reklama

Samsung Galaxy S8 active bez wyświetlacza Infinity. Wygląda jak LG G6

Strona główna Aktualności

O autorze

Bardziej ceni wygląd niż wydajność. Fan gadżetów, smukłych laptopów, zgrabnych smartfonów i motoryzacji, zwłaszcza tej niemieckiej.

Patrząc na Samsunga Galaxy S8, zastosowane w nim rozwiązania konstrukcyjne i jego wyjątkową kruchość, można dojść do wniosku, że wzmocnienie Galaxy S w tym roku będzie nie lada wyzwaniem. Samsung, wypuszczając edycję active, czyli tą znacznie odporniejszą na upadki i niekorzystne warunki zewnętrzne, będzie musiał stworzyć model różniący się od bazowej wersji znacznie bardziej niż w przypadku poprzednich odsłon. W związku z tym nie dostaniemy jednego z największych atutów – wyświetlacza Infinity.

Przy pierwszych doniesieniach o Galaxy S8 active zauważyliśmy, że tym razem wersja dla aktywnych nie może być tylko osadzeniem podstawowego modelu we wzmocnionej obudowie. Sprawia to, że upadek, nawet ten z niewielkiej wysokości, może skończyć się zniszczeniem całego przodu. Edycja active jest wyjątkowo narażona na upadki, a więc pozostanie przy wyświetlaczu Infinity najpewniej byłoby niezbyt dobrym posunięciem.

Na wyciekłych zdjęciach, przedstawiających nowego Galaxy S8 active, widać płaski, bardziej tradycyjny ekran. Boczne ramki są wyraźnie szersze, choć dolna i górna różnią się już nieznacznie od ramek w zwykłym Galaxy S8. Co ciekawe, zabrakło fizycznego przycisku, wygodnego gdy musimy skorzystać ze smartfonu w rękawiczkach. W połączeniu z zaokrąglonymi rogami efekt jest zaskakujący: flagowiec Samsunga w wersji active wygląda niemal identycznie, jak LG G6.

We wnętrzu powinniśmy znaleźć ten sam procesor i bardzo zbliżoną resztę specyfikacji. Zwiększona ma zostać pojemność akumulatora z 3000 mAh do 3500 mAh. Smartfon ma być pokryty szkłem Gorilla Glass 5, ma być zgodny z normą MIL-STD-810G i posiadać certyfikat IP68. Galaxy S8 active ma pojawić się już w przyszłym miesiącu, wyłącznie w sieci AT&T. Niestety, wzmocniona edycja S8 może nie być dostępne w Polsce.

© dobreprogramy

Komentarze

reklama