Udowodniono, że promieniowanie masztów telefonii komórkowej powoduje raka

Strona główna Aktualności

O autorze

Opublikowany ponad dwa lata temu na naszych łamach artykuł o wpływie smogu elektromagnetycznego z telefonii komórkowej na nasze zdrowie zakończyliśmy ostrożną opinią: nauka nie znalazła związków przyczynowych między nietermicznymi aspektami promieniowania elektromagnetycznego a chorobami żywych organizmów. To już jednak nieaktualne. Opublikowany w tym tygodniu raport naukowców z Włoch przedstawia wyniki przeprowadzonych na wielką skalę badań nad szczurami laboratoryjnymi, wystawionymi na promieniowanie masztów telefonii komórkowej. Mówiąc w skrócie: infrastruktura telefonii komórkowej sprzyja chorobom nowotworowym.

Ramazzini Institute jest jedną z najbardziej znanych naukowych kooperatyw, która od dwudziestu lat zajmuje się badaniem przyczyn chorób nowotworowych, diagnostyką i poszukiwaniem skutecznych terapii. To właśnie badacze tego instytutu przedstawili w branżowym periodyku Enviromental Research wyniki badań na szczurach wystawionych na promieniowanie elektromagnetyczne charakterystyczne dla telefonii komórkowej.

W prowadzonych od 2005 roku badaniach wykorzystano 2448 szczurów ze szczepu Sprague-Dawley, które od okresu płodowego do naturalnej śmierci były wystawione na typowe, środowiskowe promieniowane masztów telefonii komórkowej przez 19 godzin na dobę – w paśmie 1800 MHz, w polach o natężeniu 5, 25 i 50 V/m. Naukowcy podkreślają, że wszystkie te dawki promieniowania, włącznie z 50 V/m, są sporo poniżej amerykańskich norm FCC, co oznacza, że ludzie mogą być na nie legalnie wystawieni.

Po 13 latach obserwacji można powiedzieć co następuje:

  • Wśród samców szczurów wystawionych na najwyższy poziom promieniowania (50 V/m) zaobserwowano statystycznie znaczący wzrost zachorowalności na rzadki nowotwór Schwannoma (nerwiak osłonkowy), zlokalizowany najczęściej w sercu.
  • Wśród samców i samic wystawionych na najwyższy poziom promieniowania zauważono wzrost częstotliwości występowania rozrostu (hiperplazji) komórek Schwanna (komórek glejowych układu nerwowego), choć nie było to statystycznie znaczące.
  • Wśród samic wystawionych na najwyższy poziom promieniowania zauważono wzrost częstotliwości występowania złośliwych glejaków, choć też nie było to statystycznie znaczące.

Obserwacje naukowców z włoskiego instytutu potwierdzają nieco wcześniej przeprowadzone badania Amerykanów, w ramach Narodowego Programu Toksykologii (NTP). Tam też zauważono występowanie nerwiaka osłonkowego u samców szczurów narażonych na wysoki poziom promieniowania.

Profesor toksykologii Jose Domingo, redaktor naczelny Enviromental Research, podkreślił wagę opublikowanych badań. Stwierdził, że to liczący się wkład w literaturę, który uzasadnia obawy przed promieniowaniem elektromagnetycznym stacji bazowych i masztów telefonii komórkowych.

Jego opinię potwierdza wielu innych ekspertów: dr Lennart Hardell, epidemiolog i onkolog ze szpitala uniwersyteckiego w Oerebro w Szwecji mówi otwarcie: wyniki badań w ramach NTP, w połączeniu z badaniami Instytutu Ramazzini dostarczają mocnych dowodów na rzecz uznania promieniowania elektromagnetycznego jako czynnika rakotwórczego. Z kolei profesor Anthony B. Miller, wieloletni doradca Światowej Organizacji Zdrowia, stwierdził, że dowody wskazujące na to, że komunikacja bezprzewodowa jest rakotwórcza są coraz mocniejsze i nie mogą być dłużej ignorowane. Samo przebywanie w pobliżu masztów telefonii komórkowej stanowi zagrożenie dla zdrowia i życia.

Sytuacja jest zdaniem naukowców szczególnie niepokojąca w świetle planów budowania sieci 5G, w których niewielkie stacje bazowe mają być rozmieszczone co 300 metrów na każdej ulicy, w każdym mieście. Za ich sprawą mieszkańcy będą stale wystawieni na promieniowanie, grożące im nowotworami i innymi chorobami, takimi jak nadwrażliwość na pola elektromagnetyczne.

Warto pamiętać, że obecne normy promieniowania elektromagnetycznego zostały ustanowione w czasach, gdy mało kto miał telefon komórkowy, a średni czas ciągłego korzystania z telefonu nie przekraczał 6 minut. Dzisiaj, w sytuacji gdy niemal wszyscy są przez niemal cały czas online, sytuacja jest znacznie poważniejsza – badacze mówią, że obserwują w ludzkich populacjach wzrosty zachorowalności na te same rzadkie dotąd nowotwory, jakie zaobserwowano podczas badań na szczurach.

Co więc robić? Naukowcy wzywają do zaostrzenia norm dopuszczalnego promieniowania, wprowadzenia ścisłych regulacji zakazujących budowy masztów telefonii komórkowej w pobliżu ludzkich domostw, szkół i szpitali, oraz wdrożenia programów edukacyjnych, mających kształcić obywateli w kwestii zabezpieczania się przed wszystkimi źródłami promieniowania elektromagnetycznego. W szczególności należy zadbać o ochronę kobiet w ciąży i dzieci – które przecież spędzają dziś często całe swe dzieciństwo ze smartfonem czy tabletem w rękach.

Więcej na temat tych zagrożeń znajdziecie na łamach strony Enviromental Health Trust. My z naszej strony przypomnimy o poradach, które przedstawialiśmy już dwa lata temu:

  • Warto rozmawiać w trybie głośnomówiącym. To też oznacza, że np. pisanie SMS-ów jest znacznie bezpieczniejsze od rozmawiania ze słuchawką przy uchu. Promieniowanie maleje bowiem wraz z kwadratem odległości.
  • Należy zwracać uwagę na siłę sygnału – im mniej pasków, tym sygnał słabszy, a to oznacza, że telefon musi zużyć znacznie więcej energii, by podtrzymać połączenie. Dlatego też warto rozmawiać na otwartej przestrzeni.
  • Nie należy spać z telefonem przy poduszce. Najlepiej niech będzie w innym pokoju.
  • Jeśli używany telefon należy do tych, które najbardziej promieniują, może warto zastąpić go czymś o niższej wartości SAR?
  • Włączając telefon, nie należy go od razu przykładać do ucha – podczas poszukiwania sygnału stacji bazowej, gęstość mocy jego promieniowania rośnie o kilka rzędów wielkości.
  • Można też sprawić sobie psa – i chodzić z nim często na spacery, bez telefonu.
  • Na koniec można oczywiście pomyśleć o bezpiecznym futerale na telefon komórkowy. Nie tylko zapewni osłonę przed polami EM telefonu, ale też utrudni operatorom komórkowym namierzanie naszej komórki. Minusem jest oczywiście to, że na telefon w takim futerale nikt już nie zadzwoni.

© dobreprogramy