NVIDIA GeForce Now i Android. Strumieniowanie gier trafi na smartfony i zyska ray tracing

Strona główna Aktualności

O autorze

NVIDIA nie rezygnuje z rozwijania usługi GeForce Now, platformy służącej do strumieniowania gier. Klient trafi na smartfony z Androidem, a serwerownie zostaną wyposażone w układy graficzne sprzętowo wspierające ray tracing. Oto nowości jakie zieloni ogłosili na trwających obecnie targach Gamescom w Kolonii. Co kluczowe, skorzystają z nich także Polacy.

Dotychczas z GeForce Now skorzystać mogli tylko posiadacze urządzeń z rodziny Shield, a także komputerów Windows PC lub Mac. Z tym że w tym drugim przypadku cały czas mamy do czynienia z zamkniętą wersją beta. Teraz do programu beta dołączają smartfony z systemem Android w wersji 9 lub 8, co wybrani dziennikarze przetestują jeszcze przed zakończeniem imprezy, a regularni użytkownicy mają otrzymać na przełomie roku 2019 oraz 2020.

Jedynym obostrzeniem, poza koniecznością posiadania odpowiedniej wersji systemu, jest kontroler Bluetooth. NVIDIA przygotowała dotykową nakładkę, ale nie wszystkie gry z katalogu GeForce Now są z nią zgodne. Dlatego chcąc skosztować strumieniowania, trzeba się zawczasu wyposażyć w odpowiedni pad: kontroler Shield, Glap Gamepad, Razer Raiju Mobile bądź SteelSeries Stratus Duo.

Ponadto, bez względu na platformę, GeForce Now otrzyma obsługę efektu ray tracingu. W pierwszej kolejności odpowiednie serwery pojawią się w centrach na terenie Stanów Zjednoczonych i Niemiec, a później w Korei i Japonii, za co jednak odpowiedzą Softbank i telekom LG Uplus.

Tak czy inaczej, dla Polaków kluczową rolę pełnią Niemcy, gdyż to właśnie z ich serwerów korzysta "polski" GeForce Now. Tak więc, o ile nie dojdą jakieś dodatkowe ograniczenia, będziemy jednymi z pierwszych, którzy sprawdzą śledzenie promieni w wersji strumieniowanej.

A to z kolei buduje NVIDII znaczą przewagę nad Google'em i platformą Stadia, zwłaszcza na polskim rynku. Po pierwsze, Stadia w ogóle nie ma ray tracingu, a po drugie – co nawet ważniejsze, póki co nie ma też daty premiery nad Wisłą. Ba, nikt nie wie, czy kiedykolwiek do nas zawita. Zresztą, tak samo jak Microsoft xCloud. Chcąc nie chcąc, NVIDIA ląduje z monopolem na streaming gier.

© dobreprogramy