r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

WordPress na VPS-ie z OVH: taniej i wydajniej niż hosting współdzielony

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Przez całe lata popularne usługi hostingowe były podzielone w jasny sposób: hosting współdzielony dla tych, którym wystarczy prosta strona internetowa, wirtualne serwery prywatne (VPS) dla tych, którzy potrzebują czegoś więcej (np. prowadzą sklep internetowy). Sami dostawcy takich usług pilnowali podziału poprzez cennik: konta VPS były wielokrotnie droższe od kont współdzielonego hostingu, wymagały też od klienta wyższych umiejętności technicznych. A co się dzieje, jeśli bariera ceny i kompetencji technicznych zniknie? Czy można powiedzieć, że VPS jest dla każdego? Dostaliśmy do testów taki właśnie wirtualny serwer prywatny firmy OVH, który zarówno pod względem ceny, jak i łatwości obsługi rywalizuje z współdzielonym hostingiem konkurencji.

Większość klientów firm hostingowych nie bawi się już w samodzielne pisanie stron internetowych. Instalujemy gotowe systemy zarządzania treścią, najczęściej WordPressa, do tego darmową lub płatną skórkę z biblioteki „gotowców”, zestaw zapewniających podstawowe funkcjonalności modułów – i w ciągu kilku godzin spędzonych głównie na personalizacji, mamy działającą stronę. Kierując się tym założeniem postanowiliśmy sprawdzić, jak wygląda uruchomienie i korzystanie z WordPressa dla zwykłego klienta, który zdecyduje się kupić VPS w OVH.

Zdecydowaliśmy się wybrać najtańszy z obecnie dostępnej oferty wirtualnych serwerów prywatnych francuskiej firmy – VPS SSD 1. Uruchamiany na bazie chmurowej platformy OpenStack zapewnia klientowi jeden wirtualny rdzeń procesora taktowany 2,4 GHz, 2 GB RAM i 10 GB pamięci masowej na dysku SSD – w cenie 11,99 zł netto miesięcznie (143,88 zł netto rocznie). Przy zakupie usług na okres 6 lub 12 miesięcy można liczyć na rabat.

r   e   k   l   a   m   a

Specyfikacja

Oferowany przez OVH wirtualny serwer prywatny VPS SSD 1 działa na maszynach kolokowanych w centrum danych w Warszawie. Fizyczne serwery wykorzystują ośmiordzeniowe, szesnastowątkowe procesory Intel Xeon E5-2630 v3, taktowane zegarem 2,4 GHz. Na każdy VPS przypada 1 wirtualny rdzeń, 2 GB RAM oraz pamięć masowa SSD 10 GB spięta w konfiguracji RAID 1+0.

Dostępne są też konfiguracje VPS SSD 2 (z 1 wirtualnym rdzeniem, 4 GB RAM i SSD 20 GB) oraz VPS SSD 3 (z 2 wirtualnymi rdzeniami, 8 GB RAM i SSD 40 GB). Wszystkie VPS mają dostęp do łącza sieciowego 100 Mb/s, bez ograniczeń transferu.

Niezła cena, biorąc pod uwagę to, że liderzy polskiego rynku hostingowego wciąż potrafią zaoferować konta w hostingu współdzielonym kosztujące od 300 (za 50 GB powierzchni dyskowej) do 1200 zł (2 TB powierzchni dyskowej) rocznie. Za mało miejsca na VPS-ie? No cóż, zawsze można dokupić w chmurze OVH dodatkowe pakiety pamięci masowej – od 50 GB (+240 zł rocznie) do 500 GB (+1440 zł rocznie). W drugą stronę to nie działa. W ofercie hostingu współdzielonego liderów rynku nie znaleźliśmy opcji powiększenia ilości dostępnej pamięci operacyjnej czy wydajności procesora.

(Re)instalacja

Użytkownik współdzielonego hostingu oczekuje prostego w użyciu panelu administracyjnego, w którym już nie tylko wyklika niezbędne ustawienia konta, ale wręcz zainstaluje całą, już skonfigurowaną do działania aplikację. W wypadku nowych VPS-ów OVH sytuacja wygląda bardzo podobnie. Intuicyjny panel sterowania, dostępny pod zakładką Dedykowany menedżera v6 OVH, pozwala na zarządzanie kontem i konfiguracją domen, a także samym wirtualnym serwerem.

Mamy więc funkcje resetowania hasła, restartowania VPS, reinstalacji VPS, odnowienia serwera, zmiany właściciela, monitoringu, zmiany planu hostingowego, uruchomienia trybu ratunkowego i zarządzania kontaktami technicznymi, administracyjnymi i księgowymi dla usługi. Jest tu też jeszcze funkcja wywołania terminala do serwerowej instancji w oknie przeglądarki. Wygląda to ładnie, ale nie jest zbyt wygodne, o wiele lepiej połączyć się normalnie po ssh z poziomu konsoli.

