Trwa konkurs "Ogól naczelnego", w którym codziennie możecie wygrać najnowsze maszynki systemowe Hydro Connect 5 marki Wilkinson Sword.

Więcej informacji
Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

FantAsia: test Chuwi Hi13. Chiński Surface Book za ułamek ceny sprzętu Microsoftu

Do czasu pokazania przez Microsoft urządzeń przenośnych z popularnej już rodziny Surface, zwłaszcza tych nowszych generacji, nie bardzo widziałem potrzebę zaopatrzenia się w tabletopodobne konstrukcje powyżej 10 czy 12-cali. Cóż, zakochałem się późno oraz nagle, tak jak wielu fanów nowych technologii, ale nie chciałem zdradzać uwielbianych azjatyckich urządzeń, ani tym bardziej odchudzać portfela o kilka tysięcy złotych. Od czego są jednak genialni producenci z Chin? Weźmy na to Chuwi Hi13. To wyraźna odpowiedź na Surface Booka, zwłaszcza pod względem identycznego ekranu 3K, dostępna jednak z zupełnie innej, dużo niższej półki cenowej. W podstawowej formie mamy spory tablet, z dostępnym osobno rysikiem ciekawy tablet graficzny, a gdy dorzucić do tego aluminiową klawiaturę to będzie zwyczajnie zamiennik laptopa... Jak to się wszystko teraz sprawdza w praktyce? Warto się zainteresować? Zachęcam do lektury testu. Za cały zestaw zapłacicie obecnie 370 dolarów.

Hi-Fi Chu-wi

Chuwi to kolejna z grona tych bardziej dostrzeganych globalnie marek z Shenzen, firma specjalizująca się zarówno w dotykowych rozwiązaniach podstawowych, typu opisywany przeze mnie kiedyś model Vi7, jak również większych formatach. Jednym z bardziej udanych rozwiązań wytwórcy w zeszłym roku był tablet Chuwi Hi12, przez wielu recenzentów, jak też testerów uznawany, wraz z akcesoriami, za oczywisty wybór dla tych, którzy potrzebowali użyteczności plus wszechstronności w wyjątkowej cenie. Z różnych powodów nie miałem okazji przybliżyć czytelnikom jego możliwości, za to następcę ostrzyłem zęby już od jego pierwszej zapowiedzi. Dostałem worek zaskoczeń, na plus oraz minus. Na pewno największą wadą sprzętu jest jego waga. 1097 gramów czuć w dłoniach, z klawiaturą będzie to zaś 1995 gramów. Rysik dorzuci kolejne kilkadziesiąt, a przyda się także dołączana ładowareczka... Z drugiej strony zamontowany tutaj wyświetlacz po prostu zachwyca, jakością i kolorkami.

Po kolei jednak. Pudełka, poza rozmiarami oraz ciężarem, zupełnie nie zaskakują. W przypadku tabletu i klawiatury, wykonane one zostały z brązowego kartonu, bez zbytnich ozdobników. Rzuca się w oczy tylko nazwa producenta. Prosto i skromnie, choć moim zdaniem za skromnie. Stylus z kolei umieszczono w czarnej piance obleczonej białym opakowaniem, z wyrysowanym kształtem cyfrowego długopisu. Dorzucono do niego bateryjkę AAAA, czyli cieniutkiego paluszka, wymaganą do działania. Z klawiaturą nie dostajemy już nic więcej. W tabletowej paczce, obok urządzenia właściwego, znajdziemy pakiet ulotek, w tym skrócone instrukcje obsługi czy gwarancję, kabelek USB typu C, jak też całkiem dużych rozmiarów, jak na tablet, ładowarkę z na stałe zamontowaną nowoczesną wtyczką USB 3.0. Na ekranie fabrycznie umieszczono folię ochronną, z jeszcze niezdjętą warstwą dodatkową. Ja warto odkleić zanim zacznie się narzekać na słabą czułość rysika. Nie zalecam natomiast zdejmowania folii właściwej, do czego kusić może kilka kłaczków kurzu pod nią. Ekran nie jest niestety wcale rysoodporny... Będę się rozglądał za szkłem.

