Microsoft żegna się z Mixerem. Zmarnowali miliony dolarów i ogromny potencjał (opinia)

Strona główna Aktualności
Microsoft zmarnował co najmniej kilkadziesiąt milionów dolarów /Fot. Mixer
Microsoft zmarnował co najmniej kilkadziesiąt milionów dolarów /Fot. Mixer

O autorze

22 lipca zakończy się era Mixera, czyli serwisu konkurencyjnego dla Twitch.tv (wcześniej Justin.tv) od Microsoftu. Co poszło nie tak? Naprawdę dużo. A co dalej? Wygląda na to, że współpraca z Facebookiem.

W sierpniu 2016 roku Microsoft wykupił platformę Mixer (wówczas Beam) od jej twórców. Kwoty nie ujawniono. To serwis, na którym gracze transmitują na żywo swoją rozgrywkę, a fani mogą komentować, reagować czy przesyłać donacje. Przez pierwsze 3 lata niewiele było słychać o Mixerze. Serwis żył wraz ze swoją niewielką społecznością.

Widząc, jak Twitch.tv należący do Amazona świetnie radzi sobie na rynku i jest jedynym konkurentem pod względem gamingowych transmisji na żywo dla YouTube'a, Microsoft zaczął inwestować. Potencjał był ogromny, więc równie spore kwoty poszły w ruch. Podpisano umowę z Tylerem "Ninją" Belvinsem - około 30 milionów dolarów za przejście z Twitch.tv do Mixera.

To był oszałamiający news, i nie tylko w świecie graczy. Takie kwoty padają przy transferach piłkarskich, gdzie w grę wchodzą naprawdę duże pieniądze. Tymczasem Microsoft wydał miliony dolarów, nie mając żadnego potwierdzenia, że cokolwiek na tym zarobi. Pojawiały się nawet opinie, że zrobili to tylko po to, żeby konkurencji było trudniej. Co więcej, później w podobny sposób podkupił jeszcze kilku innych znanych streamerów z Twitch.tv, np. Shrouda, byłego profesjonalnego gracza CS:GO z polskimi korzeniami. Jemu z kolei wypłacono około 10 milionów dolarów.

Rok później Microsoft decyduje się zamknąć Mixer i współpracować z Facebookiem

Microsoft poinformował, że w ciągu miesiąca przestanie pracować nad serwisem Mixer. Wszyscy zdobyci wcześniej partnerzy serwisu, zostaną przeniesieni do Facebook Gaming. Microsoft wśród powodów odpuszczenia Mixera wymienia głównie... brak możliwości rozwoju serwisu. 

"Zaczęliśmy dość daleko w tyle, jeśli chodzi o porównanie miesięcznych aktywnych użytkowników Mixera, w porównaniu z konkurencją" - mówił Phil Spencer, szef Xboxa w Microsoft, w rozmowie z serwisem The Verge. "Myślę, że społeczność Mixera naprawdę skorzysta na połączeniu z szerszą publicznością, którą ma Facebook dzięki swoim możliwościom płynnego docierania do graczy za pośrednictwem platformy społecznościowej" - dodał Spencer.

Według mnie, Microsoft bardzo kiepsko podszedł do potencjału Mixera. Twitch.tv od początku wygrywał dzięki tworzeniu silnej społeczności fanów. Składały się na to memy, internetowe legendy, słynne emotikonki (jak Kappa) i bardzo wyróżniający się streamerzy. Zamiast tego, postanowili wykupić kilku sławnych twórców i liczyli, że społeczność sama za nimi pójdzie. Mixer od zawsze wydawał mi się nijaki i nie przyciągał do siebie niczym. Nawet szata graficzna serwisu była odrzucająca – szaro-błękitne barwy sprawiały, że chciało się tylko opuścić witrynę. Co więcej, nigdy nie powstała aplikacja dla Android TV, co było fatalnym przeoczeniem. Serwis miał społeczność i było gdzie ją rozwijać, tylko Microsoft chyba nie zatrudnił odpowiednich "community managerów".

Microsoft powypłacał ogromne sumy wykupowanym streamerom, a teraz Phil Spencer informuje, że Ninja czy Shroud mają wolną rękę. Mogą zarówno migrować wraz z resztą społeczności na Facebook Gaming albo wrócić do Twitch.tv. Niewykluczone, że portal Marka Zuckerberga chętnie przygarnie te gwiazdy i to nie za darmo. Już wcześniej pojawiały się plotki, że Facebook oferował im nawet dwukrotną kwotę za dołączenie do ich platformy.

© dobreprogramy
s