Smartwatche, polowanie na głowy i unikanie radarów, czyli kolejne materiały z Targów Mobilnych

Strona główna Aktualności

O autorze

Hodowca maszyn wirtualnych i psów, poza tym stary linuksiarz, bonvivant i śmieszek. W 2012 roku napisał na DP o algorytmie haszowania Keccak i wciąż pamięta, jak on działa.

Kolejna porcja materiałów z zakończonych wczoraj Pierwszych Targów Mobilnych – i nasza refleksja po tej pierwszej tego typu imprezie w naszym kraju.

Dla organizatorów kluczową chyba sprawą jest to, że Targi w ogóle się odbyły, że ktoś je odwiedził. Do wielkości w tym wypadku droga jednak daleka: targi muszą wypracować sobie konkretną postać, odkryć, do kogo chcą dotrzeć, i z jakim przekazem. Na razie widać było próbę zajęcia się wszystkim, co tylko możliwe – bez zaplecza, które to umożliwiłoby. Największymi nieobecnymi byli producenci sprzętu mobilnego, nie brakowało za to sławetnych agencji interaktywnych, dla których branża mobilna to po prostu kolejny obszar ekspansji, dodatkowe narzędzie w arsenale środków e-marketingu. Czy to ważne? Dla niektórych na pewno. Czy wiąże się z tym jakikolwiek interesujący dla końcowego klienta postęp techniczny? Nie bardzo. Także formuła prelekcji tematycznych też skorzystałaby z ulepszeń – może przekształcenia ich w warsztaty? W tym wypadku mieliśmy do czynienia z wystąpieniami, które dla znawców tematu niczego nie wnosiły, a dla laików pozostawały hermetyczne.

Tyle refleksji. Poniżej kolejni spośród naszym zdaniem najciekawszych uczestników Targów.

Zegarki dla szczęśliwych ludzi, którzy czasu nie liczą, smartwatche dla tych, których bardziej interesują otrzymane e-maile od czasu, bezprzewodowe kontrolery do gier na tablety... teraz gdy już każdy cywilizowany obywatel Zachodu dorobił się smartfonu i tabletu, czas sprzedać mu rozszerzające ich możliwości gadżety.

Twoja przeglądarka nie obsługuje Flasha i HTML5 lub wyłączono obsługę JavaScript...

Najpopularniejszy polski serwis e-commerce o nazwie zaczynającej się na A przyjechał na Targi w bardzo konkretnym celu – by polować na głowy przemykających tu i ówdzie programistów. Nie musisz mieć żadnego kierunkowego wykształcenia, wystarczy byś trochę znał Javę, Objective C czy inne C#, radził sobie z systemowymi bibliotekami popularnych mobilnych OS-ów, i potrafił się odnaleźć w zespole pracującym wedle zwinnej metodyki Scrum, a praca (podobno dobrze płatna) na Ciebie czeka.

Twoja przeglądarka nie obsługuje Flasha i HTML5 lub wyłączono obsługę JavaScript...

Yanosika kierowcom przedstawiać nie trzeba, przedstawia się sam. Producent najpopularniejszej polskiej aplikacji do ochrony przed policją, radarami i innymi zagrożeniami czającymi się na drogach na Targi wysłał swoje urocze przedstawicielki, by rozeznały teren – zachęcając nas przy tym do przypomnienia sobie uroków podróżowania autostopem.

Twoja przeglądarka nie obsługuje Flasha i HTML5 lub wyłączono obsługę JavaScript...

© dobreprogramy

Komentarze

Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.   
Polecamy w WP TechnologieWP TechnologieRoboty zabiorą nam pracę? Nie tak szybko – nawet Elon Musk zmienił zdanie