Micron ustalił nowy rekord szybkości DDR4, a jednak najbardziej może cieszyć się AMD

Strona główna Aktualności
(fot. Materiały prasowe)
(fot. Materiały prasowe)

O autorze

Micron ogłosił pobicie rekordu świata w dziedzinie szybkości DDR4. Co jednak najciekawsze, jest to pierwsze od dłuższego czasu takie osiągnięcie na platformie AMD.

Poprzedni rekord należał do firmy G.Skill, która wykorzystując moduł Trident Z Royal, procesor Core i9-9900K i płytę MSI MPG Z390I Gaming Edge AC, we wrześniu osiągnęła 6016,8 MT/s, czyli 3008,4 MHz. Micron podnosi poprzeczkę do 6024,4 MT/s (3012,2 MHz).

Na papierze sukces może nie imponować, ale bezwzględnie trzeba zaznaczyć, że do jego osiągnięcia, obok modułu Ballistix Elite, posłużyły procesor AMD Ryzen 5 3600X oraz płyta ASUS Crosshair VIII Impact. W świecie ekstremalnego overclockingu pamięci, a tak należy mówić o każdej próbie z ciekłym azotem, użycie czipu czerwonych to swoisty precedens.

Zen 2 jak legendarny Athlon 64

Ostatnie sukcesy AMD na tym polu przypadają na czasy Athlonów 64, a więc miały miejsce jakieś półtorej dekady temu i dotyczą dziś już kompletnie zapomnianych kości DDR1.

Później przez lata, zresztą nie bez kozery, dominował pogląd, że kontrolery Intela wysokie taktowania znoszą znacznie lepiej. Są bardziej odporne na interferencje sygnału i mają zdecydowanie lepiej zaimplementowane mechanizmy korekcji błędów.

Nawet rewolucyjna pod wieloma względami mikroarchitektura Zen długo cierpiała katusze z RAM-em. Dość powiedzieć, że do czasu optymalizacji mikrokodów sprzęt często nie chciał bootować z pamięciami innymi niż Samsung B-Die, a już na pewno nie przy taktowaniu wyższym niż 2400-2666 MT/s. Koszmar to dość delikatne określenie tego, co się działo.

Z drogi, oto nadchodzi nowy lider

Tymczasem zespół Microna, jak już zostało wspomniane, do uzyskania rekordu użył Ryzena 5 3600X. Wprawdzie taktowanie samego procesora zostało obniżone z fabrycznych 3,8 GHz do 2,2 GHz, ale ponoć tylko po to, aby lepiej zaakcentować różnice wynikające z przyśpieszenia RAM-u. Niezależnie od opinii na ten temat, wniosek jest jeden: kontroler pamięci w Zen 2 może walczyć na równi z tymi stosowanymi przez Intela. Wreszcie. Po 15 latach.

© dobreprogramy