reklama

Nowe ICQ: Open Source i optymalizacja wystarczy, by wrócić do łask?

Strona główna Aktualności

O autorze

Na dziobie okrętu. Stawia znaczące nad znaczonym, lubi czapki z daszkiem, teorię gier, tłumaczenia maszynowe i karabiny maszynowe.

Pod koniec zeszłego roku informowaliśmy o tym, że komunikator GG zmienił właściciela. Przy tej okazji zestawiliśmy go z ICQ, niezwykle popularnym niegdyś programem, który po przejęciu przez rosyjskie Digital Sky Technologies przez wiele lat nie był aktualizowany. To się właśnie zmieniło.

Od premiery ostatniej dużej aktualizacji ICQ minęły niemal 4 lata i trzeba przyznać, że Rosjanie przez ten czas nie próżnowali. Jak nietrudno się domyślić, prace dotyczyły przede wszystkim uwspółcześnienia programu i dodania do niego funkcji, które w przypadku komunikatorów uważamy w 2016 roku za standard.

W przypadku wersji przeznaczonej na Windowsa (a warto zaznaczyć, że komunikator jest w pełni multiplatformowy) twórcy oprogramowania zaznaczają, że udało im się program istotnie zoptymalizować. Nie zabrakło oczywiście zaokrąglonych w górę wyliczeń: ICQ ma „działać” 8-krotnie szybciej. Ponadto zmniejszyć się ma także apetyt aplikacji na zasoby RAM.

Program został także dostosowany do Windowsa 10, oferuje ponadto usprawnienia w wideorozmowach i połączeniach głosowych. W pracach wykorzystywano multiplatformowe biblioteki Qt, dzięki czemu nowa wersja trafi w najbliższym także na OS X i Linuksa.

Co ważne, twórcy programu podążają za trendami i zdecydowali się na udostępnienie kodu źródłowego ICQ w repozytorium GitHub. Czy Open Source wystarczy by przywrócić chwalę popularnemu niegdyś komunikatorowi w roku 2016? Można się o tym przekonać po pobraniu ICQ z naszej bazy oprogramowania.

© dobreprogramy
reklama

Komentarze

reklama