Test Xiaomi Mi A2 – Android w tym wydaniu jest po prostu fenomenalny

Strona główna Lab Smartfony i tablety

O autorze

Smartfony Xiaomi zostały przez wielu pokochane nie tylko ze względu na bardzo atrakcyjny stosunek jakości do ceny. Wśród często wymienianych zalet urządzeń chińskiego producenta znajduje się nakładka MIUI, która owszem czerpie pewne elementy z iOS-a, ale także dodaje sporo przydatnych funkcji.

Nie wszystkie jednak smartfony Xiaomi wyposażone są we wspomnianą nakładką. Urządzenia z linii Android One, takie ja niedawno zaprezentowane modele Mi A2 i A2 Lite, zgodnie z polityką Google, otrzymały Androida pozbawionego nakładek i modyfikacji producenta. Czy mimo braku MIUI wciąż są atrakcyjnym wyborem? Może brak nakładki i wybranie Android wprost od Google, to jedna z zalet? Odpowiedź została już podana w tytule. To jednak tylko jedna z wielu dobrych cech Mi A2, zapraszam więc do testu.

Jakość wykonania

Smartfony Xiaomi, nawet niedrogie modele, oferują wysoką jakość wykonania. Dotyczy to także testowanego Mi A2, który został zamknięty w metalowej obudowie. Przód natomiast został pokryty warstwą odpornego na zarysowania szkła Gorilla Glass 3. Poszczególne elementy zostały spasowane wręcz perfekcyjnie. Nic nie skrzypi, nawet pod mocniejszym naciskiem.

Jedynym niepasującym elementem są przyciski umieszczone na prawym boku – włącznik i przycisk regulacji głośności. Owszem nie można nic zarzucić ich spasowaniu. Wykonane zostały jednak z tworzywa sztucznego, a dźwięk kliknięcia kojarzy się z przyciskami ze smartfonów kosztujących około 500 złotych.

Większość przodu należy do dużego, mającego 5,99 cali, wyświetlacza. Zgodnie z obecnym trendem został on rozciągnięty w pionie. Xiaomi nie sięgnęło jednak po inne modne rozwiązanie, czyli wyjątkowo smukłe ramki. Nad i pod ekranem pozostawiono całkiem sporo przestrzeni. Zabrakło też wycięcia na górze, co dla wielu osób będzie raczej lepszym rozwiązaniem.

Na tyle Mi A2 znalazły się dwie kamery, które zostały rozdzielone lampą LED i umieszczone są wertykalnie. Skojarzenia z iPhonem X jak najbardziej słuszne. Wyraźnie wystająca kamera sprawia, że smartfon leżąc na plecach na twardej powierzchni kołysze się przy każdym dotknięciu. Ponadto kamery są bardziej narażone na ewentualne uszkodzenia. Na testowym egzemplarzu nie zauważyłem jeszcze żadnych rysek, ale obawiam się, że pierwsze ślady użytkowania mogą pojawić się dość szybko.

Xiaomi Mi A2 jest naprawdę dużym smartfonem. Wymiary wynoszą dokładnie 158,7×75,4×7,3 mm. Całość waży 168 gramów. Mimo tego, dobrze leży w dłoni. Mógłbym z niego normalnie korzystać, chociaż noszenie w kieszeni jest wątpliwie wygodne, a także zawsze wymagane jest użyciu obu rąk.

Wyświetlacz i wydajność

Jak już wcześniej wspomniałem, ekran zastosowany w Mi A2 jest ogromny. Rozdzielczość wynosi 1080×2160 pikseli, co daje zagęszczenie pikseli na poziomie 403 ppi. Ekran został wykonany w technologii IPS. Wyświetlacz zapewnia dobrze odwzorowane kolory, szerokie kąty widzenia i ostry obraz – w codziennym użytkowaniu poszczególne piksele nie są dostrzegalne. Mógłby jednak być minimalnie jaśniejszy, aby korzystanie w słońcu było wygodniejsze.

Sercem urządzenia jest Snapdragon 660. Procesor składa się z ośmiu rdzeni Kryo 260, które maksymalnie osiągają taktowanie na poziomie 2,2 GHz. Przetwarzaniem grafiki zajmuje się natomiast układ Adreno 512. Do testów otrzymałem wersję z 4 GB RAM i 64 GB na dane użytkownika. W sprzedaży pojawi się jeszcze model z 32 GB na pliki. Niestety, w Polsce zabraknie topowej edycji z 6 GB RAM i 128 GB przestrzeni. Przed zakupem warto dobrze się zastanowić, ile miejsca będziemy potrzebować, bowiem zabrakło gniazda na kartę pamięci.

Konfiguracja pozwala na sprawną pracę Androida, systemowych aplikacji, a także popularnych aplikacji z Google Play. Podczas testów nie zauważyłem żadnych zwolnień w działaniu. Jak najbardziej pogramy też w znaczną większość gier na Androida. Smartfon nie ma problemu z odprowadzeniem ciepła i nie robi się niekomfortowo ciepły.

Mi A2 został wyposażony w moduł Wi-Fi 802.11 ac (2,4 i 5 GHz), Bluetooth 5,0, GPS, GLONASS i LTE. Do pełni szczęścia zabrakło NFC. Do ładowania służy złącze USB Type-C. Natomiast pojemność akumulatora wynosi 3010 mAh. Smartfon wspiera szybkie ładowanie w standardzie Quick Charge 3.0. To bardzo dobra wiadomość, bowiem możemy zapomnieć o długim czasie pracy i często będziemy szukać wolnego gniazdka. Na włączonym ekranie osiągałem najczęściej 4 godzin pracy. Przy intensywnym użytkowaniu, po odłączeniu Mi A2 rano, po ładowarkę musiałem sięgać już wieczorem.

