Spotify w końcu na siebie zarabia, inwestuje w podcasty

Strona główna Aktualności
Spotify w końcu na siebie zarabia, inwestuje w podcasty
Spotify w końcu na siebie zarabia, inwestuje w podcasty

O autorze

Spotify, popularna usługa muzyczna, istnieje od 2006 roku, ale nie od razu zaczęła przynosić zyski. W zasadzie zaczęła na siebie zarabiać dopiero teraz. Po raz pierwszy w historii raport kwartalny pokazuje kwotę „na plusie”.

Kwartalne podsumowanie informuje o 207 milionach aktywnych użytkowników każdego miesiąca w zamkniętym kwartale. 3 miesiące wcześniej było to 191 milionów. Liczba osób płacących za subskrypcje wzrosła z 87 do 96 milionów w ciągu kwartału (rok temu było ich 71 mln). Liczba darmowych kont z reklamami zaś wzrosła ze 109 do 116 milionów. To przełożyło się na przychód wysokości 1,5 miliarda euro, z czego Spotify udało się wyciągnąć 94 miliony euro czystego zysku. Jest co świętować. Poprzedni kwartał firma Spotify zamknęła ze stratą wysokości 87 milionów euro.

Za sukces częściowo odpowiada wejście na nowe rynki. W listopadzie usługa Spotify została uruchomiona w 13 krajach Afryki i Bliskiego Wschodu.

Spotify chce być królem podcastów

Zarobione pieniądze Spotify dobrze inwestuje. W usłudze muzycznej możemy już posłuchać różnych audycji, w tym produkowanych przez Spotify. To jednak za mało. By zapewnić sobie pozycję lidera także na rynku podcastów, firma przejęła Gimlet Media – nowojorską sieć, produkującą kilka uznanych serii. Ten ruch analitycy przewidywali od dawna. Ponadto Spotify przejmie firmę Anchor, dzięki czemu ułatwi twórcom podcastów tworzenie, publikowanie i zarządzanie odcinkami. Poza tym Spotify zamierza wydać jeszcze około 400 mln euro na kolejne zakupy. W planach jest zarówno produkcja własnych audycji, jak i kupowanie wydawców popularnych serii. Rok 2019 na Spotify będzie rokiem podcastów.

Decyzja ta nie jest bezpodstawna. Zainteresowanie podcastami na Spotify rośnie, pozwala mocniej zaangażować użytkownika, a przez to zdobyć większe zyski. Jeśli Spotify dobrze dobierze tytuły, odciągnie użytkowników od różnych mniejszych usług i YouTube'a. Z aplikacji można wygodnie korzystać nawet w samochodzie, czym Spotify bije na głowę wiele innych odtwarzaczy. Ponadto twórcy podcastów raczej nie będą podnosić opłat licencyjnych, jak mają to w zwyczaju koncerny muzyczne, widząc wzrost zainteresowania usługami.

© dobreprogramy