r   e   k   l   a   m   a
reklama

Osiem chińskich rdzeni jak dwa rdzenie Intela – taka jest póki co cena niezależności

Strona główna Aktualności

O autorze

Hodowca maszyn wirtualnych i psów, poza tym stary linuksiarz, bonvivant i śmieszek. W 2012 roku napisał na DP o algorytmie haszowania Keccak i wciąż pamięta, jak on działa.

Starsi Czytelnicy mogą pamiętać procesory Cyrix, które pod koniec XX wieku cieszyły się u nas sporą popularnością w ówczesnych „składakach” – przede wszystkim ze względu na cenę, bo przecież nie wydajność. Później firma została przejęta przez tajwańską VIA Technologies, która przez całą pierwszą dekadę XXI wieku produkowała energooszczędne (jak na tamte czasy) procesory x86. Jej ostatnie konstrukcje, procesory z 64-bitowymi rdzeniami Isaiah, pokazano w maju 2011 roku. W 2014 roku coś mówiono o odświeżeniu tych czipów, ale na słowach się skończyło. A potem zapadła cisza, przynajmniej na Zachodzie. Komu bowiem mówi coś chińska nazwa Zhaoxin?

Tymczasem już od 2013 roku tajwańska firma, jedna z trzech mających prawa do produkcji procesorów w architekturze x86, w kooperacji z lokalnymi władzami Szanghaju inwestuje w spółkę joint-venture o ciekawej nazwie Zhaoxin. Ciekawej, ponieważ dosłownie można przełożyć ją jako „mnóstwo rdzeni” (zhao – bardzo duża liczba, milion, miliard, nawet bilion, xin – rdzeń, serce, umysł). Spółka ta projektuje procesory x86, produkowane w fabach tajwańskiego TSMC i przeznaczone do tej pory tylko na rynek chiński. Tak przynamniej było z rodzinami ZX-A, ZX-B i ZX-C, których produkcja skończyła się w 2016 roku.

W 2017 roku Zhaoxin pokazał pierwsze inżynieryjne próbki procesorów z serii KX (Kai Xian). Modele z serii KX-5000 Wudaokou, wciąż wykonane w przestarzałej litografii 28 nm, zaskakiwały jednak zwartością całej konstrukcji SoC. Na kostce o powierzchni 187 mm2 umieszczono ponad 2,1 mld tranzystorów (w wersji czterordzeniowej procesora). Do tego taktowanie 2 GHz, kontroler DDR4 z obsługą do 64 GB RAM i magistrala PCI-e 3.0, zintegrowane USB 2.0/3.1 oraz SATA 3. Dostępne były też modele ośmiordzeniowe, w obu wypadkach jednak bez hyperthreadingu. Zintegrowana grafika ma zapewniać rozdzielczość 4K przy 60 Hz, poprzez złącza DisplayPort lub HDMI możliwość podłączenia do trzech ekranów, a także kompatybilność z DirectX 11.1.

Póki co na rynek wchodzi pierwsza generacja. Do sprzedaży w Chinach trafiło pięć modeli serii KX, różniących się liczbą rdzeni, częstotliwością zegara i ilością cache L2. Wszystkie lutowane są do płyty głównej i przeznaczone mają być do komputerów desktopowych, laptopów i urządzeń wbudowanych.

Model Rdzenie/Wątki Częstotliwość zegara
Cache L2
KX-5640 4/4 2,0 GHz 4 MB
KX-5540 4/4 1,8 GHz 4 MB
KX-U5680 8/8 2,0 GHz 8 MB
KX-U5580 8/8 1,8 GHz 8 MB
KX-U5580M 8/8 <=1,8 GHz 8 MB

Jednocześnie Chińczycy pokazali też ośmiordzeniowe procesory KH-20000 (KaisHeng), przeznaczone do urządzeń sieciowych i serwerów, a więc bez zintegrowanej grafiki. Modele KH-25800 i KH-26800 mają po 8 MB cache L2 i różnią się częstotliwością zegara– 1,8 lub 2,0 GHz. Obsługują do 128 GB RAM DDR, oczywiście także moduły ECC i RDIMM.

Chiński producent przyznał, że jego konstrukcja odbiega wciąż wydajnością od procesorów Intela czy AMD. W benchmarku FrizChess ośmiordzeniowy KX-U5680 osiągał 7911 kilowęzłów/s, w benchmarku 7-zip 12122 MIPS, a w Cinebenchu 11.5 równe 4.01 pkt. To poziom dwurdzeniowego procesora Core i3-6100, sporo więc jeszcze pozostało do nadrobienia. Przedstawiciele Zhaoxin zapewnili jednak, że w ciągu dwóch generacji zamierzają osiągnąć porównywalny z amerykańskimi firmami, szczególnie z AMD, na którego architekturze Zen wyraźnie się tu wzorowano (i dzięki temu chińskie czipy są odporne na atak Meltdown).

Kolejnym krokiem ma być wydanie w przyszłym roku procesorów KX-6000 – jak podaje serwis DigiTimes, będą one produkowane już w litografii 16 nm, z zegarem 3 GHz i wsparciem dla pamięci RAM DDR4-3200. Na horyzoncie widać też KX-7000, o którym niewiele wiadomo – tylko to, że wykorzysta pamięci DDR5 i magistralę PCIe 4.0. Spekuluje się, że ta właśnie seria KX-7000 mogłaby być już eksportowana poza rynek chiński.

Tak czy inaczej jedno jest pewne: Chińczycy zbudowali kompletną infrastrukturę do produkcji procesorów x86, dysponują autorską architekturą, planami jej rozwoju, najwyraźniej traktują osiągnięcie niezależności w tej dziedzinie jako cel strategiczny. Może dzisiaj jeszcze wyniki benchmarków nie zachwycają, ale to nie znaczy, że nie przyjdzie dzień, w którym szefowie Intela i AMD zobaczą, że x86 to już nie jest gra dla dwojga.

Wszystkie zdjęcia pochodzą z serwisu weiwenku.net.

© dobreprogramy
reklama
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

reklama
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.   
Polecamy w WP TechnologieWP TechnologieNajsłynniejsze kanały na YouTubie. W Polsce często nieznane