Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

HyperX Cloud Alpha, czyli dobre słuchawki nie tylko dla gracza

W pamiętnym roku 2014, Kingston wywołał małe trzęsienie ziemi prezentując swój gamingowy headset HyperX Cloud. Jak na debiutanta na tym polu, sprawili się całkiem nieźle, bowiem tez zestaw do dziś dnia jest w sprzedaży i cieszy się dużym gronem zadowolonych klientów. Owszem, nie była to stricte autorska konstrukcja, bowiem sięgnięto po sprawdzone słuchawki Takstar Pro80, które są oparte o wytwór firmy Beyerdynamic. Dodano mikrofon, zmieniono nieco głośniki, dodano kilka przydatnych kabelków i innych akcesoriów oraz dodano kilka autorskich rozwiązań. Notabene sam używam HyperX Cloud II i pomimo że mam je już ładnych parę lat to uważam, że przynajmniej dla mnie są to słuchawki prawie idealne.

HyperX cały czas parł naprzód prezentując kolejne już całkowicie autorskie headsety jak Cloud Stinger, Cloud Revolver i Cloud Revolver S. Nowe konstrukcje wciąż podnosiły poprzeczkę i pokazały, że ta firma wie, jak zrobić porządny zestaw słuchawkowy dla gracza.Dziś napiszę parę słów o najnowszych słuchawkach, czyli HyperX Cloud Alpha.

Okiem Pangrysa, czyli rzut oka na monitor AOC AGON AG352QCX 35

Któregoś pięknego, dość upalnego dnia, nieco zdyszany kurier dostarczył mi naprawdę dość pokaźny karton, zawierający nieoczekiwany sprzęt do testowania. Zrozumcie moje zdziwienie bowiem w rzeczonym kartonie czekało na mnie prawdziwe monstrum. Potworne trzydzieści pięć cali z zakrzywioną matrycą, technologią AMD FreeSync i o rozdzielczości 2560x1080, czyli monitor AOC AGON AG352QCX 35. Sam jestem posiadaczem co prawda dość leciwego i jak dotąd sądziłem, jeszcze całkiem przyzwoitego monitora BenQ GL2460 o przekątnej ekranu 24 cali, więc byłem bardzo ciekaw jak sprawi się testowany kolos. Byłem strasznie ciekaw, bowiem jakoś nigdy nie miałem możliwości pracy z monitorem firmy AOC. A przyznaję, że słyszałem o nich diametralnie różne opinie ...

AOC postanowiło oznaczyć nazwą AGON całą linię monitorów przeznaczonych dla graczy.

Nawigacja inna niż wszystkie, czyli kilka słów o TomTom GO 5100

Jeszcze kilka lat temu, całkiem powszechny był widok samochodu z nawigacją GPS przypiętą do przedniej szyby. Z początkiem wieku w naszym kraju nastąpił boom na takie urządzenia i niemal każdy kierowca, nawet taki który jeździł tylko po swoim mieście, musiał posiadać taką nawigację. W naszym kraju, jak łatwo się domyślić, królowały urządzenia raczej z niskiej półki cenowej, z zainstalowaną mapą OEM z dostępnymi aktualizacjami map maksymalnie rok po za zakupie. Oczywiście, dość szybko pojawiły się scrakowane mapy a wątki na forach wszelakich o odblokowaniu urządzanie i sposobie wgrania np. AutoMapy, biły rekordy popularności. Nie ukrywajmy faktu, że tanie nawigacje GPS nie zawsze się sprawdzały. Kto nie spotkał się z problemem, gdy słodki głos biegnący z głośnika każe skręcić ci w lewo podczas gdy nasz pojazd dawno już minął ten feralny skręt :) Oczywiście o dość mglistych i nieczytelnych komunikatach nawet nie wspomnę :)

Dziś w dobie urządzeń mobilnych z dostępem do w miarę szybkiego internetu oraz nierzadko wbudowanych nawigacji w naszych autach, człowiek jakoś coraz rzadziej sięga po takie urządzenia. Wielu z Was do nawigacji wykorzystuje swojego smartfona i np. mapy Google. Niestety i to nie jest rozwiązaniem idealnym.

Kingston DataTraveler 2000 — pendrive do zadań specjalnych

Niemal każdy z nas posiada co najmniej jeden pendrive, a jak znam życie to pewnie nawet i zdecydowanie więcej :) W zasadzie same peny powoli odchodzą w niebyt bowiem coraz częściej korzystamy z chmury czy innych cyberschowków. Niemniej nadal ich używamy i przynajmniej moim zdaniem, wszelkie plotki o rychłej ich śmierci, kwituję szerokim uśmiechem. Nadal dość często zdarza się, że musimy dostarczyć jakieś dane a infrastruktura nie pozwala nam wysłać je elektronicznie i wtedy nagle taki maluch okazuje się niezastąpiony. I tylko czasem musimy przekazać dość wrażliwe dane tak by tylko docelowy adresat mógł odczytać zawartość pamięci. I tutaj kończą się żarty a zaczynają się schody, jak to kiedyś ktoś to barwnie określił. I tutaj na naszą scenę wkraczają szyfrowane pamięci flash.