Android bez nakładki MIUI

Z pewnością jedną z najlepszych nakładek na Androida jest MIUI. Oprogramowanie Xiaomi nie tylko wygląda bardzo dobrze, ale także zapewnia sporo przydatnych funkcji. Jednak nie musi się wszystkim podobać – niektórzy mogą uznać, że nakładka jest zbyt rozbudowana czy nie działa równie sprawnie jest Android wprost od Google. Dodatkowo, Android bez nakładek i oprogramowania firm trzecich, jak najbardziej nadaje się dziś do normalnego użytkownika. Nie trzeba instalować dodatkowych aplikacji, aby zyskać w pełni funkcjonalny smartfon.

Xiaomi Mi A2 działa pod kontrolą Androida 8.1 Oreo z łatkami bezpieczeństwa z 5 sierpnia 2018 roku. W związku z tym, że smartfon jest częścią projektu Android One, do końca roku ma otrzymać aktualizację do najnowszego Androida 9.0 Pie. Jeśli wierzyć zapewnieniom producenta, Mi A2 może liczyć na częste i regularne aktualizacje. Mam nadzieję, że faktycznie tak będzie, bowiem poprzednik Mi A1 również miał otrzymać świetne wsparcie, a w praktyce z aktualizacjami bywało różnie.

Android na Mi A2 działa rewelacyjnie. Przez trzy tygodnie nie miałem żadnego problemu, zarówno z samym systemem operacyjnym, jak i aplikacjami. Po prostu jakość, której mogą pozazdrościć niektóre topowe smartfony. Warto mieć na uwadze, że większość domyślnych aplikacji jest autorstwa Google. Nie mamy przykładowo autorskiej galerii zdjęć Xiaomi, tylko aplikację Zdjęcia Google. Co mi się podoba, nie ma także dwóch aplikacji pełniących taką samą funkcję, jak to często bywa w rozbudowanych nakładkach, których oprogramowanie czasami dubluje rozwiązania Google.

Mimo iż mamy do czynienia ze smartfonem Android One, to na pokładzie znalazły się trzy aplikacje producenta – Opinie, Menedżer plików oraz Mi Drop. Dodatkowo w ustawieniach pojawiła się sekcja Usługi Mi, w której znajdują się pozycje dotyczące automatycznego wysyłania danych diagnostycznych do Xiaomi.

Wśród zabezpieczeń biometrycznych mamy czytnik linii papilarnych, który został umieszczony z tyłu. Jak już przyzwyczaiło nas Xiaomi, działa on perfekcyjnie szybko i sprawnie. Ze względu na rozmiary smartfonu, miałem obawy, że sięganie do czytnika będzie niewygodne. Obawy okazały się niepotrzebne. Z czytnika korzysta się naprawdę wygodnie.

Jakość zdjęć i dźwięku

Z tyłu znalazły się dwie kamery. Pierwsza to 20 MP (Sony IMX376) z przysłoną f/1.75 i technologią Super Pixel. Druga ma 12 MP (Sony IMX486) i także przysłonę f/1.75. Xiaomi chwali się trybem portretu, czyli rozmyciem tła. Faktycznie działa, chociaż uzyskiwany efekt jest raczej przeciętny.

Kamera zapewnia naprawdę ładne zdjęcia, zwłaszcza jeśli dostarczymy jej odpowiednią ilość światła. Zauważalnie gorzej jest w gorszych warunkach oświetleniowych. Przy słabym sztucznym świetle widoczne stają się szumy, a zdjęcie tracą na ostrości. Mimo wszystko, Xiaomi zrobiło spory postęp pod względem jakości zdjęć.

Przednia kamerka to natomiast 20 MP (Sony IMX376) i przysłona f/2.2. Dobrze wypada w ciągu dnia, dostarczając dobrych selfie. Przy słabym świetle jest mocno przeciętna. Oprogramowanie ma skłonności do wygładzania twarzy, nawet jeśli opcja upiększająca nie jest aktywna. Zdjęcia nadają się na Instagrama lub Facebooka, ale na nic więcej. Większości użytkowników powinno to jednak wystarczyć.

Głośnik znajduje się na dolnym boku, pod prawą maskownicą. Gra dość głośno i dość dobrze. Brakuje mu jednak głębi i przy maksymalnej głośności robi się trochę niewyraźny. Taki standard wśród smartfonów za nieco ponad 1000 zł. Należy pamiętać, że zabrakło złącza minijack, więc trzeba korzystać z przejściówki, słuchawek z UBS Type-C lub słuchawek Bluetooth.

Podsumowanie: czy warto kupić Xiaomi Mi A2?

Mi A2 jest bardzo dobrym smartfonem w atrakcyjnej cenie. Dla mnie Android pochodzący wprost od Google jest jak najbardziej dużą zaletą. Nawet przez chwilę nie tęskniłem za nakładką MIUI. Smartfon jest także bardzo dobrze wykonany, posiada dobry wyświetlacz i działa naprawdę szybko. Mi A2 to z pewnością dopracowany produkt, którym warto się zainteresować.

Oczywiście, że warto. Jednak trzeba zaakceptować, że smartfon jest naprawdę duży. Dodatkowo czas pracy na jednym ładowaniu jest mocno przeciętny, Brakuje NFC, złącza minijack i także gniazda na kartę pamięci.

© dobreprogramy