Co w Chuwi Hi13 mówi Hi!:

  • CPU: Intel Celeron 3450 Quad Core 1.1 GHz
  • GPU: Intel HD Graphics 500
  • Ekran: 13,5 cala, 3000x2000
  • Pamięć: 4 GB RAM, 64 GB pamięci na dane
  • Kamerki: 5 MP tył, 2 MP przód
  • System: Windows 10
  • Akumulator: 10000 mAh
  • Inne: WiFi 802.11ac, Bluetooth 4.0, WiDi, micro HDMI, OTG, szybkie ładowanie, 4 głośniki
  • Wymiary: 333 x 221 x 8 milimetrów
  • Wymiar pudełka tabletu: 445 x 260 x 41 milimetrów
  • Wymiar pudełka klawiatury: 375 x 250 x 25 milimetrów
  • Wymiar pudełka rysika: 168 x 51 x 24 milimetrów

Chuwi Hi13 jako tablet

Zamawiałem cały pakiet, który pozwoliłby mi wycisnąć wszystkie soki ze sprzętu, przy czym klawiatura z początku nie działała, do czego wrócę później. Najwięcej czasu spędziłem więc z opisywanym Chuwi Hi13 w trybie tabletu. Co tu dużo mówić – aluminiowy model robi ogromne wrażenie wyświetlaczem 3000 na 2000 punktów rodem z dużo droższych rozwiązań Microsoftu, niemniej piękna oraz lśniąca, na matowy sposób, obudowa swoje robi. Powtórzę. Masywne to, a przy 13,5 calach dosyć nieporęczne. Denerwować mogą ponadto odbicia w błyszczącym ekranie, lekko nierównomierne podświetlenie (w okolicach głośników na lewej krawędzi), a puryści ponarzekają na szerokie ramki. Zatęsknicie za pełnym USB, bo Hi12 miał w standardzie... Przypatrzmy się tutaj od razu może krawędziom. Patrząc tak, jak trzyma się tablet, na górze z lewej mamy odpowiednio ciężko chodzące przyciski włącznika oraz regulacji głośności. Plastikowe, pomalowane na srebrno. Na lewym brzegu są całe dwa głośniki, zaś między nimi gniazdo słuchawkowe, port micro HDMI, mini USB starego, czyli kanciastego typu (tylko pod akcesoria), USB typu C (głównie do ładowania) plus slot na karty microSD. Na prawej krawędzi dorzucono kolejne dwa nieduże głośniki i od spodu mamy parę wpustów dla lepszego zamocowania klawiatury, ze złączem 9 pin do kontaktu z klawiszami.

Cztery głośniki łącznie, szkoda tylko, że bez pomocy programików poprawiających dźwięk grają one nieciekawie. Płasko, metalicznie. Dla pełnego obrazu, wspomnę jeszcze o kamerce 5 Mpix z tyłu, która choć z autofokusem, za dobrych fotek nie robi. Tabletowy standard. Oczko 2 Mpix z przodu nadaje się do np. Skype’a i tyle. Należy też nadmienić o diodzie w lewym górnym rogu, świecącej się na czerwono przy ładowaniu, a także dostrzegalnym pod światło czujniku oświetlenia. Dotąd nie udało mi się go niestety zmusić do poprawnego działania... Jest również dotykowy przycisk Windows, czyli nic innego jak Home. Akumulator pozwala na 5 do 7 godzin użytkowania, w zależności od jasności ekranu, aktywnego Wi-Fi czy BT, jak też rzecz jasna tego, co robimy. Edytor tekstu oraz filmiki, nawet w 4K? Podziała dłużej. Gry, zwłaszcza zawsze online? Wtedy pochodzi krócej. Chuwi Hi13 idealnie nadaje się do konsumpcji treści sieciowych. Czcionki ekranowe są super ostre, wzrok się nie męczy. Strony WWW prezentują się wybitnie, Edge działa przy tym sprawniej od np. Chrome'a, miejcie na uwadze. W trybie pionowym i z klawiaturą ekranową, da się nawet normalnie coś (wolno, bo wolno) ale popisać. Komiksy? Jasna sprawa, bez pudła, przepięknie na tym wyświetlaczu. Tu żałuje się, chociaż może paradoksalnie, że to nie plastikowa obudowa... Ciężar dokucza.

