Jak informuje Android Police, nie zapowiada się jednak, aby Google chciało zaprezentować coś rewolucyjnego, czy choćby niespotykanego, z czego korzysta z powodzeniem Snapchat. Spaces ma być raczej pewną wariacją na temat Hangouts. Aplikacja, która ma się aktualnie znajdować w fazie wewnętrznych testów, zaoferuje wieloosobowe czaty.
Spaces nie chce jednak opierać się na sieciach aktualnych znajomych, a raczej udostępniać miejsce do wymiany informacji osobom o podobnych zainteresowaniach. Każdy czat będzie miał bowiem określoną tematykę, nic nie wiadomo jednak jak dotąd o ewentualnych ograniczeniach w liczbie uczestników rozmowy czy zasadach dołączenia do niej.
Aplikacja zdaje się być swojego rodzaju odpowiedzią na kanały w komunikatorze Telegram, które cieszą się dużym zainteresowaniem, między innymi wsród członków organizacji terrorystycznych. Telegram ma jednak do zaoferowania dodatkowe atuty na przykład w postaci szyfrowania. Co ma w zanadrzu Google?
Być może całkiem sporo, przynajmniej jeżeli chodzi o kadry. Spaces, ze swoim społecznościowym charakterem, wydaje się bowiem całkiem odpowiednim miejscem dla moota, założyciela 4chan.org, który ogłosił miesiąc temu rozpoczęcie współpracy z Google. Czy to wystarczy, aby kolejny społecznościowy projekt tej korporacji nie spalił na panewce?