r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Microsoft zwija żagle, mobilne Windows nie ma przyszłości

Strona główna AktualnościBIZNES

Całe lata starań, miliardowe inwestycje – a efekt wręcz żałosny, udział Windowsa w rynku smartfonów spadł poniżej 1 procenta. Microsoft najwyraźniej zrozumiał, że nic z tego nie będzie. Podczas związanych z podsumowaniem ostatniego kwartału spotkań z analitykami finansowymi przedstawiciele firmy dali do zrozumienia, że koniec jest już bliski.

Jeszcze rok temu mobilny Windows trzymał się całkiem nieźle, w naszym serwisie generował ruch sieciowy zbliżony do iOS-a, ot jakieś 10% ruchu ze smartfonów. Dzisiaj jego udział jest ponad dwukrotnie niższy. Z tego co widzimy, ci którzy zrezygnowali z „okienek”, przeszli w zdecydowanej większości na Androida. Polski rynek jest tu zresztą ewenementem, w skali świata systemy Microsoftu dla urządzeń mobilnych mają zaledwie 0,5% (dane firmy IDC). Według prognoz, do 2020 roku ich udział w rynku spadnie do 0,1%.

Podczas ostatniego spotkania z analitykami finansowymi, dyrektor finansowa Microsoftu Amy Hood o smartfonach wspomniała raz. Powiedziała jedynie, że w pionie Urządzeń spodziewa się dalszego spadku przychodów w związku z pomijalnym przychodem z Windows Phone.

r   e   k   l   a   m   a

Do tej pory Microsoft na każdym kroku podkreślał swoje zaangażowanie w rozwój platformy Windows Phone. Gdy jednak Lumie znikają z oferty sklepów, a wyczekiwany przez wielu Surface Phone okazuje się być póki co jedynie vaporware, rynek pogrąża się coraz głębiej w duopolu Android/iOS, którego przełamać nie potrafił przecież nawet tak potężny gracz, jak Microsoft.

Dlatego prognozy ekspertów od wszystkiego, co związane z Microsoftem są raczej ponure. Paul Thurrot na łamach Twittera sugeruje, że do końca tego roku fiskalnego firma z Redmond zamknie swój smartfonowy biznes. Potwierdza jego słowa pani Mary Jo Foley, która powołując się na głównego menedżera relacji z inwestorami pisze, że w tym segmencie nie ma już żadnych przychodów. Najwyraźniej inwestorzy powiedzieli „sprawdzam” – Microsoft nie jest prywatną firmą, by mógł bez końca topić pieniądze na niedochodowe, ambicjonalne projekty.

W tej sytuacji dalszy rozwój Windowsa 10 Mobile, któremu obiecano przecież aktualizację Redstone 3 na jesień, również staje pod znakiem zapytania. Już samo Creators Update zostało wydane na raptem 13 modeli smartfonów – i właściwie niczego istotnego nie przyniosło. W czasach, gdy na horyzoncie widać już iOS-a 11 i Androida 8.0, mobilny Windows wydaje się być skazany na podzielenie losu BlackBerry OS-a.

Zaszkodzić to Microsoftowi może jednak tylko w warstwie ambicjonalnej. Poza rynkiem smartfonów firmie z Redmond idzie świetnie. Kwartalny przychód 22,1 mld dolarów, zysk netto 4,8 mld, świetne wyniki szczególnie dla chmury (wzrost rok do roku o 15%) i usług biznesowych (wzrost rok do roku o 22%). Zarabia też na siebie Windows (wzrost rok do roku o 5%). Nawet na zakupionym w zeszłym roku LinkedIn udało się zarobić, firma pochwaliła się, że serwis przyniósł już 975 mln dolarów. W tej sytuacji po co komu własny system na smartfony?

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.