Chuwi Hi13 jako tablet graficzny

Aluminiowy stylus z bateryjką w środku zostaje rozpoznany automatycznie i może działać jako powietrzna mysz, ponieważ ma dwa przyciski, albo przydać się do rysowania, oczywiście. Od razu należy zaznaczyć, że spisuje się wyśmienicie w podstawowych aplikacjach graficznych, typu Paint lub zwykłe systemowe notatki odręczne. W bardziej zaawansowanych, jak Paint 3D (po Creator’s Update), darmowy GIMP czy Photoshop, pojawia się opóźnienie w kreśleniu. Taka wysoka rozdzielczość, przy tym skromnym procesorze, ma swe obłożenie. Przy dokładnym malowaniu to nie problem. Gorzej, kiedy ktoś ma dynamiczny, szybkomaźny styl. Będzie wtedy marudził. Mniejsze opóźnienie jest przy zdecydowaniu się na niższą rozdziałkę ekranu, ale wtedy oczywiście tracimy na ostrości...

Są też inne rzeczy, na które należy zwrócić uwagę. Po pierwsze, stylus nie współpracuje z niczym poza Chuwi Hi13. Nie sprawdziłem więc tych 1024 punktów nacisku z np. moim podręcznym iWorkiem 11. Po drugie, trzeba go trzymać jak długopis, starając się mieć plastikowy rysik prostopadle do ekranu. Skosy, jak gdybyście zamalowywali większy fragment pracy błyskawicznie miękką kredką, praktycznie nie wchodzą. Być może to jeszcze kwestia rozpisania się, gdyż po jakimś czasie i tak cyfropis zaczął płynniej i dużo dokładniej łapać moje artystyczne zamiary, umiejętnie dywersyfikując linie grube oraz cienkie, w zależności od siły nacisku. Czas pokaże. Zdecydowanie fajnie w każdym razie mieć pod ręką tablet graficzny 3000 na 2000 punktów. Szybko powróciła mi wprawa w rysowaniu postaci z komiksów. To nie poziom Michała Śledzińskiego, ale kto wie.... Na pewno dzieciaki będą się mogły wyżyć malarsko ze stylusikiem. Co należy podkreślić, nie przewidziano dziurki na schowanie rysika, ale za to jest ukryty magnes na prawej krawędzi, do zaczepienia go sobie.

Chuwi Hi13 jako laptop

Oryginalny zamysł tego tekstu był tak, że powstanie w całości na opisywanym urządzeniu. Tablet nie chciał jednak współpracować z dedykowaną klawiaturą. Szczęście w nieszczęściu, tutaj oto będę teraz chwalił konstrukcję Chuwi. Po zmęczeniu urządzenia jako tablet, wziąłem go w bardziej techniczne obroty. Cztery małe śrubki torx, po dwie na bok, aż prosiły się o odkręcenie i zerknięcie do środka. Potem odchylenie zatrzasków teflonową tak zwaną mendą, z lekkim, ale także niegroźnym uszkodzeniem gumek wytłumiających wokół głośników, zajęło kilka sekund. Bingo. Taśma od złącza wysunęła się z zatrzasku, co wbrew pozorom zdarza się często. Weźcie pod uwagę, że nie każdy kupuje tablet z klawiaturą, więc jak macie taką konstrukcję, może nawet nie wiecie, że coś nie załączyło... W każdym razie, po chwili wszystko było poskładane na nowo, co dobrze wróży, jeżeli coś by się miało gdzieś w przyszłości zepsuć. Łatwo będzie naprawić. Podzespoły rozłożono całkiem logicznie.

