Turcja bojkotuje iPhone’y, rekomenduje Samsungi. To odpowiedź na amerykańskie sankcje

Strona główna Aktualności
Recep Erdoğan z depositphotos

O autorze

W wyniku procesu Andrew Brunsona, amerykańskiego pastora aresztowanego w 2016 roku po próbie zamachu w Turcji, między USA a krajem rządzonym przez Recepa Erdogana rozgorzała wojna handlowa. Po nałożeniu sankcji przez Amerykanów nie trzeba było długo czekać na turecką odpowiedź. Co ciekawe, objęła ona bojkot produktów Apple.

W połowie sierpnia Erdogan zachęcił obywateli do rezygnacji z korzystania z produktów Apple. Skupił się on przede wszystkim na iPhone’ach i zalecił obywatelom, by zamiast wybierać sprzęt Apple, decydowali się na koreańskie Samsungi. Dziś wiemy już, że na odezwie do (zwyczajów konsumenckich) narodu się nie skończyło. Do bojkotu przyłączyli się także sprzedawcy.

Nie jest oczywiście jasne, czy bojkot sieci handlowych jest dobrowolny – można się jednak spodziewać, że rząd wywierał tu pewne naciski. W rezultacie wstrzymano zakup iPhone’ów, czego przykładem może być sklep internetowy Dogubank – ten anulował zamówienie na kwotę 50 mln dolarów. Jak informuje lenta.ru, iPhone’y i inne produkty Apple zaczęły także znikać z tureckich półek sklepowych.

Wspomniana rekomendacja smartfonów Samsunga ma być poniekąd rozwiązaniem tymczasowym. Erdogan wyraził bowiem swoje przekonanie, że produkty „jeszcze wyższej jakości” mogą być produkowane w kraju i potrzebę importowania mobilnej techniki użytkowej w przyszłości w ogóle będzie można wyeliminować. Z perspektywy prezydenta Turcji jest to z całą pewnością perspektywa kusząca ze względu na szerokie możliwości inwigilacji.

Jak na ironię, ta sama próba przewrotu, po której aresztowany został Brunson, także ściśle jest powiązana z Apple. Propagandowym zwrotem w wydarzeniach z lipca 2016 roku był moment, kiedy Erdogan przemówił wówczas do narodu za pomocą… aplikacji FaceTime zainstalowanej na iPhonie dziennikarki prowadzącej relację telewizyjną. Przez wielu ekspertów ta forma odezwy została uznana za wizerunkowy majstersztyk, który znacząco wpłynął na nastroje na ulicach.

© dobreprogramy

Komentarze