r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Targi stały się nudne? IFA prosi się o premierę Samsunga

Strona główna AktualnościSPRZĘT

Dwie firmy tworzące smartfony, których premiery cieszą się największym zainteresowaniem, nie chcą pokazywać swoich urządzeń na dużych targach. Pierwszą jest oczywiście Apple. Drugą jest Samsung i to właśnie Samsunga chciałby mieć u siebie jeden z dyrektorów IFA. Czyżby targi bez Samsunga były znacznie nudniejsze?

Urządzeniom Apple czy Samsunga można wiele zarzucić. Jednakże, to właśnie na premierę nowego iPhone’a czy topowego Galaxy S i Galaxy Note’a najbardziej czekamy. To przed oficjalnym zaprezentowaniem produktów tych firm, pojawia się najwięcej plotek i to po ich premierze sprawdzamy, czy kolejny rekord sprzedaży został ustanowiony. Nic więc dziwnego, że obaj producenci wolą własne imprezy niż pokazywanie się na dużych targach, wśród innych.

Apple z pewnością zawsze będzie wybierało własne prezentacje i w ogóle nie pojawia się na dużych targach. W końcu zniknęłaby wówczas cała magia, gdyby iPhone miał być prezentowany wraz z „gorszym sortem”, który działa pod kontrolą Androida. Samsung ma nieco inne podejście, oczywiście, o ile chodzi o urządzenia, które nie są nowym Galaxy S czy Galaxy Note. Koreańska firma pojawia się na targach, przynosząc ze sobą także swoje topowe smartfony, ale już ich premiery organizowane są na oddzielnych imprezach.

r   e   k   l   a   m   a

Podejście Samsunga, który przecież wcale nie musi robić z siebie drugiego Apple, chce zmienić dyrektor wykonawczy IFA, Jens Heithecker. W ostatnim wywiadzie stwierdził, że Samsung powinien pojawić się na targach IFA i to właśnie na nich pokazać Galaxy Note’a 8. Według Jensa Heithecker, IFA to idealne miejsce na premiery smartfonów. Dużą zaletą targów ma być obecność wielu mediów i dziennikarzy.

Samsung już przecież prezentował swoje topowe smartfony na IFA. Na targach pojawiły się wszystkie generacje Galaxy Note’a, od pierwszej do tej oznaczonej cyferką 4. Potem południowokoreański producent przeniósł się do Nowego Jorku, uciekając z Europy i chcąc zwiększyć sprzedaż na amerykańskim rynku.

Jens Heithecker twierdzi, że Europa jest równie ważna i podczas IFA w Berlinie, Samsung jak najbardziej może zaprezentować swój nowy smartfon. Słowa te wyglądają, jakby nawet według zarządu targi bez premiery Galaxy Note 8 były po prostu nudne. W końcu premiera Note’a 8 z pewnością przyciągnęłaby znacznie większe zainteresowanie, niż kolejna Xperia czy inny topowy smartfon bez logo Samsunga na obudowie.

Najważniejsze pytanie, czy Samsung zgadza się z Heitheckerem. Koreańska firma może jednak niezbyt chętnie podchodzić do premiery podczas IFA. Bez własnej imprezy, stałaby się, jak reszta innych producentów, a przecież Samsung zawsze marzył by być jak Apple. W związku z tym, Galaxy Note’a 8 możemy nie zobaczyć podczas targów w Belinie.

A to świadczy o zmianach w całej branży. Na znaczeniu tracą stopniowo masowe imprezy, co zaobserwować można na przykładzie nawet tak prestiżowego (przynajmniej do niedawna) kongresu, jak MWC. Dotyczy to jednak nie tylko urządzeń mobilnych: wystarczy wspomnieć decyzję o zaprzestaniu organizacji Intel Developer Forum, która skrajnie bagatelizuje znaczenie pecetów dla branży. Czy czekają nas już tylko bezkrytyczne rewolucyjne konferencje, na których monopol na narrację ma sam producent?

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.