Tablet wpinamy w płaskie bolce i będzie ładnie siedział. Klawiatura oferuje dwie białe diody. Pierwsza sygnalizuje po prostu połączenie z tabletem, dlatego jeśli się nie świeci to od razu wiecie, że macie problem. Druga to wskaźnik Caps Locka. Klawisze chodzą przepięknie, niemniej zdecydowanie za głośno, jak na moje uszy, stukają. Mamy klawisz funkcyjny, co tradycyjnie pozwoliło upchnąć więcej opcji na mniejszej powierzchni. Docenić na pewno należy pełnowymiarowe strzałki, a także klawisze Delete, Home, PgUp, PgDn oraz End w jednym rzędzie z prawej strony. Wszystko naprawdę jest pod ręką. Gładzik ma formę pojedynczej płytki, z klikalnymi rogami. Ujdzie w tłoku, jeżeli powyłączacie niektóre jego funkcje w opcjach Windowsa. Kwestia gustu i potrzeb. Na obu gónych rogach klawiatury, czyli pod ekranem, umiejscowiono po dużym porcie USB 2.0, co się przydaje. Sam zawias chodzi odpowiednio ciężko. Ponieważ ma plastikowe nóżki, unosi lekko cały tył przy maksymalnym odchyleniu. Nic się nie przewróci, bo zostało odpowiednio wyważone. Naturalnie przy obróconym tablecie, akcesorium będzie robiło za stojak, przykładowo dla mobilnych kinomaniaków. Filmiki 4K, marzenie! Z "namiotu" korzystałem jednak nieczęsto.

Wydajnościowo to dalej żaden demon szybkości, niemniej Celeron 3450 potrafi więcej, niż jego starsi bracia z rodziny Z8XX, o układach Z3735 nie wspominając. Największe wrażenie robią oczywiście starsze gry, które uda odpalić się w pełnym 3000 na 2000 punktów. Pierwszy Wiedźmin straszy tylko teksturami otoczenia. Torchlight prezentuje się obłędnie. Jade Empire na nowo zachwyca. Rayman Origins też, aczkolwiek w najwyższej rozdzielczości nie jest grywalny. Co innego znowu Brutal Doom, czyli krwista niczym świeży befsztyk modyfikacja klasyka, z obsługą pada. Sunie płynnie w najwyższej rozdziałce, z okazjonalnymi przycięciami przy wybuchach. Z nowszych pozycji, spokojnie możliwa jest zabawa od 1024p do 720p, nawet na średnich dealach, przy czym nie wszystkie tytuły obsługują proporcje obrazu 3:2, co może dać czarne pasy albo rozciągnięty ekran. Gdy mamy grę z myszką, gryzoń mało kiedy jest potrzebny. Plants Vs. Zombies np. działa idealnie, jakby od początku zostało zaprojektowane do obsługi palcem. Gry RPG, typu Divinity: Original Sin Enhanced Edition, da się z powodzeniem okiełznać. Ogólnie, odświeżycie bibliotekę leciwych produkcji, patrząc w opcje, czy twórcy przyszłościowo specjalnie nie poblokowali nam rozdzielczości.

4 GB RAM plus Windows 10 na pokładzie oznaczają wsparcie dla strumieniowania z konsoli Xbox One, a dorzucicie do tego też Steam, czyli przesyłanie gier z mocniejszego komputera na Chuwi Hi13. Moduł WiFi w standardzie ac nie łapie zadyszki ani na moment. Pobawić się trzeba w doinstalowanie języka polskiego i pozmienianie wyświetlania krzaczków na nasz w kilku różnych miejscach, no ale taki jest Win10. Miłośnicy Linuksa bez problemu uruchamiają na opisywanym sprzęcie różne dystrybucje z pamięci USB. W trybie laptopa, Chuwi Hi13 sprawuje się nieźle, przy czym potrafi łapać lekką zadyszkę, z uwagi na potrzebę obsłużenia tak wysokiej rozdzielczości. W ogóle producent na stałe przydzielił część z pamięci RAM do obsługi ekranu, żeby narzut był mniejszy. Wkurzać się nie będziecie tak czy siak. Zwyczajnie niekiedy zauważa się malutkie haczenie tu i tam. Same moduły eMMC Samsunga są szybkie.

