Laserowy druk w firmach odchodzi do lamusa, czas na drukarki atramentowe

Strona główna Aktualności

O autorze

Nie ulega chyba wątpliwości, że w każdej firmie trzeba coś czasem wydrukować. Rosnąca świadomość i chęć dbania o środowisko to jednak nie wszystko, by wyeliminować z życia wszystkie drukarki i papierowe dokumenty. Te nadal są momentami niezastąpione, ale nie bez znaczenia pozostają konsekwencje z wykorzystywania na co dzień różnego rodzaju urządzeń. By zadbać o środowisko wystarczy czasem zmiana przyzwyczajeń i sprzętu, który jest w użyciu.

Przyjęło się, iż w firmach jedynym słusznym wyborem jest stosowanie wielofunkcyjnych urządzeń laserowych. Jeszcze kilka czy kilkanaście lat temu takie podejście jak najbardziej można było uzasadnić. Laserowy druk był wyraźnie szybszy od atramentowego i oferował dużo wyższą jakość. Istotne pozostawały również koszty eksploatacji – wówczas wyraźnie niższe, niż gdyby w podobny sposób chcieć wykorzystywać inne rodzaje druku.

Technologia jednak stale się zmienia i dzisiaj alternatywne podejście, a więc wydruk atramentowy, może okazać się nie tylko równie atrakcyjne od strony kosztów i wydajności, ale także ekologii. Interesujące rozwiązania w tym zakresie ma do zaoferowania firma Epson, której atramentowe urządzenia wielofunkcyjne oparte na głowicach piezoelektrycznych kierowane do klientów biznesowych są w stanie konkurować z laserowymi i praktycznie na każdej płaszczyźnie wygrać.

Wydruk atramentowy szybki jak laserowy

Jednym z głównych argumentów, dla których część klientów wciąż sięga po urządzenia laserowe w firmach jest ich wydajność. Szybkość druku laserowego istotnie może być imponująca, ale tylko wtedy, gdy mówimy o wydruku dużej liczby kopii lub długich dokumentów. Rozpoczęcie druku wymaga jednak uprzedniego procesu podgrzewania tuszu, co znacznie wydłuża czas, a przy okazji zużycie energii.

Klienci często nie są świadomi, iż problem ten nie dotyczy druku piezoelektrycznego, a więc technologii wykorzystywanej w drukarkach atramentowych japońskiej firmy. Świetnym przykładem ciekawej alternatywy dla sprzętu laserowego jest wielofunkcyjny model Epson WorkForce Pro WF-5620DWF, który potrafi wydrukować pierwszą stronę w 7 sekund od rozpoczęcia zlecenia wydruku. To wynik nieosiągalny dziś przez urządzenia wykorzystujące technologię laserową.

Co więcej, najbardziej zaawansowane drukarki z serii WorkForce Pro korzystają z autorskiego, niezwykle wygodnego w eksploatacji systemu wymiennych pojemników z atramentem RIPS (Replaceable Ink Pack System), w którym kartridże zastępowane są zasobnikami z atramentami o bardzo dużej pojemności. Te pozwalają na druk nawet 75 tys. stron w trybie ciągłego drukowania. Flagowiec tej serii, urządzenie Epson Enterprise, potrafi wydrukować dwustronnie w ciągu minuty nawet 100 stron.

Koszty eksploatacji nie są już problemem

Wybierając urządzenie wielofunkcyjne do firmy warto dokładnie przeanalizować kwestię kosztów. Sytuacja zmieniła się na tyle, że dziś eksploatacja urządzeń atramentowych jest dużo bardziej przystępna cenowo niż laserowych odpowiedników. Koszt atramentowego wydruku jednej strony może być niższy nawet o połowę, ale to nie jedyne koszty, z jakimi należy się liczyć.

Nie mniej istotne pozostaje zużycie energii oraz koszty eksploatacji. Jak się okazuje, drukarki atramentowe firmy Epson zużywają nawet do 82% mniej energii elektrycznej, niż ich laserowe odpowiedniki podczas wydruku takich samych dokumentów. W firmach, w których wydruk jest codziennością, a optymalizacja kosztów jednym z priorytetów, trudno takiej różnicy nie docenić.

Podobnie rzecz wygląda z ewentualnymi naprawami, jako że drukarki wykorzystujące atrament są prostsze w budowie. Wykorzystywanych jest tutaj mniej elementów (drukarki takie nie posiadają na przykład bębnów), a części zamienne są tańsze, więc niezbędne naprawy wiązać się będą z niższymi kosztami. Nie bez znaczenia będzie tutaj także zaoszczędzony czas – mniej skomplikowany sprzęt to łatwiejsza naprawa i krótszy przestój w firmie.

Mniej odpadów to czystsze środowisko

Wreszcie, po przeanalizowaniu aspektów czysto ekonomicznych, nadszedł czas na rozważenie tego związanego ze środowiskiem. A tutaj drukarki piezoelektryczne mają czym się pochwalić. Atramentowe Epsony w porównaniu do urządzeń laserowych zaoferować mogą wielokrotnie niższe zużycie prądu i aż do 99% mniej generowanych odpadów.

Liczby nie kłamią, a różnica jest ogromna. Jak wynika z analizy przeprowadzonej przez firmę Epson, przy zadanej liczbie wydruków laserowe urządzenie Konica Minolta C224e generuje aż 7815 kilogramów odpadów, podczas gdy konkurencyjny Epson WF-8590DWF – jedynie nieco ponad 4 kilogramy. Gdy do tego wziąć dodatkowo pod uwagę, iż na świecie funkcjonuje obecnie niemal 2,5 miliona kolorowych urządzeń wielofunkcyjnych pozwalających na wydruk w formacie A3, możliwa oszczędność w globalnym rozrachunku staje się kolosalna.

Choć różnice są tak oczywiste, z badań wynika, iż problemem jest brak świadomości klientów. Ponad 3/4 ankietowanych nie zdaje sobie sprawy z korzyści, jakie płyną z zastosowania w firmie drukarki atramentowej. Co nie mniej ważne, uświadomienie ich szybko przekłada się na decyzje o zakupie nowego sprzętu, który od tego momentu pomoże optymalizować firmowe koszty i równocześnie dbać o ekologię. Druk atramentowy jest przyjazny także dla pracowników – podczas pracy nie są emitowane żadne szkodliwe substancje, jak na przykład znany z „laserówek” ozon.

Warto wyzbyć się przyzwyczajeń

Jak widać, druk laserowy powoli odchodzi do lamusa. Szczególnie w firmach laserowe urządzenia nie są już w stanie konkurować ze sprzętem atramentowym. Oferowane przez firmę Epson urządzenia w wielu aspektach im dorównują i w wielu są po prostu lepsze i dużo bardziej opłacalne.

Przez lata drukarki piezoelektryczne rozwinęły się na tyle, że dziś wybór wydaje się oczywisty. Jeśli priorytetem jest oszczędność czasu i pieniędzy, a w dłuższej perspektywie także środowiska – wybór właściwego urządzenia drukującego do firmy nie powinien już dziś stanowić dla nikogo wyzwania.

© dobreprogramy
s