniem, które kosztuje niecałe 300 złotych. Nie spodziewałem się po tym urządzeniu cudów i takowych nie dostałem – zgadza się. Mimo to, jestem pozytywnie zaskoczony jakością rejestrowanego obrazu w słabych warunkach oświetleniowych. Przyznam, ogólna jakość obrazu nie jest imponująca, ale jak już wielokrotnie powtarzałem, nie liczą się walory wizualne i przyjemność z oglądania, a kwestie praktyczne tj. czytelność i ostrość obrazu na stopklatce np. podczas odczytywania tablic rejestracyjnych. Tu jest nieźle.

Podsumowanie

Navitel R650 NV to bardzo udane urządzenie. Owszem, nie jest idealne i na rynku bez trudu znajdziemy mocniejszych konkurentów, ale czy w tej samej lub niższej cenie? O to może być trudno. Jeśli ktoś dość często jeździ po zmroku i potrzebuje niedrogiej kamerki, która zapewni czytelny obraz w słabych warunkach oświetleniowych, może bez obaw sięgnąć po testowaną propozycję.

© dobreprogramy
s