Scalaki SPI bez "master" i "slave". Tak, chodzi oczywiście o walkę z rasizmem

Strona główna Aktualności
fot. YouTube (EEVblog)
fot. YouTube (EEVblog)

O autorze

Po GitHubie przyszedł czas na układy scalone, a konkretniej specyfikację szeregowego interfejsu urządzeń peryferyjnych (SPI). Nadzorujące go stowarzyszenie Open Source Hardware Association (OSHWA) podjęło decyzję o zmianie nomenklatury tak, aby wyeliminować z niej słowa master oraz slave.

Tym razem bojownikom o tolerancję nie spodobały się nazwy linii sygnałowych. Chodzi o Master Output, Slave Input (MOSI) oraz Master Input, Slave Output (MISO). Jak powszechnie wiadomo, pierwsza wysyła dane, druga zaś – pobiera je. Ponadto, na tapet wzięto jeszcze pin adresujący Slave Select (SS).

Teraz w oficjalnych dokumentacjach mają widnieć jako, odpowiednio: Controller Out, Peripheral In (COPI), Controller In, Peripheral Out (CIPO) oraz Chip Select (CS).

Stowarzyszenie nalega, aby producenci jak najszybciej dostosowali swój sprzęt, dokumentację i oprogramowanie do nowej terminologii. Podkreśla przy tym, że zmiana nie jest fanaberią, ale kontynuacją ogólnego trendu. Za przykład podano OpenZFS Project, które słowo slave zastąpiło terminem dependent.

"Historia niewolnictwa jest mroczna i przykra, a jej przypadkowe włączenie do inżynierii może być bolesne. W czasach introspekcji wywołanej masowymi protestami przeciwko nierówności rasowej, rasizmowi systemowemu i przemocy w ramach organów ścigania jest to jedna niewielka, ale znacząca zmiana, którą świat sprzętu powinien wdrożyć" — czytamy w oświadczeniu sygnowanym przez jednego z przedstawicieli OSHWA, Mike'a Szczysa.

Nie tylko OSHWA i GitHub

Ostatnio, w świetle zaogniającego się w USA konfliktu rasowego, kolejne firmy i podmioty decydują się na manifestację równościowej polityki właśnie poprzez zmianę stosowanej terminologii.

Obok wspomnianego już GitHuba i omówionego niniejszym OSHWA, podobną decyzję podjął chociażby Google, nakazując programistom Chromium porzucenie terminów whitelist oraz blacklist. Podobnie postąpili m.in. Red Hat, a nad globalnym rozwiązaniem prace deklaruje IEEE.

© dobreprogramy
s