Oto nowy iPhone Xr: najtańszy, ale wcale nie najmniejszy z tegorocznych smartfonów Apple

Strona główna Aktualności

O autorze

Długo oczekiwana premiera nowych iPhone'ów przyniosła także model, który ma być niezbyt drogi, a przynajmniej tańszy od iPhone'ów Xs. iPhone Xr (10-r) ma się różnić przede wszystkim ekranem – dostał panel LCD o przekątnej 6,1 cala. Najtańszy z tegorocznych smartfonów z jabłkiem wcale nie będzie najmniejszy, jednak dzięki niewielkim ramkom nie wydaje się ogromny na tle starszych modeli. W zasadzie jest nieco mniejszy niż iPhone 8 Plus.

Ekran iPhone'a Xr ma rozdzielczość 1792 × 828 pikseli, oczywiście z wycięciem. Nie jest to jednak zwykły LCD, ale Liquid Retina z dobrze skalibrowanymi kolorami. Ekran nie ma 3D Touch, ale smartfon zapewni informacje zwrotne przez Haptic Touch. Nie ma też przycisku ekranu domowego pod ekranem – wybudzać będziemy go gestem na ekranie.

Zgodnie z wcześniejszymi plotkami, iPhone Xr w obudowie z aluminium i szkła, odpornej na kurz i wodę, będzie dostępny w kilku kolorach. Można się tu spierać, czy są odważne, czy stonowane. W porównaniu do poprzedniej generacji metalowych smartfonów mogą się prezentować krzykliwie, ale barwom tym bliżej do kolekcji AGD Gorenje niż naprawdę odważnych kolorów Lumii czy iPhone'ów 5c z 2013 roku.

W środku znajdziemy zestaw podzespołów podobnych do droższych modeli, w tym nowiutki procesor Apple A12 Bionic, wykonany w procesie technologicznym 7 nm. Procesor ma 4 rdzenie GPU i 6 rdzeni CPU (2+4, mogą pracować jednocześnie). Apple gwarantuje doskonałą energooszczędność i sprytny system wybierający, czy zadanie lepiej uruchomić na rdzeniach CPU, GPU czy osobnej jednostki maszynowego uczenia. Z tej ostatniej skorzysta przede wszystkim framework Core ML – będzie działać 9 razy szybciej, zużywając 1/10 mocy. Ponadto czip obsłuży magazyn danych o pojemności nawet 512 GB.

iPhone Xr dostanie 3 GB RAM-u LPDDR4 (o 1 GB mniej niż droższe modele) i 64, 128 lub 256 GB pamięci na dane. Ponadto znajdziemy tu 12-megapikselowy aparat fotograficzny iSight (ulepszony względem iPhone'a 8) i mimo że ma tylko jeden obiektyw, będzie symulował tryb portretowy z głębią ostrości.

iPhone Xr dostanie tę samą przednią kamerę TrueDepth, co Xs, umożliwiającą rozpoznawanie i rozmywanie tła i autoryzację Face ID. Są tu też głośniki stereo z programowymi ulepszeniami, zapewniającymi świetne wrażenia z grania. Do ładowania posłuży złącze Lightning – USB-C w iPhonie zobaczymy dopiero w przyszłym roku. Całość będzie działać pod kontrolą iOS-a 12. Czas pracy na akumulatorze ma być nieco dłuższy, niż iPhone'a 8. Nie zabrakło ładowania bezprzewodowego i LTE Advanced.

iPhone Xr będzie kosztował od 749 dolarów za model z najmniejszą pamięcią, będzie można go zamówić w październiku. Sprawdziła się więc plotka, że nie kupimy go zbyt szybko. Analitycy spodziewali się sporych opóźnień w dostawach. Nawet jeśli iPhone'y będą się trochę spóźniać, Apple ma sporo ważny powód do świętowania. Niebawem nowego właściciela znajdzie dwumiliardowe już urządzenie z systemem iOS.

© dobreprogramy