Apple Watch znów uratował życie. Badanie serca w domu nie jest złym pomysłem

Strona główna Aktualności
Apple Watch uratował życie
Apple Watch uratował życie

O autorze

W smartzegarkach Apple Watch Series 4 zamontowany został elektrokardiogram, spełniający wymagania stawiane przed sprzętem medycznym, dostępnym na amerykańskim rynku. Aktualizacja systemu watchOS 5.1.2, wydana w czwartek, wprowadziła możliwość samodzielnego przeprowadzenia badania i już ma na koncie pierwsze uratowane życie.

Apple Watch pozwala przeprowadzić 30-sekundowe badanie pracy serca i jeśli wykryje anomalie, zaklasyfikować je jako migotanie przedsionków, nieprawidłowy rytm zatokowy lub nieznane zaburzenie. Po aktualizacji oprogramowania na pewno sporo osób w Stanach Zjednoczonych przeprowadziło to badanie na sobie, ale jeden użytkownik prawdopodobnie uniknął dzięki temu śmierci. Swoje doświadczenia opisał na Reddicie.

Po aktualizacji użytkownik, przedstawiający się jako „edentel”, przetestował nową funkcję swojego smartzegarka. Praca jego serca została zakwalifikowana przez aplikację jako migotanie przedsionków. Początkowo uznał, że to błąd aplikacji i zbadał żonę, a potem ponownie siebie. Wyniki były spójne – praca serca jego żony nie wskazywała na żadne problemy, jego zaś za każdym razem kwalifikowana była jako odbiegająca od normy.

Główny bohater tej historii stanął przed poważnym wyborem. Zignorować wskazania aplikacji i ryzykować życie, czy jednak iść do lekarza i tłumaczyć, że przyczyną wizyty są wskazania nowej aplikacji? Wybrał tę drugą opcję, mimo że przypuszczał, że zrobi z siebie głupka i zmarnuje czas lekarzy. W przychodni jednak okazało się, że wskazania Apple Watcha nie zostaną zlekceważone i „edentel” został przyjęty w przyspieszonym trybie i natychmiast zbadany, tym razem profesjonalnym sprzętem. Lekarz skomentował wyniki tymi słowami:

Powinien pan kupić akcje Apple. Prawdopodobnie pana uratowali.

Lekarz przyznał także, że w przychodni wszyscy spodziewali się napływu pacjentów po wprowadzeniu nowej wersji systemu watchOS, ale przyjęcie osoby z rzeczywistymi problemami już pierwszego dnia było sporym zaskoczeniem. Obecnie szczęśliwy posiadacz Apple Watcha jest pod opieką kardiologa, przyjmuje leki i czeka na bardziej szczegółową diagnozę przyczyny problemów z sercem, o których w czwartek jeszcze nie wiedział.

Apple Watch rzeczywiście mógł uratować tę osobę. Migotanie przedsionków może doprowadzić do zawału serca i zajmuje drugie miejsce na liście najczęstszych przyczyn zgonów na świecie. Na schorzenie cierpi około 2 proc. młodych amerykanów i 9 proc. osób po 65 roku życia.

Na koniec warto dodać, że nie jest to pierwsza osoba, którą uratował Apple Watch. W październiku gadżet wykrył upadek, zaproponował wezwanie ratowników i umożliwił osobie poszkodowanej kontakt z rodziną.

© dobreprogramy