W oczekiwaniu na nowego Dooma, gramy w pierwszą część… na starych konsolach (+ciekawostki)

Strona główna Wideo Retro

O autorze

Doom to jeden z tych tytułów których nie trzeba nikomu przedstawiać, a że nowa odsłona już za kilka dni, postanowiliśmy umilić sobie czekanie, grając w część pierwszą, ale nie na PeCecie. Zamiast tego grę odpaliliśmy na starych konsolach: Jaguar, SNES, PSX, Saturn i jako ciekawostkę sprawdziliśmy też wersję na Nintendo 64. W materiale znajdziecie też wiele ciekawostek.

Oto wybrane ciekawostki, które szczególnie nam się spodobały:

Attack of the Attackers

Wstępna nazwa gry to Attack of the Attackers. Podczas prac nad grą, John Carmack zaproponował nazwę Doom. A skąd się ona wzięła? W 1986 roku Martin Scorsese nakręcił film Kolor pieniędzy (The Color of Money). Film opowiada o młodym graczu w bilard, który jeździ po klubach, gra i w ten sposób zarabia na życie. W jednej ze scen, przedstawia swój kij przeciwnikowi, mówiąc o nim właśnie Doom. Nazwę zapożyczył Carmack, ciekawe jak by nazywała się gra, gdyby programista był świeżo po obejrzeniu Army of Darkness? Stawiamy na Boomstick!

Smashing Pumpkins

Ta kultowa kapela, której szczyt popularności przypada mniej więcej na drugą połowę lat 90. zafundowała światu wiele dobrej muzyki. Ciekawie wyglądają powiązania zespołu z firmą id software. Na okładce albumu Mellon Collie and the Infinite Sadness, małym druczkiem, znaleźć można napis "Explosion from DOOM courtesy of id Software (...)". Chodzi o eksplozję w piosence "Where Boys Fear to Tread", wcześniej id Software puściło oczko do zespołu umieszczając w grze kod "IDSPISPOPD", co przekłada się podobno na „Smashing Pumpkins Into Small Piles Of Putrid Debris” pomijając ID na początku. Kawałek o którym mowa poniżej - słyszycie wybuchy?

Bill "Killer" Gates

Oglądając stare akcje marketingowe Microsoft, chciało by się rzec "ta firma miała kiedyś... nabiał". Sam Bill Gates postanowił popromować Dooma na systemie Windows, a wyglądało to tak:

Gdyby tylko dało się porozmawiać z potworami

Czasami po prostu trzeba się do czegoś przyczepić, a jak nie ma do czego? W dodatku recenzując grę, która jest światowym fenomenem ocenianym najczęściej na 10/10 - to do czego się przyczepić? Recenzent Edge wycenił grę na 7/10, a jako argument podał "Gdyby tylko dało się porozmawiać z potworami". Lata później Internet podchwycił ten cytat i dzisiaj jak recenzent nie ma się do czego przyczepić...

Brak empatii

John Carmack od dzieciństwa interesował się komputerami. W podstawówce stworzył na komputerze przestrzenne logo MTV. Mając 14 lat włamał się do szkoły i ukradł komputer Apple II, za co spędził rok w zakładzie poprawczym. Podczas przeprowadzonych badań psychologicznych stwierdzono u niego „brak empatii dla innych ludzi”. Hmm… trudno ubrać ten akapit w grafikę czy klip, więc, jak mawiano w Monty Pythonie „And Now for Something Completely Different”:

Id! Nie "ID" głąbie!

Twórcami Dooma jest ekipa id Software, ale jak to przeczytać? Cóż, większość ludzkości przeczyta to jako "Aj-Di" i my również w gameplay’u, z rozpędu popełniamy ten błąd. Tak naprawdę chodzi o termin z dziedziny psychologii, cytując portal psychologia.edu.pl, "Id" to "pierwotna, jedna z trzech wyróżnionych przez S. Freuda, struktura osobowości". Zatem "id" wymawiamy tak:

9 sekund

Dokładnie tyle zajmuje najbardziej zręcznym graczom pokonanie pierwszego poziomu gry, czyli Hangaru. Na zabijanie przeciwników zwyczajnie nie ma czasu, a aby zmierzyć się z tym czasem trzeba znać sekretne przejście, zobaczcie sami:

FPS? A co to?

Młodsi mogą tego nie wiedzieć, ale Ci starsi dobrze pamiętają, że przez wiele lat po premierze gry, na każdą inną pierwszo-osobową strzelankę mówiono "klon Dooma". To się nazywa moc tytułu! Poniżej klon Dooma z polskim rodowodem na Amigę (Ubek):

Co ma wspólnego Doom z filmami porno? Fabułę

Brakowało Wam bardziej rozbudowanej fabuły w Doomie? Przywołany już Carmack w tych oto słowach wyjaśnił co myśli o fabule w grach wideo: "Historia w grze jest jak historia w pornusie. Spodziewasz się, że jakaś tam jest, ale nie jest to wcale istotne". Dobrze, że Hideo Kojima (seria Metal Gear) nie słyszał :P Na koniec trailer obowiązkowej pozycji, czyli moda Brutal Doom:

Doom na srebrnym ekranie

W 2005 roku na ekranach pojawił się film nawiązujący do gry. Nie było to dzieło, które dorównywało growemu pierwowzorowi, jednak też nie był to totalny niewypał. W głównej roli pojawił się Dwayne "The Rock" Johnson, nominowany zresztą do Złotej Maliny w kategorii najgorszy aktor :). Warto dodać, że reżyserem tego dzieła był Polak, Andrzej Bartkowiak.

PS. Musicie nam wybaczyć, ale nasz grabber odmówił posłuszeństwa i nie udało nam się przechwycić obrazu z konsoli Atari Jaguar w akceptowalnej jakości.

© dobreprogramy