WinBatch to tak naprawdę wysokopoziomowy język programowania. Jest jednak dużo mniej skomplikowany, niż chociażby VisualBasic, przez co powinien okazać się stosunkowo łatwy do obsłużenia przez osoby niezwiązane bezpośrednio z informatyką. Chociaż dzięki temu program pozwala kontrolować „wszystko” w „dowolny” sposób, nie ulega wątpliwości, że jest to rozwiązanie zarezerwowane dla ambitnych i wymagających użytkowników.
Warto jednak zauważyć, że wymagające może okazać się jedynie tworzenie nowej akcji automatyzacji w formie kodu. Samo korzystanie z gotowych już skryptów jest równie łatwe, co w innych programach tego typu i może być wywoływane na przykład kombinacją klawiszy lub wyborem opcji z dodatkowego menu.
Najnowsza wersja programu wprowadza przede wszystkim obsługę ścieżek o rozszerzonej długości do wielu funkcji w edytorze. Od teraz mogą one mieć ponad 259 znaków, a maksymalnie ponad 32 tysiące. Pojawiły się także nowe atrybuty, które można wykorzystać w oknach dialogowych i funkcjach związanych z datą i czasem oraz poprawki wielu błędów.
Program rozwijany jest od wielu lat. Przez ten okres stworzono do niego 24 biblioteki i udostępniono ponad 3,5 tysiąca przykładowych skryptów. Można więc dość bezpiecznie założyć, że przynajmniej niektóre z nich okażą się dla nas przydatne i uchronią od konieczności ręcznego formułowania reguł działania. Nadal jednak do dyspozycji pozostanie edytor pozwalający stworzyć dowolne scenariusze, zależnie od tego, jakie działanie chcemy zautomatyzować.
Tak duży potencjał sprawia, że aplikacja może okazać się bardzo ciekawą propozycją nie tylko dla wymagających użytkowników domowych, ale również części firm. Choć darmowo dostępna jest jedynie wersja testowa ograniczona czasowo do 3 tygodni działania, uzyskanie pełnej licencji wiąże się z kosztem niecałych 100 dolarów. Przy takiej skali nie wydaje się to wygórowanym kosztem.
WinBatch w najnowszej wersji dostępny jest do pobrania z naszej bazy oprogramowania.