r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

RISC-V to nie tylko zabawka: otwarty procesor dla Linuksa już w produkcji

Strona główna AktualnościSPRZĘT

U54-MC Coreplex – pod taką nazwą świat zobaczył pierwszy całkowicie wolny od obciążeń patentowych procesor aplikacyjny, na którym można uruchomić całkowicie wolny system operacyjny. Do tej pory architektura RISC-V, na której nowy czip bazuje, wykorzystywana była tylko w mikrokontrolerach urządzeń wbudowanych, teraz dostajemy czterordzeniową, wydajną jednostkę, która ma znaleźć zastosowania przede wszystkim w sztucznej inteligencji, maszynowym uczeniu, urządzeniach sieciowych i Internecie Rzeczy.

Niektórzy wierzą, że RISC-V zrewolucjonizuje branżę sprzętową tak, jak Linux zrewolucjonizował branżę oprogramowania. Zaprojektowana na Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley architektura procesorowa jest dostępna dla każdego bez jakichkolwiek obciążeń patentowych, na wolnej licencji BSD. Choć nie jest pierwszą całkowicie otwartą architekturą, to ma trzy ważne zalety. Po pierwsze projektowano ją z myślą o zastosowaniach we współczesnym sprzęcie, od serwerów chmurowych po smartfony i urządzenia wbudowane, po drugie wspiera ją spory zbiór istniejącego oprogramowania, po trzecie, powstaje wysiłkiem społeczności, w skład której wchodzą zarówno naukowcy, jak i inżynierowie.

Układ U54-MC Coreplex nie jest pierwszym produktem firmy SiFive. Jej pierwszy układ typu open hardware, platforma SoC o nazwie Freeform Everywhere, przedstawiona została w zeszłym roku, bardziej jednak jako eksperyment, korzystający z antycznego procesu 180 nm. Nowy procesor de facto jest więc debiutem RISC-V w realnych zastosowaniach. Wcześniej architektura ta istniała przede wszystkim wirtualnie, uruchamiana np. na emulatorze qemu. Producent ogłasza go więc więc jako przełom, który do RISC-V przekona sceptyków i pokaże, że jest życie poza światem ARM.

r   e   k   l   a   m   a

Standardowa konfiguracja wykonanego w litografii 28 nm układu to cztery aplikacyjne rdzenie U54 i jeden zarządzający rdzeń E51, taktowane zegarem o maksymalnej częstotliwości 1,5 GHz. Rdzenie U54 wspierają model programowy RV64GC, który ma być standardem dla linuksowych urządzeń na RISC-V, mają po 32 KB cache na instrukcje i 32 KB cache na dane. Wszystkie rdzenie współdzielą 2 MB cache drugiego poziomu. Producent zapewnia, że klienci mogą zamówić inne konfiguracje rdzeni, niż to standardowe 4+1, zapowiada też płytkę deweloperską, która pojawi się w pierwszym kwartale przyszłego roku.

Czas na ruch społeczności. SiFive przygotowało niezbędne niskopoziomowe narzędzia, w tym kompilatory dla RISC-V, a teraz liczy na to, że programiści i inżynierowie związani z Open Source zaczną z tego korzystać i stworzą coś, co zdoła wyprowadzić otwartą architekturę na szersze wody. Problem w tym, że trudno wskazać jakąś jedną dziedzinę, w której ta modularna, pragmatyczna architektura jest wybitna. Rick O' Connor, dyrektor wykonawczy Fundacji RISC-V, przyznaje otwarcie, że nie ma żadnej „zabójczej” aplikacji dla RISC-V, ponieważ zaprojektowano ją z myślą o dopasowywaniu do własnych potrzeb.

Drugim wyzwaniem dla RISC-V będzie uniknięcie fragmentacji. Trzeba pamiętać że Fundacja to nie tylko zbiorowisko wizjonerskich startupów, siedzą tam też wielcy gracze, tacy jak IBM, Nvidia, AMD, Qualcomm i Google. Każdy z tych wielkich ma swoje interesy i swoje strategie, a po RISC-V sięgnął ze względu na łatwość wejścia w nową, bardzo prostą architekturę. Ta prostota nie do końca jest jednak dobra, i można się spodziewać, że producenci zaczną rozszerzać RISC-V, każdy po swojemu – bo kto im zabroni?

Dzisiaj te wszystkie firmy, które płacą konsorcjum ARM pieniądze za licencje, nie robią tego wcale dla przyjemności, robią to, ponieważ daje im to wejście do wspólnego ekosystemu ARM, w którym można podzielić się kosztami rozwoju technologii. Konsorcjum narzuca bardzo rygorystycznie to, co można z rdzeniami ARM zrobić. Nie ma mowy o dodawaniu własnych rozkazów, oczekiwane jest stosowanie ujednoliconych kontrolerów peryferiów… To właśnie brak takiego nadzoru pogrążył architekturę MIPS, dogorywającą na naszych oczach – właściwie korzystają z niej jedynie ci producenci, co dawno temu kupili licencje i nie zależy im specjalnie na stosunku wydajności do zużycia energii, cała reszta przeszła na ARM.

Póki co, pozostaje nam czekać na płytkę deweloperską z U54-MC Coreplex. Oprogramowanie jest już gotowe, mamy przeniesionego na architekturę RISC-V Debiana.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.