Wolfenstein: Enemy Territory otrzyma fanowski remaster – zadziała także na Macu i Linuksie

Strona główna Aktualności
Źródło: Materiały prasowe Splash Damage
Źródło: Materiały prasowe Splash Damage

O autorze

Choć Wolfenstein: Enemy Territory ukazał się blisko 16 lat temu, a dokładniej w maju 2003 r., wielu po dziś dzień uważa ten tytuł za niedościgniony wzór sieciowej strzelanki. Nic więc dziwnego, że już w 2012 r. – za sprawą fanowskiego projektu ET: Legacy – postanowiono przywrócić klasyk do życia. Jak się okazuje, autorzy nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa w tym temacie.

Głównym założeniem było stworzenie klienta Enemy Territory, który zagwarantuje pełną zgodność z oryginałem, ale jednocześnie ruszy bezproblemowo na współczesnych systemach. W tym celu zmieniono środowisko programistyczne na OpenGL 3.2, z przestarzałej wersji 1.5. Przygotowano też kompilacje dla różnych platform, a mianowicie Windows, macOS i Linux. A jakby tego było mało, w planach jest dodatkowo wersja mobilna dla Androida.

Jednak programiści chcą iść o krok dalej. Za pośrednictwem Twittera zapowiedzieli właśnie, że wkrótce ET: Legacy doczeka się zupełnie nowego silnika renderującego. Potrzebne są tylko ostatnie szlify, takie jak znormalizowanie kontrastu na poszczególnych mapach.

Niestety nie dodano, kiedy możemy spodziewać się premiery odświeżonego Wolfensteina. Za to zamieszczono zrzuty ekranu z wersji testowej, które dla wszystkich fanów marki powinny być niczym kuszący aperitif. Sam muszę przyznać, że niecierpliwie czekam na dalszy rozwój wydarzeń, jako człowiek, który na Enemy Territory i Rivie TNT2 stawiał pierwsze kroki w świecie gier online ;)

© dobreprogramy