W kolejnym iOS-ie będzie wiać nudą? Apple boi się powtórzyć ostatnich wpadek

Strona główna Aktualności

O autorze

Wydany we wrześniu zeszłego roku iOS 11 z pewnością nie zasłynął z dopracowania. Nowa wersja tuż po premierze sprawiała sporo problemów, a wielu użytkowników iUrządzeń określiło ją najgorszą w historii. Apple nie chce tego powtórzyć, więc w iOS 12 położy nacisk na wydajność i jakość, przesuwając wprowadzenie wybranych funkcji na 2019 rok.

iOS 11 miał być dużą rzeczą dla iPhone’a, wielką dla iPada, a przynajmniej tak twierdzi Apple na oficjalnej stronie. Z pewnością temu wydaniu nie można odmówić wprowadzenia wielu ciekawych funkcji na tablety z logo Apple. Niestety, dawno nie widzieliśmy tak niedopracowanego iOS-a. Mobilny system Apple okazał się mieć problemy ze stabilnością, odczuwalnie krócej działał na jednym ładowaniu, zapomniał dodawania, litery „I” czy zapominał obudzić swojego właściciela do pracy.

Według raportu opublikowanego przez firmę Axios, iOS 12 będzie nudniejszą aktualizacją. Apple zamierza skupić się na optymalizacji i dopracowaniu swojego systemu operacyjnego, by odzyskać dobrą opinię po ostatniej krytyce jakości.

Wiele nowości będzie zatem wdrożonych dopiero w 2019 roku. Właściciele urządzeń mobilnych Apple będą musieli więc poczekać na odświeżony ekran głowy, modyfikacje interfejsu w trybie samochodowym oraz na większe aktualizacje wielu aplikacji systemowych, w tym klienta poczty czy funkcji związanych z aplikacją aparatu i galerii zdjęć.

Nie można jednak powiedzieć, że iOS 12 zapowiada się wyłącznie na zbiór poprawek. Wśród nowości mają znaleźć się ulepszenia dotyczące rozszerzonej rzeczywistości, funkcje związane z aplikacją Zdrowie czy bardziej rozbudowana kontrola rodzicielska. Premiery iOS 12 spodziewać można się wraz z wprowadzeniem nowych smartfonów, które najprawdopodobniej zostaną pokazane jesienią. Z kolei wersja testowa powinna zostać pokazana latem, podczas tegorocznej konferencji WWDC.

© dobreprogramy