Prezes UODO nakłada karę w transgranicznym postępowaniu. To pierwsza taka sytuacja

Strona główna Aktualności

O autorze

To pierwsza tego typu sprawa, w której została nałożona kara finansowa w postępowaniu transgranicznym. Skarga została złożona przez niemieckiego obywatela do urzędu ochrony danych w Nadrenii-Palatynacie i przejęta następnie przez polski UODO na mocy rozporządzeń Unii Europejskiej.

Sprawa dotyczyła nielegalnego wykorzystywania w celach marketingowych danych osobowych skarżącego przez East Power z Jeleniej Góry, zajmująca się pośrednictwem pracy i zarządzaniem zasobami ludzkimi na terenie Polski i Niemiec.

UODO podjęło decyzję, że polska spółka musi zapłacić 15 tys. złotych za niedopilnowanie spraw związanych z RODO. Głównym zarzutem było jednak nie tylko nieprawidłowe wykorzystanie danych skarżącego, ale również brak współpracy East Power z Prezesem UODO, który dwukrotnie próbował skontaktować się ze firmą z Jeleniej Góry, zwracając się do niej z pytaniami:

  1. na jakiej podstawie prawnej, w jakim celu i zakresie Spółka aktualnie przetwarza dane osobowe Skarżącego oraz z jakiego źródła dane te pozyskała,
  2. czy Skarżący zwrócił się z żądaniem usunięcia jego danych osobowych przez Spółkę,
  3. dlaczego i na jakiej podstawie prawnej, w przypadku zwrócenia się Skarżącego o usunięcie jego danych osobowych, dotychczas nie zastosowano się do jego żądania.

Z informacji, do których dotarł Niebezpiecznik, wynika, że spółka unikała odpowiedzi, a kiedy już się na nie zdecydowała, był one niepełne i "wewnętrznie sprzeczne".

…w szczególności dotyczy to odpowiedzi na pytanie o relację łączącą w dniu […] czerwca 2018 r. Spółkę z Panem P. K., który działając w imieniu Spółki skierował tego dnia na adres email Skarżącego wiadomość o charakterze – w ocenie Skarżącego – marketingowym. Spółka oświadczyła w odpowiedzi na to pytanie, że P. K. zatrudniony był w Spółce na podstawie umowy o pracę. Jednocześnie załączyła do swojego pisma kopie trzech umów o pracę (…) ich stroną był Pan Pi. Ko., a nie Pan P. K. (Spółka w swoim piśmie nie wyjaśniła skąd ta rozbieżność). Po drugie, okresy obowiązywania przedstawionych umów dotyczyły okresów czasu zarówno przed jak i po dniu, o który wyraźnie pytał Prezes UODO (…) nie obejmowały zaś akurat tego konkretnego dnia (…) - czytamy w uzasadnieniu decyzji Prezesa UODO.

Granie na czas

Po rozpoczęciu postępowania East Power próbował jeszcze się tłumaczyć, jednak zdaniem UODO wyjaśnienia te wciąż pozostawały niewystarczające. Ostatecznie Urząd Ochrony Danych Osobowych uznał, że firma nie chce współpracować i lekceważy obowiązki wynikające z RODO. Sankcje nakładane przez Prezesa UODO w postaci administracyjnych kar pieniężnych mają na celu zdyscyplinowanie administratorów i podmiotów przetwarzających. Lekceważenie przez nich obowiązków związanych ze współpracą z Prezesem UODO prowadzi bowiem do przedłużania prowadzonych przez niego postępowań. W ten sposób utrudniona jest realizacja praw osób, których dane osobowe są naruszane - wyjaśnia UODO.

Nie jest to pierwsza sytuacja, kiedy UODO nakłada karę finansową za naruszenie RODO, ale niniejsza sytuacja pokazuje, że "granie na zwłokę" czy unikanie odpowiedzi na zapytania Urzędu nie przynoszą skutków. East Power ma jednak prawo odwołać się od decyzji, wnosząc skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie w terminie 30 dni od dostarczenia decyzji Prezesa UODO.

© dobreprogramy
s