r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Ważne nowości z wczorajszej premiery Apple, które przyćmił iPhone X

Strona główna AktualnościSPRZĘT

Premierę iPhone’a X, 8 oraz 8 Plus mamy za sobą. Osoby śledzące przecieki, nie dowiedziały się niczego nowego, a konferencja była po prostu potwierdzeniem wcześniejszych nieoficjalnych informacji. Apple oprócz pokazania nowych iPhone’ów, zademonstrowało również inne ciekawe nowości, w tym Watcha 3, Apple TV czy ładowarkę służącą do ładowania bezprzewodowego, której i tak na razie nie kupimy.

Face ID i już pierwsza wpadka?

Zanim przejdziemy do pozostałych nowości od Apple, które nie były najważniejszym punktem wczorajszej konferencji, zostańmy jeszcze na chwilę przy iPhonie X. Ze względu na rozwiązania konstrukcyjne został on pozbawiony czytnika linii papilarnych Touch ID, który został zastąpiony funkcją rozpoznawania twarzy nazwaną Face ID. Niestety dla Apple, pierwsze wpadka, która pokazała niedociągnięcia nowego rozwiązania miała miejsce już na konferencji. Ale czy na pewno? Czy faktycznie możemy mówić, że Face ID nie zadziałał?

r   e   k   l   a   m   a

Phil Schiller z Apple, podczas próby odblokowania jednego z iPhone’ów X otrzymał komunikat Your passcode is required to enable Face ID. Faktycznie mogło to wyglądać jakby Face ID nie zadziało, ale przecież bardzo podobny komunikat pojawia się przy Touch ID. Wówczas wprowadzenie kodu jest wymagane po ponownym uruchomieniu iPhone’a lub jeśli nie korzystaliśmy z niego przez kilka godzin. Prawdopodobnie ten sam mechanizm weryfikacji dwuetapowej zadziałał na prezentacji, czyli twierdzenie, że Apple zaliczyło wpadkę jest błędne.

Apple Watch 3 nowym iPodem

W ofercie Apple nie znajdziemy już iPoda nano i shuffle – te modele zostały wycofane w tym roku. Przed konferencją pojawiły się informacje, że jednak Apple nie kończy całkowicie z iPodami, bowiem zaprezentowana ma być kolejna generacja iPoda touch. Tak jednak się nie stało. Powróciły więc stwierdzenia, że wraz z iPhonem, iPod touch stał się zbędny i niebawem zniknie. Po obejrzeniu wczorajszej konferencji, wiemy, że tak naprawdę ostatni gwóźdź do trumny iPoda nie zostanie wbity przez iPhone, ale przez… Apple Watcha.

Apple Watch 3 przynosi obsługę sieci komórkowej. Umożliwia mu to odbieranie i nawiązywanie połączeń oraz obsługę SMS-ów, bez konieczności ciągłego sparowania z iPhonem, którego musieliśmy do tej pory nosić przy sobie. Dodatkowo zyskujemy pełny dostęp do kolekcji Apple Music bez synchronizacji ze smartfonem. Muzyki oczywiście będziemy słuchać za pomocą bezprzewodowym słuchawek AirPods, bez męczenia się z kablami.

Zapowiedź ładowarki AirPower i case do słuchawek AirPods

Potwierdziły się przypuszczenia Ming-Chi Kuo, analityka KGI, który poinformował, że na bezprzewodowe akcesorium z logo Apple będziemy musieli poczekać. Wspomniał on, że firma z Cupertino czeka na „technologiczny przełom”, który jak się okazuje nastąpi w przyszłym roku. Wówczas do sprzedaży ma trafić ładowarka AirPower.

AirPower dzięki dużej powierzchni pozwoli na ładowanie do kilku urządzeń Apple jednocześnie. Oczywiście tych urządzeń, które wspierają funkcję bezprzewodowego ładowania. Jednocześnie będziemy mogli ładować nowego iPhone’a, Apple Watcha i słuchawki AirPods. Dodatkowo podgląd naładowania akumulatorów wszystkich położonych na ładowarce urządzeń zyskamy z poziomu iPhone’a. Tak jak napisaliśmy, na AirPower będziemy musieli jeszcze trochę poczekać. Obecnie w sklepie Apple znajdziemy bezprzewodową ładowarkę firmy mophie za „tylko” niecałe 300 zł.

