USA. System medyczny zalecał pacjentom opioidy. Firma farmaceutyczna przekupiła twórców

Strona główna Aktualności
fot. Shutterstock.com
fot. Shutterstock.com

O autorze

Popularne w Stanach Zjednoczonych oprogramowanie informatyczne do prowadzenia dokumentacji pacjentów sugerowało przepisywanie im opioidów, czyli silnie uzależniających leków przeciwbólowych, takich jak morfina. Dlaczego? Bo twórcy narzędzia przyjęli gratyfikację od pewnej firmy farmaceutycznej. Sąd zasądził karę.

Przepisywanie przez lekarzy medykamentów konkretnego producenta nie jest niczym szczególnym, czy to w Polsce czy innych zakątkach świata. Powszechnym zjawiskiem w tej branży są umowy partnerskie i rekomendacje uzyskiwane poprzez finansowanie szkoleń. Niniejszy przypadek to jednak coś innego. O ile można przymknąć oko na to, że rekomendowany jest na przykład dany kompleks witamin, o tyle ciężko przejść obojętnie obok bezzasadnego polecania opioidów.

A tak właśnie według sądu federalnego w Vermont miało działać oprogramowanie firmy Practice Fusion, która przyjęła, jak ustalono, około 1 mln dol. od spółki farmaceutycznej Purdue Pharma. Z raportu Bloomberga wynika, że system informatyczny prosił lekarzy o ocenę poziomu dolegliwości bólowych poszczególnych pacjentów, a potem konsekwentnie i bez względu na realne potrzeby sugerował opioidy, w tym m.in. oksykodon, pochodną kodeiny.

W toku śledztwa ustalono, że w okresie od początku roku 2016 do wiosny 2019, kiedy proceder trwał w najlepsze, komunikat o potrzebie przepisania opioidu pojawił się około 230 mln razy. Wiadomo, że przynajmniej 3 tys. osób regularnie przyjmowało rekomendowany lek, a Purdue Pharma mogła zarobić 11,3 mln dol. Practice Fusion poszła na ugodę, płacąc 145 mln dol. kary.

Jak wynika ze statystyk, na przełomie ostatnich 15 lat liczba zgonów w związku z przedawkowaniem substancji opioidowych w Stanach Zjednoczonych wzrosła trzykrotnie. Władze zdają sobie sprawę z problemu i prowadzą szereg kampanii uświadamiających społeczeństwo o zagrożeniu. Widać jednak, że nie brakuje również takich, którzy na tej sprawie chcą zrobić biznes. I to wśród ludzi, którzy ponoć mają stać w pierwszym szeregu w walce o zdrowie i życie.

© dobreprogramy
s