Krótki test Navitel R300 GPS: Tanio, nie znaczy gorzej!

Strona główna Lab Inne
Rozsądnie wyceniona i nieźle wyposażona kamerka z modułem GPS
Rozsądnie wyceniona i nieźle wyposażona kamerka z modułem GPS

O autorze

Na rynku znajdziemy mnóstwo najróżniejszych kamer samochodowych, od najprostszych modeli za kilkadziesiąt złotych, po topowe rozwiązania, które kosztują nierzadko 1000 złotych lub więcej. Można powiedzieć: „A komu to potrzebne?!” Jeśli też wychodzisz z podobnego założenia, z pewnością zwrócisz uwagę na Navitel R300 GPS. Kosztuje około 250 złotych i posiada to, co niezbędne. Zapraszam na krótki test.

Poznajmy się bliżej

Navitel R300 GPS to dość prosta konstrukcyjnie, ale wyposażona w kilka ciekawych funkcji kamerka samochodowa z sensorem GC2053, funkcją „night vision” i maksymalną oferowaną rozdzielczością nagrywania Full HD tj. 1920 x 1080 pikseli z prędkością 30 klatek na sekundę. Obiektyw oferuje kąt nagrywania 140 stopni, zastosowano także 4-warstwowe szkło soczewki. Sprzęt wyposażono w 2-calowy ekran o rozdzielczości 320 x 240 pikseli, co jest wartością bardzo skromną, ale do podstawowych działań wystarczy.

Nie zabrakło oczywiście funkcji autostartu, czujników ruchu i wstrząsu, jest tryb parkingowy, nagrywanie dźwięku i detekcja ruchu, dzięki czemu auto jest niemal cały czas monitorowane. Cechą charakterystyczną tego modelu jest oczywiście moduł GPS, który między innymi przekazuje informacje o aktualnej realnej prędkości. Ponadto kierowca otrzymuje istotne informacje o fotoradarach, potencjalnie ryzykownych miejscach oraz obiektach usługowych. System zapewnia wizualne i dźwiękowe powiadomienia, które ostrzegają na 450m przed fotoradarem lub innym obostrzeniem na drodze.

Jeśli chodzi o cechy techniczne, kamerka obsługuje karty pamięci o pojemności do 64 GB – filmy o długości 1, 3 lub 5 minut nagrywane są w pętli. Zawsze nadpisywany jest najstarszy plik. Oczywiście w każdej chwili możemy zabezpieczyć nagranie przed skasowaniem lub nadpisaniem. Konstrukcja jest prosta, posiada wygodny uchwyt na przyssawkę, choć sposób mocowania kamerki do uchwytu jest trochę niestabilny. Poza tym złącze microUSB umieszczono tuż przy mocowaniu uchwytu z przyssawką, więc trudno odpiąć kamerkę by np. coś zobaczyć z bliska, zmienić ustawienia itp. We wnętrzu umieszczono również niewielką baterię Li-Pol o pojemności 120 mAh. Sterowanie odbywa się za pomocą kilku klawiszy funkcyjnych.

Jakość nagrań, zdjęć i komunikatów

Już przy okazji testu modelu Navitel R1050 narzekałem nieco na brak możliwości zmiany prędkości nagrywania tj. klatek na sekundę. Zmiana rozdzielczości z 1920 x 1080 pikseli na niższą nic nie daje – nadal do dyspozycji jest tylko 30 klatek na sekundę. W większości przypadków to wystarczy, ale jeśli musimy odczytać tablice rejestracyjne poruszającego się auta i przeglądamy zapis klatka po klatce, większa ich ilość z pewnością ułatwiłaby zadanie. No ale tu tego nie uświadczymy, więc jak z jakością nagrań i zdjęć?

Jakość nagrań w dzień nie budzi zastrzeżeń. Wiadomo, nie jest to najwyższy poziom, szczegółowość obrazu jest średnia, regulacja jasności czasami wariuje, ale w większości przypadków jest dobrze. Również w nocy wszystko dobrze widać, choć oczywiście odbicia światła i szybkie zmiany jego natężenia potrafią wprowadzić kamerkę w zakłopotanie. Czy w cenie 250 złotych możemy wymagać czegoś więcej? W sumie to tak, ale z drugiej strony dostajemy coś ciekawego i niekiedy przydatnego.

Mowa o module GPS, który pokazuje aktualną, realną prędkość oraz ostrzega przede wszystkim o fotoradarach. I jedno i drugie działa poprawnie, z małymi wyjątkami. Nie jestem pewny, jak przebiega aktualizacja bazy fotoradarów (postaram się dowiedzieć u źródła i zaktualizuję tekst), natomiast wskazania prędkość czasami się gubią. Przykładowo – stoję na światłach od kilku sekund, a prędkość wskazywana przez kamerkę nadal wynosi 20-30 km/h i powoli spada. Podczas jazdy wskazania są raczej poprawne – o kilka km/h niższe niż na prędkościomierzy auta, co jest dość powszechne.

Jakość wykonanych zdjęć również jest wystarczająca. Pamiętajmy, że nie chodzi o walory artystyczne, tylko czytelność obrazu. Zdjęcie ma być wyraźne i czytelne, a nie ładne i urzekające. Ma być na nim widoczna tablica rejestracyjna, pojazd, jego kształt, kolor itp. W tym aspekcie Navitel R300 GPS spisuje się poprawnie.

Czy warto?

Z całą pewnością nie jest to najlepsza kamerka samochodowa na rynku, nawet biorąc pod uwagę rozsądną cenę, ale moduł GPS z funkcją ostrzegania o fotoradarach to bardzo przydatny dodatek, który podnosi ogólną wartość całego urządzenia. Ostrzeganie o fotoradarach działa, GPS czasami długo szuka zasięgu i pozycji, ale gdy już zacznie działać, zazwyczaj nie ma problemów. Nagrania w nocy są niezłej jakości, choć w wielu przypadkach np. w mocno oświetlonych miejscach, szczegóły są niewidoczne. W ciągu dnia jest o wiele lepiej, jakość zdjęć jest w porządku. Dla kierowcy, który nie potrzebuje bardzo zaawansowanych rozwiązań i wyśmienitej jakości materiału, Navitel R300 GPS będzie rozsądną propozycją.

© dobreprogramy