Oszuści próbują uwiarygodnić kontakt, podając się za prawdziwych pracowników banku Pekao S.A. Mogą nawet zachęcać do sprawdzenia ich danych w internecie, np. na LinkedIn. Bank zwraca uwagę, że taki zabieg ma wzbudzić zaufanie i skłonić klienta do dalszej rozmowy.
W czasie połączenia przestępcy mówią o rzekomym kredycie, pożyczce, podejrzanym przelewie albo innej operacji na rachunku w Banku Pekao. Taki scenariusz ma wywołać niepokój i presję czasu. Właśnie wtedy najłatwiej nakłonić rozmówcę do szybkiego działania.
Według komunikatu banku fałszywy pracownik może poprosić o dane do logowania do bankowości elektronicznej, kody SMS, kody BLIK albo dane karty. Może też namawiać do instalacji dodatkowego programu, wykonania przelewu na wskazane konto lub wypłaty pieniędzy "do zabezpieczenia".
WIDEOInfrastruktura rośnie szybciej niż sprzedaż samochodów elektrycznych
Jeśli pojawia się nacisk na natychmiastową decyzję, bank zaleca przerwać rozmowę i zachować spokój. Nie należy podawać haseł, kodów ani informacji z karty, instalować żadnego oprogramowania ani wykonywać operacji finansowych na polecenie osoby dzwoniącej.
Bank Pekao przypomina, że prawdziwy pracownik nie poprosi o pełne hasło, kody autoryzacyjne, kod BLIK ani instalację narzędzia do zdalnego dostępu. Nie zleci też "bezpiecznego przelewu" na inne konto. Tożsamość pracownika można potwierdzić w Pekao24 i aplikacji PeoPay, gdzie w trakcie rozmowy wyświetlają się jego dane.
Jeśli klient podał dane, zatwierdził operację, zainstalował wskazaną aplikację albo podejrzewa próbę oszustwa, powinien od razu skontaktować się z bankiem. Bank zaleca zastrzec karty, zablokować dostęp do bankowości elektronicznej, zgłosić sprawę na infolinii 519 222 222 oraz zawiadomić policję lub prokuraturę.