Web Summit pokazuje, że współczesna gorączka złota dotarła do Europy. Snowden zrobił show

Strona główna Aktualności

O autorze

W tym tygodniu w Lizbonie odbywa się Web Summit, największa według organizatorów konferencja technologiczna na świecie. Ponad siedemdziesiąt tysięcy uczestników zdominowało całkowicie to portugalskie miasto, które na kilka dni podporządkowało się gościom z ponad setki krajów. Samoloty z Doliny Krzemowej lądują tu z częstotliwością taksówek, na ulicach słychać języki ze wszystkich kontynentów i wydaje się, że jest tu każdy, kto w Internecie coś znaczy lub chce coś znaczyć. No i my, przyglądający się temu z perspektywy licznie zgromadzonych tu mediów.

Konferencję otworzyła rozmowa z Edwardem Snowdenem, który wypełnił główną scenę Altice Arena dosłownie po brzegi. Ludzie stali wszędzie, gdzie się dało, a duża część musiała się zadowolić zewnętrznymi telebimami. Wśród prelegentów kluczowe nazwiska z Facebooka, Wikipedii, Google i niemal każdej znanej Wam marki. Wśród gości ludzie pracujący w branży nowych technologii, a obok aspirujące startupy prezentujące wdzięki przez inwestorami z naprawdę grubymi portfelami.

Rozmach imprezy jest imponujący, olbrzymia arena i pięć gigantycznych pawilonów nie są w stanie pomieścić wszystkich zainteresowanych. Równolegle prowadzonych jest tu kilkanaście ścieżek tematycznych dla twórców aplikacji i usług internetowych, marketingowców, startupów, twórców treści, futurystów, humanistów, robotyków, wynalazców czy specjalistów od sztucznej inteligencji i uczenia maszynowego.

Edward Snowden o prywatności

Ton całej konferencji nadaje kilka tematów przewodnich, które stoją obecnie w centrum zainteresowania całej branży. Jednym z nich jest prywatność, od której zaczął Snowden. Zauważył, że GDPR (General Data Protection Regulation, czyli europejskie RODO) już w swojej nazwie ma fundamentalny problem - z góry zakłada kolekcjonowanie danych i reguluje głównie ich przetwarzanie. - Już samo kolekcjonowanie stanowi olbrzymie zagrożenie, ponieważ bez względu na regulacje, zawsze może dojść do ich nieuprawnionego użycia. Czy to przez hakerów, czy przez służby specjalne - stwierdził były pracownik CIA.

Przypomniał, że w ostatecznym rozrachunku to nie dane padają ofiarą nadużyć, tylko ludzie. - Obecnie młodzi przestają posiadać cokolwiek na własność i nie dotyczy to wyłącznie domów czy samochodów, a również i danych. Marki zgromadzone na Web Summitcie powinny przekonać użytkowników, dlaczego warto im ufać. Jedynym sposobem, żeby ochronić kogokolwiek, to ochronić nas wszystkich - wyrokował Snowden. Jednym słowem - nie powinniśmy ufać nikomu.

Filozofowie o etyce sztucznej inteligencji

Drugim tematem przewodnim jest sztuczna inteligencja i uczenie maszynowe. Nie tylko aspekty techniczne, ale i etyczne. W panelach dyskusyjnych rozważa się tutaj w poważnym i praktycznym tonie takie rzeczy, jak scenariusze maszyny moralnej.

To zagadnienia typu - kogo powinno przejechać autonomiczne auto, któremu zepsuły się hamulce? Dwójkę dzieci idących na czerwonym świetle czy dwójkę staruszków idących na zielonym? Okazuje się, że na takie dylematy nie ma dobrej odpowiedzi i zależy ona od kultury, w której się wychowujemy. W indywidualistycznych kulturach respondenci wskazują, że należy ocalić dzieci, w kulturach kolektywistycznych - osoby starsze.

Nie są to teoretyczne rozważania, tylko coraz bardziej praktyczne dylematy. Jeden z paneli dyskusyjnych poświęcony był temu, kto powinien odpowiadać za wypadek spowodowany Teslą jadącą do właściciela całkowicie samodzielnie w trybie summon (bez kierowcy). Uczestnicy konferencji konfrontują obecnych tutaj ustawodawców europejskich i wyraźnie mówią im, że przepisy nie nadążają za tempem obecnego postępu.

Nie zabrakło też Polski

Wśród obecnych tutaj wystawców znalazło się ponad trzydzieści firm z Polski, z czego mniej więcej połowa to startupy. PARP zapewnił wsparcie w postaci polskiego stoiska, z którego skorzystać może każda polska firma lub student z pomysłem. Można tu spotkać się z potencjalnymi klientami, inwestorami czy mediami. Fajna sprawa, brawa dla inicjatywy.

Mimo to gości z Polski nie ma tu zbyt wielu, co dziwi w zestawieniu z tłumnie przybyłymi do Lizbony obywatelami Ukrainy. Ich liczba pozytywnie zaskoczyła nawet organizatorów konferencji, którzy podczas otwarcia zachęcili gości do wiwatu. Widać, że ten trapiony wieloma problemami kraj aż kipi od młodych ludzi z olbrzymim apetytem i jeszcze większymi aspiracjami.

Gorączka złota udziela się każdemu

Uderzająca jest liczba początkujących przedsiębiorców, którzy przyjechali tu w poszukiwaniu finansowania dla swoich pomysłów. Setki prostych stanowisk, przy których pod oryginalną nazwą stoi ktoś z notebookiem, prototypem lub samą ideą. Trudno się tu przebić, tym bardziej że każdy chce być bardziej przebojowy od drugiego.

Tłumy ludzi z nadzieją w oczach starają się przekonać, że to właśnie ich pomysł będzie kolejnym Uberem lub Facebookiem. Rozmarzone twarze z wypiekami na policzkach spijają każde słowo ze scen, na których milionerzy (lub miliarderzy) internetowi opowiadają o tym, dlaczego to im się udało.

Znajdziemy tu zarówno utalentowanych, błyskotliwych ludzi z przełomowymi pomysłami, jak i szarlatanów, którzy nie potrafią wytłumaczyć, dlaczego to im należy się los na rynkowej loterii. W tych mętnych wodach krążą rekiny z funduszy inwestycyjnych, których głównym celem jest kupić wcześnie i tanio, nadmuchać i sprzedać z wielkim hukiem. Specyficzna atmosfera, ale jeśli nie chcemy w tym partycypować, możemy udać się na prezentację na przykład o tym, czy technologia zastąpiła nam religię.

Też możecie wziąć w tym udział

Jeśli interesuje Was to, co dzieje się na głównej scenie, transmisję na żywo możecie znaleźć na profilu facebookowym Web Summitu. To mały ale interesujący wycinek konferencji, na której czas wydaje się gonić jak oszalały do późnych godzin nocnych. Web Summit zmienia się wtedy w Night Summit i wychodzi na miasto...

© dobreprogramy