Bezprzewodowa ładowarka AirPower będzie mogła być również wykorzystana do ładowania słuchawek AirPods. Zanim jednak będziemy mogli z tej funkcji skorzystać, trzeba będzie kupić specjalne opakowanie na słuchawki, które będzie wspierało bezprzewodowe ładowanie. Nowy case to także umieszczenie na zewnątrz diody LED informującej o stanie naładowania. Wcześniej znajdowała się ona w wewnątrz i trzeba było otworzyć pudełko. Nowy case to jeszcze kolejny wydatek pieniędzy, tylko by móc korzystać z wygodniejszej metody ładowania.

Apple TV, czyli Apple w końcu w erze 4K

Najważniejszą nowością w Apple TV jest zapewnienie wsparcia dla rozdzielczości 4K i dwóch standardów HDR10 i Dolby Vsion. Przełoży się to na zauważalnie lepszą jakość obrazu, a użytkownicy telewizorów 4K, w końcu z Apple TV będą mogli wykorzystać potencjał swoich urządzeń. W Apple TV mają pojawić się produkcje 4k z popularnych usług streamingowych, w tym z Netflixa i Amazom Prime Video.

Na wydajność nowego Apple TV narzekać raczej nie będziemy. We wnętrzu znalazł się procesor Apple A10X, który zapewnia wysokie osiągi w iPadzie Pro. Skok wydajności odczujemy w samym działaniu systemu, a także aplikacji i gier. Polska cena wersji 32 GB została ustalona na 849 zł.

Największym produktem Apple jest… sklep?

Dokładniej to sklepy, które odwiedzane są przez 500 mln osób każdego roku. Na scenie padło wręcz stwierdzenie, że to największy produkt Apple. Warto zauważyć, że tak naprawdę nie mamy do czynienia z produktem technologicznym, ale po prostu ze sprzedażą.

Apple twierdzi jednak, że nie tworzy typowych sklepów. Miejsca, w których sprzedaje się iPhone’y, Maki czy Apple Watche, to coś więcej. Sporo osób przychodzi do sklepów Apple w celu spotkania się i nie z pracownikami, ale ze znajomymi. Sklepy tworzone są jako miejsca, w których ze względu na m.in. wzornictwo i wygląd chcemy przebywać.

Trzeba przyznać, że ciekawa próba uczynienia sklepów miejscami wyjątkowymi i wypełnionymi magią Apple. Nie oszukujmy się jednak, sklepy mają po prostu sprzedawać produkty Apple, a nie odmieniać nasz dzień po wizycie w nich.

Zapomnieliśmy już o minijacku

Rok temu, podczas prezentacji nowy modeli iPhone’ów – 7 i 7 Plus dowiedzieliśmy się, że Apple zrezygnowało z minijacka. Decyzja ta wywoła ogromne kontrowersje, a sceptycznie nastawione osoby snuły wizje gubiących się słuchawek AirPods, ciągłego ładowania słuchawek Bluetooth i brania ze sobą kolejnej przejściówki, gdybyśmy jednak mieli słuchawki z jackiem.

Od wybuchu negatywnych opinii minął rok, a dziś chyba już się przyzwyczailiśmy. iPhone bez minijacka stał się czymś normalnym, nikt nie wspomniał, że modele 8, 8 Plus czy X tego gniazda także nie mają. Jeśli ktoś naprawdę spodziewał się, że Apple powróci do minijacka, to chyba nie zna podejścia tej firmy. Apple konsekwentnie trzyma się swoich decyzji, co często ma znaczący wpływ na rynek.

To właśnie ta konsekwencja doprowadziła do eliminacji (lub zepchnięcia do niszy) z rynku stacji dyskietek, napędu DVD w laptopach czy smartfonów z fizyczną klawiaturą. Najpewniej tak samo będzie ze słuchawkami z minijackiem, z brakiem których pogodziliśmy się zaledwie w rok i dziś, w przypadku smartfonów Apple, postrzegamy jako oczywistość.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.