r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Z taką listą exclusive'ów Xbox One przegra nawet z Nintendo Switch

Strona główna AktualnościROZRYWKA

Dlaczego decydujemy się na daną konsolę do gier? Z pewnością wpływ na nasz wybór ma jej wydajność, komfort korzystania z pada czy inne dodatkowe funkcje, ale niewątpliwe bardzo ważnym aspektem są gry i to te tworzone na wyłączność. W najmniej ciekawej sytuacji są posiadacze Xboksa One, którzy niezbyt mają się czym pochwalić, a w tym roku nie otrzymali jeszcze nic naprawdę dobrego.

Mamy koniec marca, gracze na PlayStation zachwycają się świetnym Horizon Zero Dawn, a w kwietniu otrzymają dobrze zapowiadający się tytuł Persona 5. Niedawno wprowadzone Nintendo Switch, mimo iż ma sporo wad, to przynosi jedną z najlepszych gier na rynku, czyli The Legend of Zelda: Breath of the Wild. Sporo osób sięga po nową konsolę Nintendo właśnie dla Zeldy, akceptując niedociągnięcia urządzenia.

Jak sytuacja z grami na wyłączność wygląda na Xboksie One? Niestety niezbyt dobrze, Microsoft obiecywał wiele świetnych produkcji, ale te obietnice niezbyt mają pokrycie w rzeczywistości. Oczywiście jeśli weźmiemy PC-ty z Windows 10 i Xboksa One jako całość, to mamy Gears of War 4 czy Forze Horizon 3. To naprawdę dobre produkcje, ale trzeba zauważyć, że to niewnoszące zbyt wiele nowości, kontynuacje znanych serii. Brakuje tytułu takiego jak Horizon Zero Dawn z PS4, miał nim być Scalebound, ale został anulowany i to już przy zaawansowanym etapie prac. Anulowano również Fable Legends, a naprawdę niezły Project Spark został zamknięty.

r   e   k   l   a   m   a

Problem dobrych exclusive'ów pokazuje ranking najlepszych gier na Metacritic. Licząc tytuły na PlayStation 4, wzięliśmy pod uwagę również te, które nie pojawiły się na Xboksie, ale mogły zostać wydane na PS3 czy PS Vitę. W pierwszej 10 jest 5 gier, wśród tych tytułów znajdziemy rewelacyjne Uncharted 4 czy Bloodborne. Xbox One może natomiast pochwalić się tylko Forzą Horizon 3.

Przyjrzymy się ostatnim grom na wyłączność na Xboksa One i odliczymy Forzę Horizon 3. Użytkownicy konsoli Microsoftu otrzymali Quantum Break, ReCore i chociażby Halo Wars 2. Z tych tytułów tylko Quantum Break może pochwalić się ciepłym przyjęciem, no może nie licząc edycji na PC. Zarówno Halo Wars 2 i ReCore to produkcje określane co najwyżej średnimi. Niestety, ale Quantum Break zadebiutował w kwietniu 2016 roku, a na kolejny dobry tytuł na XOne musieliśmy czekać do września – Forza Horizon 3. Teraz mamy 2017 rok, koniec marca i od premiery nowej Forzy nie zobaczyliśmy exclusive’u, który zachęciłby do wyboru Xboksa One czy szczuplejszego Xboksa One S.

Odejdźmy na chwilę od wielkich produkcji, określanych często grami AAA, i przejdźmy do gier indie. Twórcy takich tytułów mieli w przypadku Xboksa 360 dobre wsparcie ze strony Microsoftu, przygotowane zostały nawet specjalne programy dla nich – Live Indie Games i Summer of Arcade. Zmieniło się to z obecną generacją, potencjał w produkcjach indie zauważyło Sony i Nintendo. Japończycy by zachęcić małe studia pomagali im finansowo. Takie podejście zaowocowało – w ostatnich latach to na PS4 lądowało najwięcej niskobudżetowych gier. Na Xboksa One potrafiły pojawiać się z opóźnieniem albo platforma Microsoftu była nawet pomijana.

Rok 2016 nie był owocny dla posiadaczy Xboksa One. Microsoft obiecał, że ma to się zmienić i ten rok będzie obfitował w wysyp tytułów na wyłączność. Potwierdzenia tych słów na razie nie widzimy, ale może w Redmond czekają do premiery Xboksa Scorpio. Miejmy nadzieję, że faktycznie wraz z mocniejszym Xboksem, otrzymamy mocniejszą listę dobrych exclusive'ów.

Obecnym problemem sprzętu Microsoftu wcale nie jest jego niższa wydajność, a właśnie brak gier, który byłyby na tyle dobre, że warto byłoby dla nich kupić konsolę. Xbox One to naprawdę niezły sprzęt z fenomenalnym padem, ale co z tego, skoro świetności tego pada nie sprawdzimy w tytułach, które dorównywałyby Horizon Zero Dawn. XOne zaliczył wyjątkowo kiepski start, co przełożyło się na przegranie pierwszej rundy z PS4. W środku pojedynku Microsoft się obudził i wydawało się, że ich konsola może nawiązać walkę z konkurentem, ale ponownie widoczny jest spadek formy. Jeśli w Redmond nie wezmą się poważnie za gry, to nawet Scorpio nie pomoże dogonić Sony. W końcu dobra konsola to przede wszystkim długa lista świetnych gier. I to gier, których nie ma na pececie, który i tak przecież zapewni lepszą grafikę.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.