r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Sąd Najwyższy USA: zaokrąglone krawędzie iPhone'a nie zasługują na pełne odszkodowanie

Strona główna AktualnościSPRZĘT

Amerykański Sąd Najwyższy rozstrzygnął spór pomiędzy Samsungiem a Apple'em. Ciągnął się on od 2011 roku, kiedy to koncern Jobsa pozwał Samsunga o naruszenie kilku patentów, w tym chronionego wyglądu iPhone'a. Rozprawy toczyły się przed kolejnymi sądami, a obserwująca starcie publiczność miała coraz większy ubaw. Złośliwcy mówili o "patencie na zaokrąglony prostokąt", a prowadząca rozprawę sędzia zapytała w pewnym momencie prawnika Apple'a czy pali crack. W końcu sprawa trafiła do Sądu Najwyższego, który ostatnio zajmował się sporem o wygląd produktu przemysłowego przed... 120 laty. Wówczas chodziło jednak o dywany i dywaniki.

Wczoraj Sąd Najwyższy nie zgodził się z sądem niższej instancji i orzekł, że Samsung nie musi płacić Apple'owi 399 milionów dolarów za naruszenie wyglądu iPhone'a. Wyrok zapadł stosunkiem głosów 8:0, a w jego uzasadnieniu czytamy, że strona naruszająca patent nie musi w każdym przypadku płacić odszkodowania w wysokości całych zysków, jakie odniosła sprzedając produkt naruszający patent, gdyż naruszenie chronionych aspektów wyglądu dotyczy jedynie pewnych jego elementów, a nie całości.

Sąd Najwyższy odesłał sprawę do Sądu Apelacyjnego dla Okręgu Federalnego w Waszyngtonie. To on zdecyduje, jaką grzywnę powinien zapłacić Samsung. Trudno obecnie wyrokować, o jakiej kwocie może być mowa, gdyż Sąd Najwyższy nie wydał apelacyjnemu żadnych instrukcji. Rzecznik prasowy Apple'a stwierdził, że jego firma ma nadzieję, iż sąd niższej instancji ponownie wyśle silny sygnał wskazujący, że kradzież nie jest właściwą metodą postępowania. Przedstawiciele koreańskiego koncernu uznali zaś, że wyrok to zwycięstwo Samsunga i wszystkich tych, którzy promują kreatywność, innowacyjność i uczciwe rynkowe współzawodnictwo.

W grudniu 2015 roku Samsung zapłacił już Apple'owi 548 milionów USD za naruszenie patentów, jednak nie chciał płacić za naruszenie wyglądu. Dlatego też sprawą w końcu zajął się Sąd Najwyższy. Ten zaś musiał rozstrzygnąć problem dotyczący pojęcia "przedmiot produkcji". Jest ono bowiem używane w prawie patentowym do obliczenia wysokości odszkodowania należnego za naruszenie patentu. Samsung, Apple jak i przedstawiciele amerykańskiego rządu zgodzili się, że "przedmiot produkcji" może odnosić się do komponentu, a nie do całego produktu.

r   e   k   l   a   m   a

Apple argumentował jednak, że Samsung powinien zapłacić całą zasądzoną wcześniej kwotę, gdyż Samsung nie przedstawił dowodu, iż w tym konkretnym przypadku "przedmiot produkcji" odnosi się do komponentu. Samsung uważał, że nie musi przedstawiać takiego dowodu, a wygląd to tylko jedna z cech, która w sposób marginalny wpływa na wartość tak złożonego urządzenia jak smartfon. Dlatego też nie powinien płacić grzywny w wysokości całego zysku. Sąd Najwyższy zgodził się z tą argumentacją.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.