Domyślnie uruchomiony VPS będzie pracował pod kontrolą Debiana 9. Instalacja WordPressa na tej platformie nie jest niczym trudnym, ale czy naprawdę musimy robić to ręcznie? Nie musimy. Wystarczy w panelu sterowania wybrać opcję Reinstalacja serwera VPS i tam z listy dostępnych systemów operacyjnych wybrać dostępny na końcu Wordpress (64-bit). To gotowa do pracy instancja na bazie Debiana 8, z preinstalowanym środowiskiem uruchomieniowym dla tego popularnego CMS-a.

Reinstalacja zajmuje kilka minut, po których otrzymamy mailowe powiadomienie z adresami IP, nazwą serwera, losowo wygenerowanym hasłem roota, hasłem administratora MySQL, hasłem aplikacji phpMyAdmin i hasłem administratora WordPressa. To wszystko jest już gotowe do pracy, więc wystarczy wejść na http://vps[numer].ovh.net/wp-admin/, by uzyskać dostęp do znajomego panelu logowania WordPressa.

Panelu logowania, a nie panelu instalacji – gdyż oferowany obraz maszyny przynosi WordPressa już całkowicie skonfigurowanego. Nie musimy więc przechodzić nawet tej 5-minutowej procedury instalacyjnej, którą szczycą się deweloperzy tego CMS-a. Pozostaje nam więc albo przenieść gotową instancję z innego serwera (polecamy do tego wtyczkę Duplicator), albo wziąć się za konfigurację nowej witryny z Kokpitu. Z tym już każdy użytkownik WordPressa powinien sobie poradzić.

Czy warto jednak kombinować z WordPressem na własnym wirtualnym serwerze? Przecież nakłada to na nas dodatkowe obowiązki. Na współdzielonym hostingu hoster robi wszystko za nas, a tutaj musimy sami zadbać choćby o regularne aktualizowanie oprogramowania czy robienie kopii zapasowych. To pierwsze nie jest trudne (wystarczy apt-get update && apt-get upgrade), to drugie sprowadza się do wyklikania opcji backupu w panelu sterowania OVH.

Wyścigi serwerów

Nawet taki jednak dodatkowy wysiłek może usprawiedliwić tylko konkretna korzyść. Mając VPS-a, nawet tak taniego VPS-a jak testowana przez nas usługa, liczymy przecież na konkretny wzrost wydajności. Czy taki otrzymamy?

Przetestowaliśmy naszą instancję WordPressa, przekształcając wpierw pustą witrynę w wypchanego treścią bloga za pomocą wtyczki FakerPress. Kilka kliknięć i witryna ze szkieletu przemienia się w miejsce tętniące życiem, pełne wpisów ze zdjęciami, użytkowników i ich komentarzy.

Dla porównania, uruchomiliśmy też WordPressa na zwykłym współdzielonym hostingu w OVH. Trzeba podkreślić, że w tych kontach współdzielonego hostingu (Personal 100) wykorzystywana jest alternatywna implementacja protokołu FastCGI, czyli FPM, szybki menedżer procesów znacznie przyspieszający komunikację programów z serwerem, szczególnie na stronach o dużym obciążeniu. Tymczasem domyślny obraz WordPressa na testowanym VPS-ie wykorzystuje zwykłe FastCGI. Zainteresowani mogą oczywiście zwiększyć wydajność WordPressa na VPS-ie, instalując i konfigurując tę alternatywną implementację.

Test obu platform zaczęliśmy od wtyczki WPPerformanceTester. Przeprowadza ona testy funkcji matematycznych, operacji na łańcuchach, pętli, okresów warunkowych i operacji bazodanowych, pozwala też sprawdzić, jak serwer spisuje się na tle uśrednionych wyników konkurencji.

Wynik benchmarku na pierwszy rzut oka może zaskakiwać. Tak, serwer na którym działa wpółdzielony hosting okazał się szybszy od testowanego VPS-a praktycznie w każdej operacji (poza komunikacją z bazą danych). Łatwo to jednak zrozumieć: VPS ma limitowaną, ale zawsze gwarantowaną moc obliczeniową, tymczasem konta współdzielonego hostingu, utrzymywane na znacznie mocniejszym serwerze, mogą chwilowo wykorzystać większą szczytową moc – i szybciej wykonać testy.

Gdy przychodzi do testu wydajności samego WordPressa, widać, że testowany VPS oferuje przy takim obciążeniu roboczym w praktyce ponad dwukrotnie większą wydajność od konta współdzielonego.

