Nowe iPhone'y i Apple Watch mogą dostać czujniki czadu – być może uratują komuś życie

Strona główna Aktualności
Produkty Apple mogą zostać w przyszłości wyposażone w czujnik gazu (depositphotos)
Produkty Apple mogą zostać w przyszłości wyposażone w czujnik gazu (depositphotos)

O autorze

Użytkownicy śledzący rozwój urządzeń firmy Apple powinni z zaciekawieniem spojrzeć na nowy patent, który pojawił się na łamach serwisu Patently Apple. Rysunki pokazują, jak mógłby wyglądać miniaturowy czujnik gazów, w tym tlenku węgla, czyli tak zwanego czadu. Choć na razie nie wiadomo czy i kiedy pojawi się w produkcji, to nie ulega wątpliwości, że jeśli trafi do iPhone'ów czy zegarków Apple Watch, będzie mógł uratować komuś życie. Co ciekawe, jak wynika z dokumentacji, opisywane czujniki gazów mogą trafić nawet do MacBooków.

Opis na łamach Patently Apple wskazuje, iż sensor będzie wyjątkowo stabilny i odporny. Problemem ma również nie być interferencja sygnałów. Przedstawione rysunki pokazują urządzenie w dwóch wersjach: jedna przystosowana jest do implementacji w smartfonie, a druga – w smartzegarku. Czujniki mają być w stanie wykrywać w powietrzu zawartość przynajmniej jednego z niebezpiecznych gazów na liście, na której pojawił się między innymi tlenek węgla, metan, lotne związki organiczne czy dwutlenek siarki. Jak słusznie zwraca się uwagę w mediach, głównym problemem może być nie tyle sama implementacja czujnika, co zachowanie przy tym wodoodporności całego urządzenia.

Choć pojawienie się czujnika gazów w każdym urządzeniu może być przydatne, wydaje się, iż najprędzej może trafić do zegarka Apple Watch. Producent już podczas prezentacji ostatniej generacji urządzenia wyraźnie zaznaczył, że istotne jest dla niego bezpieczeństwo użytkownika. Między innymi dlatego najnowszy zegarek Apple'a potrafi wykrywać upadki właściciela i w razie potrzeby wzywać pomoc oraz rozpoznawać nieprawidłowości w pracy serca, podczas wykonywania EKG. Przydatność tego ostatniego została już nie jeden raz potwierdzona. O ostatnim przypadku uratowania życia właściciela właśnie dzięki tej możliwości, pisaliśmy w grudniu ubiegłego roku.

Implementacja czujnika gazów wydaje się więc ciekawym, kolejnym krokiem do zwiększania poczucia bezpieczeństwa użytkowników. Nietrudno sobie w końcu wyobrazić, że odpowiednio wczesne powiadomienie o zagrożeniu, będzie mogło kiedyś komuś uratować życie. Do czasu pojawienia się opatentowanego czujnika w sprzętach Apple może jednak jeszcze upłynąć sporo czasu – ewentualny problem z zachowaniem wodoodporności może się okazać tylko jedną z przeszkód.

Warto bowiem pamiętać o ciekawym przypadku z listopada ubiegłego roku, kiedy szereg iPhone'ów i smartzegarków Apple Watch przestał działać po wystawieniu na kontakt z helem. Problemem okazał się gaz, który dostał się do wnętrza obudowy i uniemożliwił pracę jednemu z komponentów. Niewykluczone więc, iż podczas implementacji czujnika gazów producent będzie musiał wziąć pod uwagę dodatkowe zabezpieczenia urządzeń.

© dobreprogramy