Dziś chciałbym napisać o całkiem fajnym maluchu od Kingstona, który ucieszy ludzi, którzy potrzebują szyfrowanego maleństwa. Kingston DataTraveler 2000 specjalnie został zaprojektowany z myślą o osobach, które przenoszą na pendrive’ach miej i bardziej ważne dane. Urządzenie zostało wyposażone w klawiaturę alfanumeryczną dzięki której zabezpieczamy dane swoim kodem. Co ciekawe, DT 2000 oferuje sprzętowe szyfrowanie 256-bitowym kluczem AES.

Okiem Pangrysa czyli ADATA SU900 256 GB– SSD z kośćmi 3D MLC NAND

Ostatnio pisałem o przeboju sprzedażowym w naszych sklepach jakim jest dysk SSD ADATA SU800 na TLC 3D a dziś przedstawię jego młodszego brata opartego na kościach MLC 3D, czyli ADATA SU900 256 GB. Również i tu mamy do czynienia z pamięciami, w których komórki ułożono warstwami, jedna na drugiej inaczej jak w klasycznym rozwiązaniu, gdzie mniejsze komórki układano poziomo jedna obok drugiej. SSD korzystające z kości 3D, posiadają zwiększoną trwałość komórek, pozwalające na zapis większej liczby cykli niż to mieliśmy w przypadku z kośćmi poprzedniej generacji. Wartością dodaną jest również zmniejszony apetyty na energię co zadowoli właścicieli komputerów bardziej mobilnych :)

Nowością w modelu SU900 jest wykorzystanie układów pamięci MLC 3D NAND od Microna. Dysk pracuje pod kontrolą 4-kanałowego kontrolera Silicon Motion SMI 2258, którego znajdziemy również w SU800. Całość uzupełnia pamięć podręczna DRAM oraz dodatkowy bufor pSLC (działający na zasadzie pamięci SLC NAND).

NZXT S340 Elite — ciekawa obudowa nie tylko dla gracza

Zawsze, gdy montowałem komuś komputer, starałem się wybierać obudowę z miejscem na zasilacz na dole. Kolejnym moim kryterium była ilość wentylatorów lub miejsc pod montaż i co za tym idzie przewiewność samej obudowy. Dużym plusem przy wyborze takiej obudowy jest obecność filtrów przeciw kurzowych bowiem nikt nie lubi wnętrza pokrytego szarym nalotem. Ważnym aspektem przy zakupie jest możliwość schowania kabli, bowiem oprócz efektu estetycznego, który dla mnie jest dość istotny, równie ważne jest by zwisające kable nie psuły nam poprawności cyrkulacji powietrza. Do tego dochodzi kwestia wyglądu, jakość wykonania oraz najważniejsze kryterium naszym kraju, czyli cena ...

Niestety, ten ostatni warunek często ogranicza nam wybór bowiem często jesteśmy skłonni zaoszczędzić parę złotych na obudowie by dołożyć i kupić lepszy inny komponent naszego komputera. Nie jest to do końca rozsądne rozwiązanie bowiem nawet najlepszy zestaw wsadzony do nieprzewiewnej budy potrafi pracują dużo gorzej od swoich możliwości. Cóż, niestety wbrew pozorom nie są to wcale rzadkie przypadki.

Battlefield — moja historia uzależnienia. Część 2

Podczas gdy ja wraz z przyjaciółmi grywałem kolejne rundy w BF2142, DICE szykowała naprawdę dużą niespodziankę dla graczy. Zauważono potencjał konsol i postanowiono wydać grę tylko na ten nośnik na całkowicie nowym silniku gry, czyli Frostbite. Moim zdaniem, w najśmielszych snach nie przypuszczali, że stworzą grę, która, nie będąc stricte Battlefieldem, tak podbije serca użytkowników na całym świecie. Już pod koniec roku 2007 na Youtubie oraz na portalach piszących o grach, zaczęły pojawiać się krótkie teasery nowej produkcji DICE. Tym tytułem było Battlefield Bad Company oparte na całkowicie nowym, autorskim i dość rewolucyjnym silniku Frostbite 1.0.

Frostbite 1.0 zawierał między innymi dwa rozwiązania, które pokochali gracze na całym świecie. Pierwsze to HDR Audio, który pozwalał na zróżnicowanie głośności różnych efektów tak, by każdy był słyszalny i by nie zlewał się w jednolity odgłos. Jednak to inne rozwiązanie, jakim niewątpliwie było Destruction 1.0, okazało się tym, na co wszyscy gracze czekali. Po raz pierwszy mogliśmy niemal całkowicie zdemolować całe otoczenie. Jadąc czołgiem przez las, powalaliśmy drzewa wyznaczaliśmy nową przecinkę, która cudownie nam nie odrastała za plecami.

