Samsung Galaxy Alpha – test smartfona, który zrywa ze stereotypami

Strona główna Lab Smartfony i tablety

O autorze

Smartfonom produkowanym przez Samsunga najczęściej zarzuca się niską jakość wykonania. Odpowiedzialne za to są plastikowe, błyszczące obudowy i srebrne plastikowe krawędzie, które tylko imitują prawdziwe aluminium. W tej samej cenie konkurencja oferuje urządzenia wykonane z lepszych tworzyw sztucznych, szkła czy aluminium.

Krok do przodu mogliśmy zobaczyć dopiero w przypadku modeli Galaxy S5 i Note 3, gdzie tył nie był już wykonany z podatnego na uszkodzenia, błyszczącego plastiku. Mimo iż wiele osób zarzucało, że flagowa S5-ka to nadal typowy Samsung, to tak naprawdę tył wykonany był z bardzo dobrego tworzywa, przyjemnego w dotyku i odpornego na uszkodzenia. Jednak plastikowe, tandetne srebrne ramki nadal pozostały i jako pierwsze zbierały ślady użytkowania.

Kolejne zmiany w podejściu Samsunga do jakości wykonania zobaczyliśmy niedawno, przy okazji premiery modeli Galaxy Note 4 i Galaxy Alpha. Wraz z premierą tych modeli w końcu zniknęły nieszczęsne ramki, zastąpione prawdziwym aluminium. Oczywiście nie uważam aluminium za materiał idealny – ma on sporo wad i sam nie wiem czy chciałbym, aby cały smartfon był z niego wykonany. Jednak aluminiowe krawędzie wypadają znacznie lepiej od tych plastikowych.

Jak już wspomniałem, smartfonom Samsunga zarzuca się kiepską jakość wykonania. Główną odpowiedzią na skargi użytkowników jest model Galaxy Alpha. Jest on często reklamowany jako urządzenie klasy premium, które ma wyróżniać się na tle konkurencji. Czy naprawdę południowokoreańskiej firmie udało się stworzyć dobrze wykonanego smartfona? Odpowiedź znajdziecie w tej recenzji.

Samsung zrozumiał jak powinny być wykonane smartfony

W związku z tym, że Samsung w Galaxy Alpha zastosował aluminium, spodziewałem się, że ten model będzie ciężki. Natomiast gdy po raz pierwszy wziąłem go do ręki, zaskoczyła mnie jego niska waga, wynosząca tylko 115 gramów. Nie tylko waga robi pozytywne wrażenie – również wymiary. Obudowa ma 6,7 mm grubości. Porównując do Sony Xperii Z3 Compact, którego można uznać za bezpośredniego konkurenta, model Samsunga jest o 14 gramów lżejszy i prawie o 2 mm szczuplejszy.

Elementem, który wyróżnia Galaxy Alpha na tle innych modeli Samsunga, są aluminiowe krawędzie. Producent zerwał z plastikiem, który miał tylko imitować lepsze tworzywo. Nowe krawędzie są nie tylko lepiej wykonane, ale również prezentują się lepiej. Pamiętam, że po udostępnieniu pierwszych zdjęć tego modelu w sieci, pojawiły się komentarze, że Samsung skopiował wygląd iPhone’a. Nie jest to prawdą, Galaxy Alpha pod wieloma względami różni się dość mocno od konkurencyjnych produktów Apple'a. Aluminiowe ramki o ostrych kątach, nie muszą od razu oznaczać, że ktoś skopiował wygląd iPhone’a. Dodatkowo w przypadku smartfona Samsunga wystarczy jedno spojrzenie na obojętnie którą krawędź, aby zauważyć, że nie mamy do czynienia z urządzeniem spod znaku nagryzionego jabłka.

Krawędzie w Galaxy Alpha wyglądają na solidne i nie powinniśmy szybko zobaczyć na nich śladów użytkowania. Chociaż z drugiej strony należy pamiętać, że niektórzy użytkownicy skarżyli się na aluminiowe krawędzie w Galaxy Note 4, na których szybko pojawiały się niewielkie rysy. W egzemplarzu, który dostałem do testów, nie znalazłem żadnych uszkodzeń, więc z tymi aluminiowymi krawędziami wcale nie jest tak źle. Na górze znalazło się złącze audio i mikrofon. Po przeciwnej stronie producent umieścił drugi mikrofon, złącze microUSB oraz głośnik. W końcu głośnik nie znajduje się z tyłu obudowy, dzięki temu dźwięk nie zmienia się, gdy telefon leży „na plecach”, a podczas grania dźwięk jest dużo lepszy.

Na prawej krawędzi znalazł się tylko przycisk odblokowania/zasilania, a na lewej przycisk regulacji głośności. Przyciski nieznacznie wystają, a więc korzystanie z nich jest wygodniejsze i pozwala to na ich szybsze zlokalizowanie w nocy.

Nie tylko aluminiowe ramki wyróżniają tego smartfona. Cały front chroniony jest przez szkło Gorilla Glass 4. Co ciekawe, Samsung początkowo tym się nie chwalił. Nowe szkło ma zaledwie 0,4 mm grubości, czyli o 0,3 mm mniej od poprzedniej generacji, a dodatkowo jest znacznie odporniejsze na upadki. Na egzemplarzu, który dostałem do testów, nie znalazłem żadnych, nawet niewielkich rysek. Pod Gorilla Glass 4 znalazł się 4,7-calowy wyświetlacz, czujnik zbliżeniowy i oświetlenia, kamera, logo producenta oraz dwa podświetlane przyciski systemowe – pierwszy to „wstecz”, drugi otwiera menu z wszystkimi ostatnio uruchomionymi aplikacjami. Powrót do ekranu domowego to niezmiennie przycisk fizyczny.

