r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Rok Netflixa w Polsce nie był „rokiem Netflixa”. Czy już oglądają go wszyscy, którzy oglądać mieli?

Strona główna AktualnościINTERNET

Gemius podsumował rok obecności Netflixa na polskim rynku. Choć metodyka pomiaru może być uznana za zawodną, nie uwzględnia danych z urządzeń mobilnych ani telewizorów smart, to i tak te okrojone do strony internetowej wyniki wyglądają bardzo ciekawie, pokazując jak bardzo pod górkę miał w naszym kochającym piractwo kraju serwis z tej części świata, gdzie piractwo jest wręcz społecznym tabu.

Początkowe zainteresowanie jak na debiutujący serwis było w Polsce ogromne – styczeń zeszłego roku Netflix zamknął wynikiem 337,6 tys. odbiorców. Nic dziwnego, użytkowników przyciągnęła nie tylko medialna fama, ale i „pierwszy miesiąc za darmo”. Drugi miesiąc, w którym Netflix zażądał pieniędzy, zakończył się ogromnym odpływem użytkowników. Końcówka lutego to jedynie 73,6 tys. widzów.

Amerykanie nie załamali się najwyraźniej tym wynikiem. Rozwijając ofertę dla polskiego widza, systematycznie odrabiali straty. Co prawda między lutym a sierpniem widownia utrzymywała się na poziomie ok. 120 tys. użytkowników miesięcznie, ale w sierpniu nastąpił duży skok. Łatwo wskazać, co go spowodowało – wtedy wprowadzono płatności nie w euro, lecz w złotówkach. Można też sądzić, że pomógł serial Stranger Things, który zachwycił i krytykę i widzów na całym świecie, a Netflix zadbał, by polska premiera odbyła się wraz z amerykańską.

r   e   k   l   a   m   a

Rosła też liczba filmów z polskimi napisami, a nawet dubbingiem, czyniąc ofertę bardziej przystępną dla zwykłego Kowalskiego – i rezultaty było widać bardzo szybko. We wrześniu 2016 z Netfliksa (przez przeglądarkę) korzystało 251 tys. użytkowników, w październiku 326 tys., a grudzień serwis zakończył z wynikiem niemal 386 tys. odbiorców, co przekłada się na zasięg 1,65%.

Te liczby pokazują zarazem, że w porównaniu do Cda.pl, Netflix pozostaje na naszym rynku karzełkiem – w grudniu 2016 r. serwis Cda.pl przez przeglądarki internetowe oglądało 15 razy więcej internautów, miał on ponad 5,8 mln odbiorców, tj. zasięg 21,2%. Wiele jeszcze musi się zmienić, by ktokolwiek zagroził działającemu w hybrydowym modelu „legalno-pirackim” Cda.

Badanie Gemiusa ukazuje też kilka innych ciekawostek o widowni Netfliksa. Serwis regularnie odwiedza nieco więcej kobiet (52,9%), nie ma tu też za bardzo młodzieży – najliczniejsze grupy wiekowe 25-34 lata (38,7%), 35-44lata (22,5%) oraz 45-54 lata (16,2%). Serwis cieszy się największą popularnością w woj. mazowieckim (19,3% widzów), można śmiało powiedzieć, że po prostu chodzi o Warszawę, gdyż najchętniej korzystają z serwisu mieszkańcy miast powyżej 500 tys. mieszkańców (27,2%).

Dalszy wzrost może być u nas kłopotliwy – jedyne czym serwis ten może przyciągać użytkowników, to wygoda, wszystkie jego bowiem „unikatowe” treści, takie jak wspomniany Stranger Things, niemal od razu pojawiają się u pirackiej konkurencji, której oglądanie póki co w naszym kraju nie jest nielegalne. Czy Netflix znajdzie sposób na dalszy wzrost, poza „warszawkę”, czy też korzystają z niego już wszyscy, którzy korzystać mieli? Czekamy na Wasze opinie.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.