Pełna wersja Assassin's Creed Odyssey w Chrome? Zaskakująca decyzja Google'a

Strona główna Aktualności
Źródło: Ubisoft
Źródło: Ubisoft

O autorze

Strumieniowanie gier nie jest szczególnie rewolucyjnym pomysłem. Wystarczy tu przytoczyć choćby usługi takie jak GeForce Now czy PlayStation Now. Przyznajcie jednak, że możliwość pogrania w najbardziej wymagające tytuły AAA przy użyciu jedynie doskonale znanej wszystkim przeglądarki internetowej mimo wszystko robi wrażenie. Dokładnie tak, przynajmniej w telegraficznym skrócie, przedstawia się najnowsza inicjatywa firmy Google, Project Stream.

Dzisiaj, 1 października 2018 r., firma z Mountain View oficjalnie ogłosiła nawiązanie współpracy z Ubisoftem, francuskim wydawcą gier, na mocy której lada moment wystartuje chmura, umożliwiająca uruchomienie wybranych gier wysokobudżetowych w przeglądarce Chrome.

W ten sposób już 5 października użytkownicy Chrome'a otrzymają możliwość wypróbowania nowego Assassin's Creed: Odyssey. Warto zwrócić uwagę, że termin ten pokrywa się dokładnie ze sklepową premierą rzeczonej produkcji. Czyli mowa jest tu o tytule najwyższej rangi, którego lokalne odpalenie z całą pewnością wymagać będzie mocnej konfiguracji sprzętowej.

Tymczasem Google zapewnia, że obraz z Project Stream, w rozdzielczości 1080p i stabilnych 60 kl./s, odebrać może każdy komputer osobisty spełniający wymagania sprzętowe przeglądarki Chrome, a więc wyposażony w procesor Pentium 4 lub nowszy, z zestawem instrukcji SSE2. Stąd jedynym istotnym wymogiem pozostaje łącze internetowe o przepustowości minimum 25 Mb/s, co jednak w dzisiejszych czasach także nie powinno stanowić dużego problemu.

Na początek usługa rusza za darmo, ale tylko w wersji testowej. Oznacza to, że zainteresowani muszą się zapisać do bety, z czego liczba miejsc jest ograniczona, a chwilowo przyjmowane są tylko zgłoszenia osób mieszkających na terenie USA. Co oczywste, w późniejszym czasie serwis stanie się zapewne powszechnie dostępny i płatny zarazem. Przy czym cen póki co nie podano.

Opublikowano za to widoczny powyżej film, przedstawiający działanie strumienia w praktyce. I trzeba przyznać, że wygląda to doprawdy kusząco. Sam jestem niezmiernie ciekaw, jak taki strumieniowany Assassin's Creed ruszy na moim Surface Pro z – delikatnie ujmując – raczej słabowitym Core m3 i zaledwie 4 GB RAM. Oby tylko opóźnienia nie były zbyt duże.

© dobreprogramy