Z pierwszych, niepotwierdzonych informacji, mogliśmy dowiedzieć się, że Galaxy Alpha w całości będzie wykonany z aluminium. Po oficjalnym zaprezentowaniu tego modelu sporo osób było zawiedzionych tym, że „plecy” pozostały bez większych zmian – nadal wykonane były z tworzywa sztucznego. Jednak po spędzeniu kilkunastu dni z tym modelem mogę stwierdzić, że ostateczne rozwiązanie jest lepsze. Po pierwsze, zastosowane sztuczne tworzywo jest naprawdę dobrej jakości, jeszcze lepsze niż klapka z modelu Galaxy S5, a już tamta zrobiła na mnie pozytywne wrażenie. Nie mamy tutaj do czynienia z podatnym na zarysowania, błyszczącym plastikiem, znanym użytkownikom poprzednich Samsungów.

Tył Galaxy Alpha został pokryty materiałem, który jest odporny na drobne zarysowania i w przeciwieństwie do aluminium nie jest nieprzyjemny w dotyku w zimne dni. Dodatkowo tył stawia mocny opór palcom, dzięki temu telefon trzyma się znacznie pewniej, a ryzyko upadku jest o wiele mniejsze. Fani bardziej „szlachetnych” materiałów nie będą z tego zdania zadowoleni: Muszę przyznać, że wolę tył zastosowany w Galaxy Alpha od lubiącego zbierać rysy aluminium w HTC One M8 i podatnego na pęknięcia szkła z Sony Xperia Z3 Compact.

Galaxy Alpha mimo zastosowania aluminiowych krawędzi nie stracił jednej z większych zalet smartfonów Samsunga – łatwego dostępu do akumulatora. Tylną klapkę można zdjąć. Pod nią znajdziemy także gniazdo na kartę nanoSIM. Niestety zabrakło miejsca na karty pamięci, będzie nam musiała wystarczyć pamięć wewnętrzna tego modelu.

Jedynym elementem obudowy, który uważam za nietrafiony, jest wystający obiektyw kamery. Patrząc na ostatnie modele Samsunga można stwierdzić, że stało się to standardem. Niestety takie rozwiązanie powoduje, że na kamerze szybko pojawią się drobne rysy. Na testowym egzemplarzu jeszcze ich nie było, ale widziałem już kilka Samsungów Galaxy S5 i nie prezentowało się to zbyt dobrze.

Nigdy nie byłem fanem przypominających swoim kształtem mydelniczki obudów smartfonów Samsunga. Design Galaxy S3 i S4 w ogóle mi nie podchodził i dopiero ostatni flagowy model – Galaxy S5 – dla mnie wygląda dobrze. Jednak to Galaxy Alpha może mierzyć się z najlepiej wyglądającymi modelami konkurencji i takie pojedynki może spokojnie wygrywać. Cała konstrukcja jest dobrze spasowana, nic nie trzeszczy pod naciskiem, a aluminiowe ramki bardzo dobrze komponują się ze srebrną obwódką obiektywu aparatu i przycisku „home”. Dodatkowo pozytywne wrażenie robi niewielka waga.

Wyświetlacz byłby idealny, gdyby nie...

Samsung Galaxy Alpha został wyposażony w 4,7-calowy wyświetlacz o rozdzielczości 1280 × 720. W tej cenie spodziewałbym się raczej ekranu Full HD. W codziennym użytkowaniu różnicy zbytnio nie widać, ale po dokładniejszym przyjrzeniu się z bliska można zauważyć, że tekst nie jest tak ostry, jak ma to miejsce w ekranach Full HD. W związku z tym, że ekran został wykonany w technologii Super AMOLED, dostajemy szerokie kąty widzenia – obraz nie zmienia się nawet wtedy gdy na wyświetlacz patrzymy pod naprawdę ostrym kątem. Dodatkowo nie musimy martwić się o czytelność w słońcu. W tej kwestii jest bardzo dobrze, nie tylko odczytamy SMS-a, ale także przeczytamy dłuższy artykuł, czy obierzemy film bez potrzeby zasłaniania wyświetlacza przed promieniami. Super AMOLED to również słynne przesycone kolory, które nie każdemu się podobają. Nie muszą jednak stanowić problemu. Osoby oczekujące bardziej naturalnych kolorów mogą w opcjach zmienić domyślne ustawienia.

Nie zabrakło funkcji Smart stay, która przydaje się, gdy czytamy jakiś długi tekst – ekran pozostaje włączony dopóki na niego patrzymy. Możemy też skorzystać z funkcji nazwanej inteligentny obrót, która dostosowuje obracanie ekranu do położenia naszej głowy, a nie smartfona. Dotyk działa rewelacyjnie, polecenia zawsze wykrywane są poprawnie. Natomiast po włączeniu większej czułości dotyku z Galaxy Alpha będziemy mogli korzystać również w rękawicach. Do zalet należy zaliczyć powłokę ochroną, która jest wyjątkowo odporna na tłuste odciski palców. Bardzo rzadko czyściłem ten ekran, a w przypadku innych urządzeń czasami musiałem robić to codziennie.

Ekran w tym modelu byłby idealny, gdyby nie rozdzielczość. W tej cenie i w takim urządzeniu jak Galaxy Alpha powinniśmy dostać rozdzielczość Full HD, która jest optymalnym rozwiązaniem do ekranów o rozmiarze około 5 cali.

1
© dobreprogramy