Prywatna przeglądarka Brave wychodzi z bety. Twórcy zapłacą ci za oglądanie reklam

Strona główna Aktualności
Bezpieczne reklamy zamiast "zwykłych" reklam, fot. Piotr Urbaniak
Bezpieczne reklamy zamiast "zwykłych" reklam, fot. Piotr Urbaniak

O autorze

Ukierunkowana na zachowanie prywatności przeglądarka Brave, po ponad trzech latach cyklu deweloperskiego, opuszcza wreszcie fazę beta. Dotyczy to wszystkich wspieranych platform, a więc zarówno x86, jak i Arm. Innymi słowy: i komputerów, i sprzętu mobilnego.

Jeśli ktokolwiek z was nie miał jeszcze okazji zapoznać się z Brave, to wyjaśniam: jest to oparta na Chromium przeglądarka ze zintegrowanymi blokerami reklam, ciasteczek czy skryptów. Analogiczny efekt można uzyskać korzystając z wtyczek i innej przeglądarki, ale tutaj jest to po prostu łatwiejsze. Zautomatyzowane, można by rzec.

Twórcy słusznie zauważają, że redukcja ciężaru stron ma funkcję dwojaką. Po pierwsze, chroni naszą prywatność, a po drugie – pomaga oszczędzić zasoby sprzętowe. Jak podają, Brave ładuje strony internetowe nawet trzykrotnie szybciej, a jednocześnie przewyższa wszystkie rozwiązania głównego nurtu pod względem energooszczędności.

Przy czym Brave jako narzędzie to nie tylko ascetyczny web browser, ale także cały szereg innych potencjalnie przydatnych rozwiązań. Wśród nich warto wymienić chociażby portfel kryptowalutowy oraz klient sieci torrent, a także odrębny moduł ostrzegający przed witrynami ładującymi do pamięci DRM-y i kolejny moduł blokujący treści osadzone z mediów społecznościowych. A jak przystało na Chromium, dodatkowe rozszerzenia można pobierać z Chrome Web Store.

Reklamy ci nie przeszkadzają? To możesz zarobić

Niemniej o ile kolejny fork Chromium nikogo zaskoczyć nie powinien, o tyle zaskakuje wybrany przez twórców model biznesowy. Przeglądarka jest oczywiście darmowa, ale znajduje się w niej program lojalnościowy zwany Nagrodami Brave.

Udział w nim stanowi opcję dla tych, którym widok reklam nie przeszkadza, ale obawiają się zaszytej w nich telemetrii. Brave zastępuje domyślne reklamy własnymi, ponoć całkowicie bezpiecznymi. I nalicza symboliczne sumy pieniędzy za ich oglądanie, które można albo wypłacić poprzez system Uphold, albo przekazać w formie datku na poczet twórców przeglądarki i/lub odwiedzanych witryn. Jest to niewątpliwie kontrowersyjny pomysł i wymaga zaufania do deweloperów, że akurat reklamy proponowane przez nich są tymi niegroźnymi—ale jacyś chętni na pewno się znajdą.

Przeglądarkę Brave w wersji v1.0.0 znajdziesz w naszej bazie oprogramowania.

© dobreprogramy