Qualcomm Snapdragon 855 – prezentacja. Sporo nowości, ale wciąż bez natywnego 5G

Strona główna Aktualności
image
Źródło: Materiały prasowe Qualcomm

O autorze

4 grudnia podczas Snapdragon Tech Summit firma Qualcomm oficjalnie zaprezentowała swój najnowszy topowy SoC, model Snapdragon 855. Wykonany w procesie litograficznym klasy 7 nm, układ stanie w szranki z konstrukcjami takimi jak Apple A12 Bionic, HiSilicon Kirin 980 czy Samsung Exynos 9820. Plotka głosi, że jako pierwszy otrzyma go smartfon marki OnePlus, a nie Samsung Galaxy S10. To jednak nieprawda.

Jak nietrudno się domyślić, Snapdragon 855 to przede wszystkim wyższa wydajność i lepsza sprawność energetyczna od poprzednika, 845, choć oczywiście nie brakuje mu bardziej obrazowych usprawnień w kwestii łączności, obsługi kamer czy akceleracji SI. Ale do rzeczy.

Znacznie szybszy, ale wciąż bez 5G

Snapdragon 855 ma osiem rdzeni ogólnego przeznaczenia, ale nie jest to typowa konfiguracja big.LITTLE. Blok energooszczędny pozostaje co prawda klasycznie jednolity, przy czterech rdzeniach Kryo 385 (Cortex-A55) o taktowaniu 1,8 GHz, ale blok wysokiej wydajności rozbito na dwie podgrupy. Obydwie tworzą rdzenie Kryo 485 (Cortex-A76), tyle że jeden z nich pracuje z częstotliwością 2,84 GHz i jest określany mianem wiodącego, trzy pozostałe zaś – 2,42 GHz.

Do tego dochodzą: dodatkowy koprocesor dla obliczeń związanych z uczeniem maszynowym, układ graficzny Adreno 640 i ulepszony kontroler pamięci obsługujący do czterech kości LPDDR4X-2133, zamiast LPDDR4X-1866.

Zdaniem producenta, Snapdragon 855 jest, średnio, 45 proc. wydajniejszy od poprzednika w obliczeniach matematycznych i 20 proc. wydajniejszy przy generowaniu grafiki trójwymiarowej.

Co więcej, SoC wyposażono w nowy modem X24, dzięki czemu obsługuje LTE kategorii 20, czyli: download – 2000 Mb/s, upload – 316 Mb/s. Są to szybkości bardzo wysokie, ale wciąż znacznie poniżej 5000 Mb/s gwarantowanych standardem 5G. Aby obsłużyć nowy protokół, Qualcomm wyda modem X50. Ten będzie jednak tylko wyborem opcjonalnym.

Za to standardem jest wsparcie dla Wi-Fi6 11ax.

Aparat? 48 MP i nagrywanie 4K HDR w 60 kl./s

Spore zmiany dotknęły procesora sygnałowego obrazu. Wykorzystywany obecnie układ Spectra 380 obsłuży pojedynczy sensor 48 MP lub dwa sensory po 22 MP. Dla kontrastu – Spectra 280 w Snapdragonie 845 to, odpowiednio, 32 oraz 16 MP.

Wzorem poprzednika możliwe jest nagrywanie filmów 4K z efektem HDR w 60 kl./s, ale dzięki znacząco zwiększonej wydajności, obrazy mogą być dodatkowo przetwarzane w czasie rzeczywistym. Przykładowo, rozmycie obiektów na dalszym planie, które dotychczas nakładane było postprodukcyjnie, Snapdragon 855 zrealizuje od razu. Wykryje też i stosownie przetworzy green screen, co Qualcomm przedstawił podczas prezentacji, czy połączy do trzech – tym razem już statycznych – kadrów w jedno możliwie najlepsze zdjęcie.

Sztuczna, ale jednak obrazowa inteligencja

Kolejnym krokiem naprzód jest wprowadzenie natywnego wsparcia dla TensorFlow, czyli otwartych bibliotek uczenia maszynowego i głębokich sieci neuronowych. Wspomagając się wspomnianym wcześniej koprocesorem SI, producenci mają otrzymać niczym nieograniczone możliwości tworzenia „inteligentnych” urządzeń. Stoi za tym technika Qualcomm AI Engine.

Sam SoC wykorzystuje ponoć sztuczną inteligencję do obniżenia zużycia energii. Producent punktuje, że układy pomocnicze, takie jak ISP czy DSP, odwołują się do nadrzędnego procesora tylko wtedy, gdy jest to konieczne. W ten sposób aparat zużywa rzekomo nawet czterokrotnie mniej energii.

Poprawie ma przy tym ulec, także z uwagi na TensorFlow, rozpoznawanie komend głosowych w różnych językach, które – jak twierdzi producent – stanie się od teraz niewrażliwe na różnice w dialektach czy akcentach (choć wiadomo, że do tego potrzeba też odpowiedniego oprogramowania).

API Vulkan 1.1 i bogaty zestaw dekoderów

Wreszcie, Qualcomm wyraźnie uśmiecha się w stronę wielbicieli rozmaitych multimediów, w tym gier. Snapdragon 855 zaoferuje wsparcie dla środowiska programistycznego Vulkan 1.1, a ponadto sprzętowo poradzi sobie z materiałem VP9 i H.265/HEVC, uwzględniając obydwa standardy szerokiego zakresu dynamiki, a więc HDR10 oraz Dolby Vision.

Jak podano na prezentacji, SoC bezproblemowo radzi sobie z odtwarzaniem filmów 4K HDR w... 120 kl./s. Qualcomm okazuje się tak pewny wysokiej wydajności nowego chipu, że obiecał uruchomić program Snapdragon Elite Gaming Experience, mający na celu „poprawienie mobilnego gamingu na platformach ze Snapdragonem”. Czyżby prawdziwy wysyp telefonów dla graczy dopiero miał nadejść? Na to wygląda. Niemniej akurat na ten temat konkretów zabrakło.

Co poza tym? Ano chociażby – po raz pierwszy w historii – sprzętowe wsparcie dla mobilnych gier z HDR, czy czytników biometrycznych pod ekranem, dla których przedsiębiorstwo z San Diego widzi także zastosowania w aplikacjach niezwiązanych z bezpieczeństwem, choć – ponownie – konkretów zabrakło. I cóż, trzeba przyznać, cała konstrukcja przedstawia się co najmniej intrygująco. Teraz pozostaje czekać na pierwsze telefony z nowym chipem.

© dobreprogramy