Volvo zapewnia, że autonomiczne ciężarówki z napędem elektrycznym zmienią oblicze transportu

Strona główna Aktualności
Przyszłość transportu autonomicznego jest bliżej, niż się wydaje? (fot. Volvo)
Przyszłość transportu autonomicznego jest bliżej, niż się wydaje? (fot. Volvo)

O autorze

Oto Vera – autonomiczna ciężarówka z napędem elektrycznym, która ma zastąpić pojazdy załogowe na krótkich, powtarzalnych trasach pomiędzy stałymi punktami. Jeśli wejdzie do produkcji, zaoszczędzi firmom transportowym mnóstwo pieniędzy.

Transport kontenerów do portu, z niego i na niewielkich dystansach wokół konkretnego terenu. Choć może wydawać się to proste w rzeczywistości jest logistycznym koszmarem - skomplikowanym, pracochłonnym i kosztownym. Zdaniem Volvo Trucks, cały proces można znacząco usprawnić, uprościć i co najważniejsze, sprawić, że będzie stosunkowo niedrogi i wydajny. Wszystko dzięki elektrycznej ciężarówce, która nie będzie uzależniona od kierowcy, tylko samodzielnie wykona wszystkie zadania.

Zaprezentowany niedawno projekt o nazwie Vera to kompaktowy, akumulatorowo-elektryczny ciągnik siodłowy, który ze względu na systemy pozwalające na jazdę autonomiczną, został pozbawiony tradycyjnej kabiny. Zadanie? Przejąć krótkie, powtarzające się trasy pomiędzy stałymi punktami, takimi jak port, doki, punkty załadowcze i wyładowcze lub inne tego typu kompleksy, w których panuje duży i zorganizowany logistycznie ruch.

Jak to działa w praktyce? Centralny ośrodek sterowania bezprzewodowo komunikuje się z ciężarówkami, ciężarówki natomiast komunikują się ze sobą nawzajem, koordynując trasy w najbardziej efektywny sposób. Nie ma więc ryzyka kolizji ze względu na błąd człowieka, nieuwagę, zagapienie czy chęć wyprzedzenia innego kierowcy tuż przed zakrętem. Co więcej, centrum sterowania może tworzyć trasy na podstawie indywidualnych poziomów naładowania akumulatorów samochodów ciężarowych, rodzajów ładunków, wymagań serwisowych i konkretnych lokalizacji. Vera jest zaprojektowana do używania standardowych zaczepów do naczep i wykorzystuje układ napędowy, który jest już dostępny w elektrycznych ciężarówkach Volvo, więc infrastruktura do ich użytkowania i konserwacji już istnieje.

„Nasz system może być postrzegany jako rozszerzenie zaawansowanych rozwiązań logistycznych, które wiele branż już dziś stosuje”, powiedział Mikael Karlsson, wiceprezes autonomicznych rozwiązań dla Volvo AB. „Ponieważ korzystamy z autonomicznych pojazdów bez emisji spalin oraz z niskim poziomem emitowanego hałasu, ich eksploatacja może odbywać się o każdej porze dnia i nocy. Ponadto rozwiązanie wykorzystuje istniejącą infrastrukturę drogową i nośniki ładunków, ułatwiając odzyskanie kosztów i integrację z istniejącymi systemami.” Reasumując, wizja nie jest tak odległa, jakby się mogło wydawać.

Transport towarów wydaje się najbliższym i najbardziej realnym planem związanym z popularyzacją systemów jazdy autonomicznej. Jest to szczególnie realne w infrastrukturze, o której wspomina Volvo czyli ograniczone tereny np. wokół dużych centrów przemysłowych, stałe trasy, nierzadko w ogóle pozbawione ruchu publicznego oraz konkretne, niezmienne cele. Zeroemisyjny transport autonomiczny mógłby korzystnie wpłynąć nie tylko na ekologię, ale również na poprawę wydajności w dystrybucji towarów np. ze statków do centrów przeładowczych, gdzie kontenery trafiałyby na tradycyjne ciężarówki i udawały się w dalszą drogę.

© dobreprogramy