r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Zmienny font OpenType Microsoftu wróży koniec statycznego tekstu

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Pamiętacie font parametryczny z repozytorium Google'a? Microsoft nie zostaje w tyle i w kompilacji Windows 10 Insider Preview Build 16273, dostępnej w Fast Ring i Skip Ahead, umieścił zmienny font OpenType o wdzięcznej nazwie Bahnschrift. Cyfrowe liternictwo znów zrobiło krok do przodu.

Specyfikacja zmiennych fontów została opracowany wspólnymi siłami przez firmy Microsoft, Google, Apple i Adobe jako część OpenType 1.8. Oficjalnie zaprezentowano ją niecały rok temu w Warszawie, podczas konferencji ATypI. W skrócie to jeden font, który zachowuje się jak tysiące różnych, pozwalając zmieniać odmianę, szerokość znaków i inne parametry bez ograniczeń, przy zachowaniu niewielkiego rozmiaru pliku. Projektant może zdecydować, które parametry pozwoli zmieniać, a które powinny być stałe dla jego kroju.

Dzięki temu fonty w końcu są gotowe na wymagania filozofii responsive design, choć z perspektywy Adobe dopiero teraz świat jest gotowy na zmienne fonty. Pomysł na litery, których parametry można zmieniać z zachowaniem kluczowych cech kroju pojawił się w tej firmie już w latach dziewięćdziesiątych. Wtedy jednak było za wcześnie, by proponowany standard się przyjął. Cieszy też to, że w przeciwieństwie do starszych fontów i metod wyświetlania, rozwijanych przez konkurencyjne firmy, OpenType jest owocem wspólnych starań o piękniejszy tekst.

r   e   k   l   a   m   a

Od strony użytkownika zmienne fonty dają ogromną elastyczność projektowania, bo przestajemy być ograniczeni do kilku typów (zwykle Light, Regular i Bold). Zmienny font pozwala na płynną zmianę odmiany (wagi, pochylenia) znaków, praktycznie bez ograniczeń.

Na marginesie warto dodać, że autorzy specyfikacji od razu zadbali o narzędzia pozwalające konwertować istniejące fonty do nowego standardu. Rok temu problemem był brak odpowiednich silników renderujących, zdolnych odpowiednio zinterpretować parametry i przenieść je na widoczne dla nas piksele. Dziś to już nieaktualne. Windows 10 Creators Update wprowadził wstępną obsługę zmiennych fontów w DirectWrite z obsługą najważniejszych parametrów. Wciąż trwają prace nad implementacją kolejnych, co widać w ostatniej kompilacji dla insiderów.

Z takimi fontami zyskujemy podwójnie. Na powyższym przykładzie znaki niezależnie od odmiany, mają identyczną szerokość, więc można dowolnie sterować „grubością linii”, a przy tym zachować wypracowany wcześniej układ tekstu. Jeśli tekst miałby zmieścić się w polu o innych proporcjach, można spokojnie zmienić wysokość glifów bez szkody dla szerokości i grubości linii. Dla projektantów to font idealny. Po drugie jeden plik jest w stanie zastąpić kilka statycznych fontów, co znacznie zmniejszy rozmiar projektów czy aplikacji. Na tym najwięcej zyskają strony internetowe.

Nazwa Bahnschrift zdradza korzenie kroju Microsoftu. To wariacja na temat standardu DIN, używanego na znakach drogowych w Niemczech i w kilku innych krajach europejskich. DIN cieszy się opinią czytelnego i niezawodnego, choć oczywiście kierowcy nieprzyzwyczajeni do niego mogą mieć inne zdanie.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.