Tani, dobry, Surf... - tfu! - Chuwi

Zainteresowaliście się? Zanim otworzycie portfele, zastanówcie się, czego oczekujecie od sprzętu podobnego do opisywanego. Nie ma co inwestować z pominięciem akcesoriów. Jako ciężki tablet, Hi13 najpierw oczywiście zachwyca 3K, a zaraz potem drapiecie się po głowie, po co nabyliście takiego masywnego kolosa? No taka prawda. Klawiaturę warto dorzucić, a że sam stylus to już potem ułamek ceny całego zestawu, nie ma co na nim oszczędzać, gdyż malowanie i odręczne notatki to fajna zabawa na takiej powierzchni. Osobna kwestia to bycie podatnym na skryte drganie ekranu. Coś się dzieje z odświeżaniem, zwłaszcza na minimalnej jasności. Mam świadomość, że nie każdy wadę wychwyci, ponieważ ja od zawsze byłem posiadaczem zwyczajnie przeczulonego wzroku, lecz uczciwie informuję o całym fakcie, potwierdzonym przez wielu testerów. Efekt ten widać na różnych filmikach na YouTube. Dla podsumowania: Chuwi Hi13 stanowi ciekawe rozwiązanie sprzętowe, nieco niedoszacowane, jeżeli o skromny procesor chodzi, lecz z drugiej strony dużo tańsze od alternatywnych modeli producentów-gigantów. Zanim dokonacie zakupu, popatrzcie też na Hi12. Być może będzie odpowiadał bardziej? Gabarytowo i pod względem portów, bo ekran ma już gorszej jakości.

 

sprzęt urządzenia mobilne hobby

Komentarze

0 nowych
gowain   19 #1 22.05.2017 18:22

Ciekawe tylko jak bateria po czasie (np. po pół roku), często było to kulą u nogi w chińskich sprzętach :)

  #2 22.05.2017 18:46

mialem 7 calowy tablet, po aktualizacji od M$ sprzet padl. nie mam zalu bo chinczycy mi oddali kase . Tak, ze plus dla sklepu dx
ale mimo wszystko chuwi to jednak nie dla mnie, moze ktos lubi eksperymenty

tI3r   9 #3 22.05.2017 18:58

@autor: "FantAsia: test Chuwi Hi13. Chiński Surface Book za ułamek ceny sprzętu Microsoftu".

Celeron 1.1 GHz - rzeczywiście Surface Book.

TomisH WSPÓŁPRACOWNIK  13 #4 22.05.2017 18:59

Spokojnie. Mamy 2x 5000mAh i tak jak napisałem, bardzo łatwo ten sprzęt rozebrać.

~MacG   5 #5 22.05.2017 19:30

@tI3r: Teraz porównaj sobie ceny. Wole zdecydowanie to niż gówno od MS
@TomisH Na zdjęciu nie widać ale czy są jakieś szanse na upgrade CPU jak w normalnych laptopach?

TomisH WSPÓŁPRACOWNIK  13 #6 22.05.2017 19:38

@~MacG: Raczej nie ma opcji, choć pewnie dla kombinującego nic nigdy trudnego ;]
Nie po to kupuje się tablet, aby mu zmieniać proca.

~MacG   5 #7 22.05.2017 19:41

@TomisH: Po to kupuje się chińczyka żeby robić z nim co się chce. Główna zaleta takiego sprzętu.

Pytałem po prostu czy jest wlutowany w mobo czy jakieś inne rozwiązanie.

ptyskju   3 #8 22.05.2017 20:57

Szukam właśnie komputera który nadawałby się do pracy programistycznej w podróży. Zastanawia mnie jaka byłaby wydajność Hi13 bądź Hi12 z włączonym serwerem PHP, przeglądarką i edytorem kodu. Pracuję teraz na MSI GE62, ale nie nadaje się on do pracy w czasie jazdy - za szybko pada w nim bateria. Do tego jest dosyć ciężki :(
W Hi13 spodobał mi się typ klawiatury - ta z Surface totalnie mi nie odpowiada, zwłaszcza do trzymania laptopa na kolanach. Jednak cała jednostka jest w monitorze, przez co środek ciężkości umożliwia zbyt łatwe wywalenie urządzenia w tył.

tI3r   9 #9 22.05.2017 22:19

@~MacG: mam porównać ceny czego? Garści ryżu czy uszczelki pod głowicę? Oba to polimery z dodatkami.

