r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Vivaldi będzie wielki: nadchodzi wersja na Androida i wbudowany klient poczty

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Rozwojowi przeglądarki Vivaldi przyglądamy się ze sporym zainteresowaniem od samego początku. Projekt powstały z inicjatywy Jona von Tetzchnera zapowiadał się na godnego kontynuatora tradycji klasycznej Opery. Z całą pewnością nie zawiódł pokładanych w nim nadziei.

Stosunkowo kameralna inicjatywa mogła jednak wywoływać obawy, że po świetnym starcie zapał twórców zmaleje, podobnie entuzjazm użytkowników. Sam von Tetzchner udzielił właśnie wywiadu, z którego płynie jasny sygnał, że Vivaldi nigdzie się nie wybiera i ma świetne perspektywy rozwoju.

Z twórcą Opery i Vivaldiego rozmawiał serwis TechPP. Już na samym początku von Tetzchner podzielił się informacjami, które trudno odczytywać inaczej, jak sukces jego ostatniego przedsięwzięcia: użytkowników przeglądarki Vivaldi jest już prawie milion. To ma zachęcać do trzymania dotychczasowego kursu w rozwoju, dzięki czemu Vivaldi będzie przede wszystkim zyskiwał kolejne możliwości konfiguracyjne, które pozwolą na jeszcze dalej idącą personalizację programu.

r   e   k   l   a   m   a

Obok założeń teoretycznych, swoistej filozofii rozwoju Vivaldiego, von Tetzchner nie zapomniał także o konkretach, i to właśnie one napawają szczególnym optymizmem. Twórca Vivaldiego oficjalnie potwierdził, że trwają prace nad mobilną wersją Vivaldiego. W pierwszej kolejności pojawi się ona na Androidzie, następnie na iOS-ie. Podzielił się on nawet harmonogramem prac: Vivaldiego na Androidzie możemy spodziewać się w połowie przyszłego roku. A konkretniej: w drugiej połowie.

Oprócz wersji mobilnej, trwają także prace nad funkcją szczególnie wyczekiwaną przez użytkowników, zwłaszcza klasycznej Opery. Vivaldi będzie miał własnego wbudowanego klienta poczty i najpewniej pojawi się on jeszcze przed premierą wersji na Androida.

Obok zapowiedzi dotyczących Vivaldiego, pojawiło się także kilka słów na temat Opery. I to raczej gorzkich słów: jej założyciel wspomniał, jak po objęciu stanowiska doradczego, obserwował, jak przeglądarka wyrzeka się wcześniejszych założeń, padło nawet stwierdzenie, że Opera została zniszczona. Ostatnie miesiące pokazują jednak, że stopniowo wraca ona do ścisłej czołówki. A wygląda na to, że do tej dołącza także Vivaldi.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.