Wydajność i dostępność

Mieliśmy już okazję kilka lat temu korzystać z VPS-ów w ofercie OVH, wtedy jednak mimo niezłych cen, wydajnością te wirtualne serwery nie porażały. Co się więc stało? Tak dobre wyniki to najprawdopodobniej konsekwencja zastosowania nowej platformy sprzętowej.

Tamte stare VPS-y działały na fizycznych serwerach z ośmiordzeniowymi Opteronami 4386, taktowanymi zegarem 3,1 GHz. Zastąpienie ich Xeonami E5v3, mimo niższej częstotliwości zegara (2,4 GHz), przyniosło znaczący wzrost wydajności: przeprowadzone przez OVH testy za pomocą zestawu benchmarków Phoronixa pokazują przyspieszenie od 57% w teście OpenSSL do 198% w teście webserwera nginx.

Temu znaczącemu wzrostowi wydajności towarzyszy znaczący wzrost wydajności na wat: wykonane w litografii 22 nm Xeony oferują, w zależności od obciążenia roboczego, wynik nawet pięciokrotnie lepszy od starszych, wykonanych w litografii 32 nm Opteronów. Koszt inwestycji w nową platformę zwróci się więc za sprawą niższych kosztów utrzymania serwerów oraz możliwości uruchomienia na nich większej liczby maszyn wirtualnych. Wykorzystywana przez OVH platforma chmurowa OpenStack jest przecież optymalizowana pod kątem intelowskiego HyperThreadingu, pozwalając na ośmiordzeniowym Xeonie uruchomić 16 wirtualnych rdzeni, a co za tym idzie, 16 VPS-ów.

Szybkość ładowania strony

Jak to się ma do szybkości działania strony z perspektywy użytkownika? Przetestowaliśmy naszą testową witrynę za pomocą popularnego narzędzia Gtmetrix. Warto przypomnieć, że to całkowicie niezoptymalizowana witryna, wygenerowana automatycznie. Dla lokalizacji Londyn i przeglądarki Chrome uzyskaliśmy czas ładowania 1 sekunda – nieźle, jak na rozmiar 531 KB i 27 przeprowadzonych żądań HTTP. Dla porównania, załadowanie kopii tej strony ze współdzielonego hostingu zajęło 1,4 sekundy.

Drugi test, przeprowadzony za pomocą narzędzia Royal Pingdom (lokalizacja: Szwecja) pokazuje porównywalne wyniki. Strona hostowana na VPS-ie została wczytana w 625 ms. Ta sama strona ze współdzielonego hostingu była pobierana 906 ms.

Lokalizacja

Trzeba podkreślić, że dla klientów z Polski czasy dostępu dostępu do strony będą jeszcze lepsze – w domyślnej konfiguracji VPS SSD 1 serwuje strony z warszawskiego centrum danych, choć zainteresowani mogą wybrać też lokalizacje we Francji lub Kanadzie.

Finalny test dotyczy zachowania hostowanej strony pod dużym obciążeniem. Wykorzystaliśmy aplikację loader.io, aby wygenerować taki nagły skok zainteresowania witryną – w ciągu minuty próbuje odwiedzić ją stu użytkowników. Jak widać, hosting współdzielony nie miał tutaj szans.

Te wyniki są istotne szczególnie dla wszystkich tych, którzy prowadzą sklepy internetowe na współdzielonych hostingach. W erze coraz bardziej kapryśnych klientów, którzy gotowi są porzucić sklepowy koszyk z byle powodu, i których cierpliwości w oczekiwaniu na załadowanie strony lepiej nie testować, wydajność ma kluczowe znaczenie. A jeśli przypomnimy sobie, że czas ładowania strony jest ważnym sygnałem SEO dla algorytmów rankingowych wyszukiwarki Google – to już w ogóle nie ma nad czym się zastanawiać.

Jeśli tylko gotowi jesteśmy na dodatkowe obowiązki związane z utrzymaniem wirtualnego serwera prywatnego, to OVH ma znakomitą ofertę: konkurencyjną cenowo, wydajnościowo i programistycznie, szczególnie w porównaniu do usług oferowanych przez innych, mniej zaawansowanych technicznie hosterów.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.   

Trwa konkurs "Ogól naczelnego", w którym codziennie możecie wygrać najnowsze maszynki systemowe Hydro Connect 5 marki Wilkinson Sword.

Więcej informacji

Gratulacje!

znalezione maszynki:

Twój czas:

Ogól Naczelnego!
Znalazłeś(aś) 10 maszynek Wilkinson Sword
oraz ogoliłaś naszego naczelnego!
Przejdź do rankingu
Podpowiedź: Przyciśnij lewy przycisk myszki i poruszaj nią, aby ogolić brodę.