Autory zrobił klikbajtowy tytuł, że coś z 1 gigowym celeronem jest chińskim odpowienikiem ms surface (za co powinien być piętnowany) a ty już go bronisz. To czy ms zrobił gówno czy nie nie ma znaczenia - dla ciebie to gówno dla innych dobry produkt. Ja osobiście nie mam zdania bo nie miałem go w ręku - miałem okazję podłubać przez kilka dni (zanim trafił do docelowego miejsca) na dell 17 7000 w najmocniejszej wersji (była promocja na dell.pl) i nawet mi się spodobał.
Co do chuwi to czasami patrzę na ali czy nie ma tam czegoś nowego i nieco mocniejszego w dobrej cenie - czyli coś lepszego niż atom i dysk 5.1.

TomisH WSPÓŁPRACOWNIK  13 #10 22.05.2017 23:03

@tI3r: A przeczytałeś coś więcej, niż tytuł, zanim rzuciłeś mi się do gardła? Może warto spojrzeć poza interpretację jednego zdania większą czcionką i zapoznać się z całym materiałem, przy którym się trochę napracowałem?

Tak tylko nieśmiało proponuję.

CrisPL   7 #11 22.05.2017 23:22

@gowain: Posiadam Chuwi HI8 Pro od roku bateria nie straciła swoich właściwości.

elmak   6 #12 22.05.2017 23:23

@TomisH: Najpierw autor wstawia beznadziejny nagłówek oderwany od rzeczywistości a później ma pretensje, że nikt dalej nie ma ochoty czytać.

CrisPL   7 #13 22.05.2017 23:40

@elmak: Sami jesteście beznadziejni bo krytykujecie durny tytuł, a nie treść artykułu jaki opisuje.

elmak   6 #14 23.05.2017 05:29

@CrisPL: Właśnie takimi durnymi tytułami autorzy tekstów wszystko psują niestety.

  #15 23.05.2017 09:04

Posiadam Chuwi HI12 ,te delikatne drżenie ekranu to jest dostosowanie się jasności ekranu do jasności tła (jak tło jest ciemne to ekran się ściemnia) to jest durnowaty wymysł intela w ich sterownikach. (sprawdź na linuksie live)

Hi12 ma baterię 11000mAh i po wyłączeniu turbo potrafi przy np. czytaniu d.programy wytrzymać i 20 godzin.

Tablet fajny ale win10 to syf dzieją się z nim bardzo dziwne rzeczy chyba przejdę na Linuxa Mint ?

tI3r   9 #16 23.05.2017 09:31

@TomisH: Rozumiem, że tytuł ma przyciągać żeby ktoś kliknął w odnośnik i wyświetliły się reklamy. Ciągle staram się wierzyć w dziennikarską rzetelność więc zakładam, że artykuły/blogi/itp na dp mogą być na jakimś poziomie.

"przy którym się trochę napracowałem" - fajnie, że ktoś kopał cały dzień rów szpadlem ale obok stała koparka.
W tytule postawiłeś bardzo odważną tezę, której nie udało ci się w żadnym stopniu obronić i masz pretensje do mnie? Nie twierdzę, że to urządzenie jest nic nie warte ale zdecydowanie nie jest to chiński surface book. Chiński surface book to duże ssd, dużo ramu, i7, dotykowy panel dobrej jakości ale robione przez chińską firmę.

Ja z kolei nieśmiało proponuję zapoznać się z moim wczesniejszym wpisem o dell 17 7000, o którym można śmiało powiedzieć, że jest amerykańskim surface bookiem.

~MacG   5 #17 23.05.2017 11:56

@elmak: To jakim cudem czytasz DP?! Tutaj każdy artykuł to clickbait w tytule. Nie podoba się to do widzenia hipokryto...

~MacG   5 #18 23.05.2017 11:59

@tI3r: https://pl.wikipedia.org/wiki/Ironia
Zapewne to kierowało autorem. A na DP (artykuły) nie ma żadnego poziomu.

  #19 23.05.2017 12:52

Takie coś z ARM i Linuksem oraz Androidem będzie podbijać świat. Zapewne na początku będzie jeszcze ChromeOS.

