O powstawaniu Windows. Jak tworzono najpopularniejszy system na świecie: wersja 2.0

Strona główna Aktualności
Jak tworzono najpopularniejszy system na świecie: wersja 2.0 (fot. Pixabay)
Jak tworzono najpopularniejszy system na świecie: wersja 2.0 (fot. Pixabay)

O autorze

Kontynuujemy nasz przegląd historii Windows. Po niewykorzystanej szerzej i niezbyt rozbudowanej wersji 1.0 przyszedł czas na następców. Ich opracowanie nie było jednak związane ze szczególnym sukcesem protoplasty, a ze zmianami w sprzęcie i platformie PC. O ile wydanie 1.01 było związane z chęcią dostarczenia platformy dla programów graficznych, wersja 2.0 miała zapewnić znacznie lepsze wsparcie dla wielozadaniowości. Jej premiera miała miejsce w drugiej połowie roku 1987, acz mimo wielu podawanych dat (i wbrew Wikipedii), dokładne kalendarium wcale nie jest tu oczywiste.

Sierpień 1984 to ważna data w historii platformy PC. Oryginalne komputery IBM 5150 i 5160 zostały zastąpione modelem AT, zaopatrzonym w procesor 80286 i zdolnym do obsługi większej ilości pamięci. Procesor 80286 pozwalał na wykorzystanie wirtualnego adresowania pamięci, co potocznie nazywa się pracą w trybie chronionym. System operacyjny MS-DOS nie potrafił wykorzystywać możliwości wirtualnej adresacji ani ochrony pamięci. Microsoft był świadom korzyści, jakie przyniosłoby środowisko, które umiałoby użyć 80286 i 80386 pełnej krasie.

System nowej generacji

Efektem było rozpoczęcie prac nad nową wersją MS-DOS, systemem który kilka lat później pojawiłby się na rynku jako OS/2. Chęć dostarczenia wielozadaniowego systemu operacyjnego z ochroną pamięci doprowadziła do opracowania wielu kroków przejściowych. W ten sposób opracowano takie cuda jak wielozadaniowy DOS 4.0 oraz Windows/386. Próby odżegnania się od spuścizny MS-DOS bez zerwania zgodności widać wyraźnie właśnie w wersji Windows 2.0.

Istnieje kilka wersji środowiska Windows 2.0. Przedstawianie ich w kolejności chronologicznej utrudnia ich poprawną prezentację. Należy omawiać je przede w porządku "od najprostszych do najtrudniejszych". Najprostszym wariantem i jednocześnie bezpośrednim następcą wersji 1.0 jest wydanie 2.03 z listopada 1987. Windows API zostało rozbudowane o kilkanaście nowych mechanizmów (acz nie istniało jeszcze zbyt wiele tzw. wspólnych kontrolek), a menedżer okien zyskał bardzo ważną funkcję brakującą u poprzednika. Była nią możliwość swobodnego przesuwania i nakładania okien, nieobecna w 1.0 z powodów patentowych.

Wersja dla 8088

Wydanie 2.03 nie wykorzystywało żadnych nowości oferowanych przez sprzęt IBM i nowe procesory Intela. Było po prostu ulepszoną wersją poprzednika, pozwalającą na łatwiejsze tworzenie bardziej zaawansowanych aplikacji, acz wciąż w granicach limitów pamięci trybu rzeczywistego. To właśnie na tej wersji pracowały nowe wydania programów Word i Excel. Owe aplikacje miały przekonać użytkowników do zalet środowisk graficznych i do przejścia na Windows.

Ich wartość była niepodważalna, wciąż jednak nie na tyle, by uzasadnić zakup całego środowiska dla dwóch programów. Dlatego Microsoft, chcąc promować nowe produkty, sprzedawał Worda i Excela w wersjach "runtime": uruchomienie Excela włączało kopię systemu Windows 2.0 bez żadnych aplikacji, menedżerów i paneli, a na owej kopii pracował Excel dla Windows niewymagający zakupu Okien. W ten sposób Windows walczył o swoją rolę na polu aplikacji użytkowych. Windows 2.0 był kupowany głównie po to, by użyć Worda i Excela.

Wersja dla 80386

Drugim wariantem i jednocześnie kolejnym obszarem ekspancji środowiska, była wersja Windows/386 2.01, wydana wcześniej niż "zwykła" i zorientowana na wykorzystanie procesora 386. Choć wciąż pracowała w trybie rzeczywistym, a nie chronionym, potrafiła zwirtualizować sesje MS-DOS. Innymi słowy, bez wykorzystania mechanizmów TSR, możliwe było uruchomienie w oknach wielu aplikacji MS-DOS jednocześnie. Była to istotna przewaga i jedna z cech zapewniających w przyszłości dominację Windows na rynku PC. Wraz ze swoim wbudowanym menedżerem pamięci (protoplastą EMM386) stanowiła filary technologii Windows 3.0.

Windows nie miał być przyszłością

Choć środowisko Windows 2.0 stało się znacznie lepszą wersją od poprzednika zarówno programowo (nowe API, nakładanie okien, podstawa dla Worda i Excela) jak i sprzętowo (EMM386, VMM dla MS-DOS), brakowało jej kilku cech do tego by zostać "nowoczesnym systemem". Rozbudowana obsługa pamięci była oczywiście wciąż dość prymitywna, ale naczlenym brakiem było niewykorzystanie trybu chronionego. Tryb ten stanowił przewagę, której Windowsom nie wolno było otrzymać. Sabotowałaby ona bowiem inny projekt, czyli opracowywany wraz z IBM nowoczesny wariant MS-DOS. Miał on pracować w trybie chronionym i posiadać opcjonalny tryb graficzny. O tym wynalazku następnym razem.

© dobreprogramy
s