Trascend JetDrive Go — świetny pendrive USB 3.1 i z portem Lightning

Pewnego dnia, dość nieoczekiwanie wylądował na mym biurku dość ciekawy gadżet. Jest nim nietypowy i malutki pendrive Trascenda o niebagatelnej pojemności 128GB. Jednak to nie rozmiar zwrócił moją uwagę, ale informacja na opakowaniu, że jest to sprzęt stworzony dla właścicieli ... iPoda, IPhone czy iPada. A tak się jakoś całkowicie przypadkowo się złożyło, że od jakiegoś czasu moim głównym smartfonem jest ... właśnie iPhone.

Tak, może Was to zaskoczyć, ale niestety musiałem porzucić mojego smartfona z okienkami, choć nie do końca rzecz jasna, bo posiadam też służbowy telefon i jest nim oczywiście niezawodna Lumia 650. Ja, póki co, jestem (jeszcze)zadowolonym użytkownikiem stareńkiego iPhone 5 i jak na razie planuję przesiadkę na iPhone 6. Od razu uprzedzę, że nie zmieniam komputera na Mac-a i nie pijam kawy w Starbucks :). A teraz już na poważnie, po dłuższym użytkowaniu sprzętu z logiem nadgryzionego jabłka dochodzimy do konkluzji, że smartfony czy tablety z Cupertino mają jednak jedną wielką wadę. Nie da się powiększyć powierzchni pamięci wkładając kartę microSD jak to możemy zrobić w większości słuchawek z Androidem czy WP.

HyperX Cloud Revolver S — niemal idealny headset dla gracza

W pamiętnym roku 2014, Kingston wywołał małe trzęsienie ziemi prezentując swój gamingowy headset HyperX Cloud. Jak na debiutanta na tym polu, sprawili się całkiem nieźle, bowiem tez zestaw do dziś dnia jest w sprzedaży i cieszy się dużym gronem zadowolonych klientów. Owszem, nie była to stricte autorska konstrukcja, bowiem sięgnięto po sprawdzone słuchawki Takstar Pro80, które są oparte o wytwór firmy Beyerdynamic. Dodano mikrofon, zmieniono nieco głośniki oraz dodano kilka autorskich rozwiązań. Notabene sam używam HyperX Cloud II, które uważałem dotąd za jedne z najlepszych w swojej klasie i zarzekałem się, że, długo nie zamienię na inny gameset.

Myliłem się ...

Niemniej, po sukcesie modeli Cloud i Cloud II, inżynierowie z Kingstona wzięli się do pracy i stworzyli całkowicie nowe słuchawki, jakimi niewątpliwie były HyperX Cloud Revolver. Zestaw miał swoją premierę w ubiegłym roku i szybko okazał się przysłowiowym strzałem w dziesiątkę, bowiem oferował jeszcze lepszą, jakość odtwarzanego dźwięku niż w starszych modelach. Revolver dość szybko zawojował rynek, stając się obiektem westchnień dużej rzeszy graczy i co trzeba zaznaczyć był całkowicie inny od Cloud czy Cloud II.

Czy warto polubić Yogę? — oczywiście mam na myśli Lenovo Yogę 900

Pod koniec ubiegłego roku spotkała mnie całkiem miła niespodzianka, bowiem udało mi się zakwalifikować do programu Microsoft First League, jako jednemu z około dwudziestu wybrańców. Sam program jest pomysłem obecnego CEO Microsoftu, czyli Satya Nadella i ma przybliżyć technologię firmy z Z Redmond nie tylko geekom. Nawet nie pytajcie jak mi się to udało, bowiem nadal uważam, że prawdopodobnie zostałem wylosowany przez jakąś pomyłkę. W grupie znaleźli się wspaniali graficy, artyści, słynny tatuażysta, blogerzy biegowi, medalistka z Olimpiady w Rio czy producent muzyczny. I w tej samej grupie znalazłem się również ja ... to musi być jakaś pomyłka. Na pierwszym grudniowym spotkaniu w warszawskiej siedzibie Microsoftu czekała na nas jeszcze jedna niespodzianka. Każdy wybrany do programu otrzymał na czas trwania projektu, sprzęt, na którym mieliśmy pracować. I tu wydaje mi się mam kolejny dowód, że moja obecność w tym programie była całkowicie przypadkowa. No, bo jak wytłumaczyć fakt, że na miejscu z moim nazwiskiem leżał całkiem nowiutki maleńki konwertowalny ultrabook Lenovo Yoga 900.