  #20 23.05.2017 13:47

O linuksie napisałeś z doświadczenia? Co instalowałeś i z jakim skutkiem? Tutaj człowiek pisze, że różowo to nie jest: chuwi-hi13-install-ubuntu.blogspot.com/2017/04/how-to-install-ubuntu-on-chuwi-hi13.html
Możesz sprawdzić jak tablet radzi sobie z czymś większym niż Paint ale mniejszym od PS, na przykład Mischief?
Jak z odtwarzaniem filmów, nie ma problemów z kilkugodzinnym odtwarzaniem 4k?

pyXelr   5 #21 23.05.2017 15:25

Spoko artykuł, nie wiedziałem, że już są takie chińskie zamienniki urządzeń z linii surface.
Zauważyłem, że to Chuwi nie ma podpórki na tylnej obudowie tak jak Surface Pro 4. Czy mimo tego podczas notowania stylusem ekran się nie chwieje?

Przepatrzyłem też inne urządzenia tego typu na Banggood, ale chyba mimo wszystko postawię w przyszłości na kupno używanego SP4 z procesorem i7.

ZjemCiChlep   4 #22 23.05.2017 16:19

microsoftowy pewnie też produkowany w chinach :D

  #23 23.05.2017 16:39

gdyby nie ten paskudny karton, to można by się skusić, ale takie marne opakowanie, bury karton, od razu zniechęca do korzystania z takiego urządzenia.

  #24 23.05.2017 16:50

@tI3r: czyżby święta wojna o wyższości jednych świąt nad drugimi? Widzę, że jesteś bezgranicznym miłośnikiem swojego ustrojstwa i wszystko inne wg Ciebie jest nic nie warte.

tI3r   9 #25 23.05.2017 17:15

@~MacG: "A na DP (artykuły) nie ma żadnego poziomu."

Jakiś się znajdzie...

Co do wikipedii.. wlazłem w link i odchudziłem się o 10 zł - od dawna tak płaczą o datki? W każdym razie nikt mi już nie powie, że nie wsparłem dobroczynnej organizacji :).

elmak   6 #26 23.05.2017 17:57

@~MacG: Na jakiej podstawie nazywasz mnie hipokrytą? i jakim prawem zabraniasz mi wchodzić na DP?

~MacG   5 #27 23.05.2017 18:04

@elmak: Wszystko już zostało powiedziane.

madus   5 #28 23.05.2017 18:06

@tI3r: Od tego miesiąca zaczęli prosić o datki.

BriHecato   2 #29 23.05.2017 18:46

Z windowsem to chyba dla żartu.
Czekam na jakiś działający OS na tej konfiguracji, np. Android

TomisH WSPÓŁPRACOWNIK  13 #30 23.05.2017 22:37

@xxcc (niezalogowany): To nie o "pompowanie" ekranu chodzi. Tu masz normalne drżenie/migotanie, widoczne przy niskiej jasności.

kwantowykotek   3 #31 24.05.2017 23:30

Chińczycy też chcą mieć swojego Surface'a.

Perzan   1 #32 29.05.2017 18:46

Posiada już ktoś? Jakieś opinie? Słyszałem, że strasznie laguje przy scrollowaniu i ekran miewa problemy.

TomisH WSPÓŁPRACOWNIK  13 #33 04.06.2017 18:18

@Perzan: Poza tym, co wymieniłem w tekście, innych wad od czasu jego publikacji nie zaobserwowałem :)

  #34 17.06.2017 22:10

Cześć. Jak to z recenzją. Jak działa odtwarzanie yt (mowa o 1080p) w tle i przesuwanie np po Google grafika + jeszcze jakaś karta np jakiś serwis aukcyjny/dobreprogramy albo inne jakieś forum czy tam portal? Skusiłbym się na Chuwi Hi13 ale no niestety ja będę korzystać na takim czymś właśnie z kilku kart + np GG w tle i avasta (jak są hejterzy niech hejtują a ja nadal będę używać) zainstaluje.

Gratulacje!

znalezione maszynki:

Twój czas:

Ogól Naczelnego!
Znalazłeś(aś) 10 maszynek Wilkinson Sword
oraz ogoliłaś naszego naczelnego!
Przejdź do rankingu
Podpowiedź: Przyciśnij lewy przycisk myszki i poruszaj nią, aby ogolić brodę.