r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Telemetryczne dodatki-widma w Firefoksie: czy jest powód do obaw?

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Internauci ostrzegają: w Firefoksie pojawiły się nie wiadomo skąd rozszerzenia, które nie wiadomo co robią, i nie wiadomo jak je usunąć. Czy Shield Recipe Client jest czymś, czego powinniśmy się obawiać? Przyjrzeliśmy się sprawie bliżej.

Niektórzy użytkownicy przeglądarki Mozilli donoszą o tym, że na liście używanych przez nich rozszerzeń pojawiły się dwa rozszerzenia: Shield Recipe Client i Follow On Search. Czemu? Tego nie wiedzą, zapewniają, że nigdy ich nie instalowali, nigdy o nich nie słyszeli. Same rozszerzenia nie zachowują się normalnie, są domyślnie włączone, a użytkownik nie jest o tym powiadamiany.

Trudna sprawa – czyżby Mozilla robiła coś niedobrego? Przeprowadziliśmy mały test – w dziesięciu maszynach wirtualnych z Windowsem zainstalowaliśmy świeże instancje Firefoksa, poprzez oficjalny instalator. Początkowo zainstalowana tak przeglądarka nie miała żadnych dodatków. Po kilku minutach doinstalowane zostały wtyczki OpenH264 oraz Widevine DRM. To jednak nic zaskakującego, Firefox informuje o ich instalowaniu.

r   e   k   l   a   m   a

Kilka godzin, wciąż niczego w naszej próbce nie znaleźliśmy. Być może była za mała – Mozilla może instalować takie rozszerzenia jedynie u niewielkiego odsetka użytkowników. Jeden z nich niedawno pytał o to na uznanym forum StackExchange/superuser. Shield Recipe Client pojawił się znikąd.

Przeszukanie mozillowej Bugzilli pokazuje, że faktycznie takie rozszerzenie powstaje – i najdalej do 30 czerwca miałoby stać się domyślną częścią Firefoksa. Otwarcie mówiąc, Shield to uniwersalny system telemetrii, zastępujący dotychczas wykorzystywane pływające ramki iframe. Jego głównym zadaniem jest przechwytywanie, weryfikowanie i uruchamianie paczek z kodem w JavaScripcie przesłanych przez serwer Normandy.

Skrypty te mają służyć zarówno testowaniu nowych funkcjonalności pod kątem ich rynkowej wartości, jak i zbieraniu informacji zwrotnych od użytkowników, mających Mozilli lepiej pozwolić na ustalenie, co jest użyteczne, a co nie. Co to za informacje zwrotne? Oprócz otwarcie przeprowadzanych ankiet, Mozilla poprzez sterownik Shielda jest w stanie dowiedzieć się, z której wersji Firefoksa użytkownik korzysta i czy jest on domyślną przeglądarką, jaka jest jego domyślna wyszukiwarka, czy używana jest usługa Firefox Sync z i iloma urządzeniami zapewnia synchronizację – oraz oczywiście poznać unikatowy identyfikator.

Biorąc pod uwagę możliwości JavaScriptu uruchomionego na danych ujawnianych przez przeglądarkę, można więc powiedzieć, że system telemetrii Mozilli jest kompletny: producent Firefoksa poprzez Shield będzie w stanie dowiedzieć się wszystkiego o aktywności użytkowników przeglądarki.

Drugie ze wspomnianych rozszerzeń, Follow On Search, wprowadza dodatkową usługę telemetryczną, służącą do zliczania wyszukiwań w treści typu „follow-on in-content”. O co tu chodzi? Wygląda na to, że mają to być wszystkie wyszukiwania zawierające kody partnerskie Mozilli, które jednak wychodzą ze strony wyników wyszukiwania, a nie z miejsc, które normalnie są zliczane jako punkty dostępu do wyszukiwarki w przeglądarce (tj. pasek adresowy, pasek wyszukiwania, strona about:home czy widok nowej karty).

Jak wyjaśnić pojawianie się i znikanie tych rozszerzeń, o którym donoszą internauci? Poznajcie mechanizm Go Faster, który pozwala Mozilli na szybsze dostarczenie nowych funkcji i poprawek szerszej publiczności. Wspomniany Shield znajduje się na liście projektów, które w ten sposób mogą być zdalnie w Firefoksie umieszczane.

Reasumując: nie widać tu niczego złośliwego, na pewno nie trzeba zakładać czapeczki z folii aluminiowej, ani tym bardziej atakować komputera z Firefoksem bronią jądrową z orbity. To zwykły mechanizm telemetrii i marketingu, dziś chyba nieunikniony w kierowanych do mas systemach operacyjnych przeglądarkach. Wprowadzając Shielda, Mozilla po prostu chce dorównać konkurencji, która zbiera przecież o aktywności swoich użytkowników wszelkie możliwe dane.

Pozostaje mieć tylko nadzieję, że twórcy bazującego na Firefoksie Tor Browsera nie zapomną o wyłączeniu tych wszystkich telemetrycznych wodotrysków.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.